Witam!
Mam 18 lat, uczę się zaocznie w LO, mieszkam w mieście liczącym około 12 tys. mieszkańców. Chciałabym otworzyć sklep z odzieżą damską (na początek), dlatego też mam zamiar złożyć wniosek o jednorazowe środki z UP. Wiem, że trzeba utrzymać DG przez rok, placić ZUS, mieć lokal, napisać Biznes Plan, posiadać żyrantów. Problemem jest to ,że slyszalam że w mojej miejscowości nie dają pieniędzy na jakiekolwiek sklepy z odzieżą, bo jest ich za dużo. Fakt, jest ich sporo, ale żeby kupić coś niedrogiego i fajnego to nic nie można znaleźć. Większosc młodych ludzi (mam na mysli przedzial wiekowy 16-29 lat) jezdzi do wiekszych miast oddalonych od naszego o okolo 60 km. Wiem co bym chciala sprzedawac i jestem w 100 % pewna ze moj biznes bedzie przynosil dochody nie tylko przez rok, ale o wiele dluzej. Tylko jak mam do tego przekonac urzednikow, ktorzy podobno sa od razu na nie ? Przeciez to ze powiem , ze mi sie uda pewnie ich nie przekona. Widze , ze na tej stronie jest sporo ekspertow wiec prosze o rade. Acha i jeszcze jedno. Jak to jest z tym lokalem? Muszę go znalezc przed zlozeniem wniosku, tak? Tylko skad mam wziac pieniadze na oplacenie czynszu, za darmo raczej nikt nie bedzie trzymal. A co jesli dotacja nie zostanie mi przyznana? prosze o pomoc



