Witam! Od 4 lat pracuje jako dostawca pizzy w 140tys mieście. Miesięcznie robie ok 550-650 zamówień. Pizzeria istnieje od 14 lat. Ma swoich stałych klientów. Jeżdżę swoim samochodem i sam go tankuję i naprawiam. Jestem zatrudniony na cały etat, ale pensji nie dostaje, tylko mam płacony ZUS itd. Pracuje 20 dni w miesiacu.
Po krótce opowiem jak wyglada mój dzień pracy:
rozwoże pizze, robiąc ok 20-50 zamówień dziennie. Za każdy dowóz dostaje 3 zł + 1zł za każdy karton od pizzy i 0,50gr za opakowanie od dania dnia. Do tego dochodza dodatkowe opłaty które ponoszą klienci którzy zamawiaja ze strefy bardzo oddalonej od pizzerii np + 2zł czy 3 lub 5zł. Wyjazdy poza miasto są liczone 1 zł z kilometra za dowóz. Uśredniajac z zamówienia mam 4,5 - 5,5zł. Do tego dochodza napiwki. Czasami przy lepszym dniu srednia z zamówienia sięga 6 a nawet 7zł. A zamówień dziennie robię od 20 do 50. Czyli mnożymy uśredniając: 30 zamówień razy 5 zł=150 zł od tego odejmuję paliwo [LPG] - 30 zł/dziennie czyli zostaje mi 120 zł na czysto. Liczymy dalej: 120 zł razy 20 dni=2400zł. To jest mój zarobek miesięczny - od tego odejmuję amortyzację samochodu tj ubezpieczenie, przeglądy i naprawy wraz z częściami.
Teraz moje pytanie do grupowiczów:
Czy nie lepiej byłoby załozyć DG i rozliczać się z moim pracodawcą jako firma pełniaca usługi transportowe w tym przypadku dowożąca pizzę?
Troche długi ten mój post lecz proszę grupowiczów szybko rachujących o porady.
Pozdrawiam.




