|
Drewno kominkowe - strona 9 |
Drewno kominkowe
Biznes Forum ‹ Biznes, Dotacje z UP i UE ‹ Pomysł na biznes
Autor
Wiadomość
kto wie czy w wielkopolsce są wszystkie drzewa do kupienia u leśniczego chodzi mi o Dąb Grab Jesion
Nie wiem jak jest gdzie indziej, ale wydaje mi sie że tak samo jak u mnie w nadlesnictwie jednostka m3 jest dla lesników wszystko jest liczonbe w MP czyli w metrze przestrzennym, np. idziesz do lesnika i chcesz kupić 10 metrów drzewa to lesnik nie pyta sie czy 10m3 czy 10mp bo wszedzie i tak oni przeliczaja na mp. Czyli masz 10metrów drzewa a na kwicie, czyli asygnacie jest załóżmy 7,56(taki przykład) Sprzedajac drewno opałowe czy kominkowe tez jest uzywana jednostka MP!!!! I to nieprawda jak niekórzy pisza -"kupisz w lesie 10m3" i zrobisz z tego 16mp"!!!owszem każdemu tak sie wydaje ale z własnego doswiadczenia wiem ,że np kupujac w wałkach czyli metrach 10MP to po pocieciu i porabaniu i ułozeniu na samochodzie wychodzi jakies 11MP, a to ze wzgledu na to (chociaz niektórym wyda sie to nielogiczne)że jest wiecej tzw"przerw" miedzy poszczególnymi kawałkami drewna, niz miedzy wałkami:D
ponawiam temat
skala35 aukcje na e-drewno.pl i najprościej podjechać do leśniczego i zapytać co jest na sprzedaż i w jakich cenach.
jutro jade do leśniczego dzięki
Jeśli chodzi o drewno to tylko eksport na zachód a najniższe ceny drewna w Polsce są w górach a najlepiej zakupić je na podkarpaciu i polupac tam bo tania siłą robocza tam jest. Biznes dochodowy ale tylko wtedy gdy będzie dokładnie zaplanowany. Cena 1m3 gotowego do sprzedaży na podkarpaciu to około 90-100zł suszarnia to poprostu pomieszczenie bez okien z wieloma grzejnikami wewnątrz najlepiej żeby było wielkości dwuch transportów tira wtedy będziesz mógł uzyskać ciągłość dostaw. Jeśli chodzi o sezonowość to nie ma reguły oczywiście można zauważyć że we wrześniu wymaga się ruch :-) ale ludzie lubią kupić prędzej żeby się ruszyło
Ja proponuję nie szarżować tak z tymi wyliczeniami. Nikt za darmo nam tego nie połupie, nie wysuszy i nie popakuje w skrzyniopalety gotowe do załadunku. Co do suszarni to również należy zachować wstrzemięźliwość (i to nie tylko pomieszczenie bez okien z grzejnikami, bo i sterowane dmuchawy, piec do opalania) - ja sugerowałbym suszenie napowietrzne, składując ułożone na wysokość 3m. skrzyniopalety z połupanym drewnem, okryte np. plandeką lub tymczasowym dachem. W ciągu pół roku sezonowania można zejść z wilgotnością drewna do 15%, a to całkiem zdatny surowiec przy takiej zawartości wody. Koszty zlecenia komuś suszenia lub zakupu własnej suszarni wówczas odpadają, jednak zamrażamy masę pieniędzy zawartą w surowcu na czas jego schnięcia. I tak źle, i tak niedobrze ;-) Zakup własnej suszarni to wydatek mający uzasadnienie w momencie, gdy planujemy produkcję na dużą skalę. Pytanie czy da się coś takiego osiągnąć przy znacznej konkurencji na rynku. Co do sezonowości, to JEST reguła: w sezonie zimowym sprzedaż znacząco wzrasta (ludzie odkładają zakup opału na ostatnią chwilę), w sezonie letnim następuje spadek, jednak wówczas można skupić się na produkcji i gromadzeniu towaru na zimę. Pozdrawiam i życzę dogłębniejszych analiz ;-)
Wielkopolska dość drogi rejon polski a mam dostawcę który mi przywozi drewno po 100zł za metr a do tego pocięte i polupane ja tylko rozwoże po 150zł ale to nie takie proste znaleźć klienta bo duża konkurencja jest i dużo w reklamę inwestycji. Najlepiej załatw odbiorcę z własnym transportem z niemiec albo francji, co do suszarni to chcesz ruszyć drewno budowlane czy kominkowe? Bo sprzęt który opisałes to profesional jakiś a zamiast skrzynio palet lepsze zwykle palety i pakowanie w worki raszlowe
Widzisz, swego czasu też o tym myślałem :)
Nie ma co inwestować w łuparki na początek... musisz zdobyć klientów itp... Kup ze 2-3 piły porządne (stihl husqvarna) i jak kupisz drewno to tnij. Nie musisz rąbać. (ew. zatrudnij jakiegoś lokalnego zula za 4zł/h) Jeśli nie masz własnego kawałka lasu to musisz gdzieś kupować z jakiegoś najlepiej nadleśnictwa. Najtańsze drewno w kraju to wschód Polski. Więc jeśli jesteś z "Polski A" to sie grubo zastanów. Musisz mieć jakiś plac do suszenia i cięcia tego drewna. Nie musi to być jakiś wielki koszt. No i coś żeby wozić to drewno. JEśli nie masz zbyt dużo kasy nie pier*** się i kup żuka w miarę nowego i w przyzwoitym stanie. Tanie części przynajmniej, a nie jak w WV czy mercedesach... :D No i jak chcesz zdobyć rynek- najważniejsza jest uczciwość. Nie wal w chu** jak to większosć robi. Wymyślają metry przestrzenne , nasypowe i ch** wie jakie. Sprzedawaj na metry sześcienne , drewno równo poukładane, żeby nie robić dziadówy. Rozejdzie się że nie oszukujesz i masz klientów. Dopiero jak się na tym zaczniesz dorabiać pomyśl o jakiś łuparkach itp. sprzętach... Ja to tak widziałem Pozdrawiam Szymon
Szymon mam takie pytanie Kupie Żuka to jak po układam na paletach to musze jakoś na niego włożyć no i zdjąć moge załadować wózkiem widłowym ale u klienta to chyba wy****bać na ziemie :) chyba że zna ktoś jakiś inny sposób na zdjęcia palety drewna z Żuka czekam na pomysły?????
skala35, a co tam powiedział leśniczy, ma coś na opchnięcie?
Z Żuka to tylko wywrotka lub skrzyniowiec, ale wtedy układasz drewno luzem to tak na poważnie...no chyba, że zamontujesz do Żuka HDS-a, lub klient ma rampę rozładunkową-), albo zatrudnisz Pudziana:) inaczej tego nie widzę.
Hanss miałem małe problemy rodzine i nie pojechałem ale juto jade na pewno to Ci napisze
Widzisz w praktyce to jest tak że jak przywożą drewno ( a często zamawiam) to przyjeżdzają i zrzucają normalnie na podwórko- nogą łopatą czy trzeba im nieraz pomóc. Mało kto pierdzieli się w jakieś wywrotki. Mają ale rzadko. Jak masz wózek widłowy to nie ma problemu z załadowaniem. Ja na Twoim miejscu bym się nie pierdzielił tylko brał za interes od przyszłego sezonu POzdrawiam Szymon
Witam, widze ze temat ciagle aktualny, jakies 2 lata temu tez tutaj zaczynalem i gdzies pewnie mozna znalezc moje wypowiedzi odnosnie drewna kominkowego. Opisze swoje dswiadczenia, jestem z Polski wschodniej z lesnej rodziny, ojciec lesniczy, wiec wpadlem na pomysl ze bede robil drewno kominkowe:), na poczatku z drewnem do przerobu nie bylo problemu, ojcie podzwonil po kolegach z sasiednich lesnictw i kazdy znalazl po 50m3 drewna, ZUL przywiozl drewno po promocyjnej cenie, w sensie zawazac kurs drewna na skladnice w powrotnej drodze przywozil moje drewno. Zaczynalem wszystko w listopadzie, z zalozeniem ze do wiosny przygotuje drewno a na nastepna zime bede spzedawal, drewno powoli zjezdzalo na plac, mialem 2 pily i 10 chlopa do rabania siekierkami. 2 ludzi w ciagu zimowego dnia potrafilo pociac i porąbac okol 10m3 drewna, wiec szlo dosc szybko, placilem im 4zł/godzine i jeszcze byli zadowoleni:) w dosc szybki czasie mialem juz gotowych okolo 500m3 drewna, az mordka sie usmiechala ze tyle juz jest.
Teraz ta gorsza czesc opowiesci, czyli zawisc ludzka, kilka telefonow do nadlesnictwa ze pewnie lesniczy drewno kradnie z lasu bo jego syn tak juz duzo go ma, zaczelo sie ciaganie, i okazalo sie ze jest taka ustawa, w ktorej pisza ze rodzina nie moze sie zajmowac.handlem, przerobka drewna. skonczylo sie na tym ze musialem napisac pismo ze to na uzytek wlasny to drewno sobie kupilem:) ale pomyslalem troche, wciagnolem w to kolege ktory nie byl rodzina, wiec byl juz spokoj z ustawa. Przyszlo lato wiec czas zaczac sprzedawac, ogloszenia w prasie lokalnej, nie bylo duzego zainteresowania, do zimy sprzedalem moze 200m3, raczej drobnym klientom, wozilem to Starem po 10-12m3. Pieniadze ze sprzedazy mialem zamiar dalej inwestowac w drewno, ale tutaj znowu schody. W tamtym czasie weszlo e-drewno.pl i kazdy musial stawac do przetargu, oczywiscie wygrali najwieksi, ceny drewna poszly ostro w gore, nawet ojciec nie mogl czegokolwiek zalatwic. Tak skonczyla sie przygoda z drewnem, do dzis pale jeszcze w piecu drewnem ktore wtedy przygotowalem i jeszcze pewnie 10lat bede nim palil.:) Wiem tylko jedno, musisz miec dobry plan jesli chcesz zaczynac z drewnem, przemyslane wszystko od poczatku do konca, oraz duzą ilosc gotowki na start. Oczywiscie wszystkim zycze powodzenia!!!
a zawsze odradzam interesy z rodziną ;)
Ja miałem plan taki ( i autor postu chyba też) żeby być tylko i wyłącznie pośrednikiem - zaczynalibyśmy bez żadnych znajomości. A co do zawiści ludzkiej- najgorsza rzecz w interesach. Ja bym się bał z kolei że tubylcy by rozkradli jakby nie pilnować...
Sprawdź również podobne tematy:Dobrze oceniasz ten temat? Poleć go znajomym!
|
|