|
Drewno kominkowe - strona 10 |
Drewno kominkowe
Biznes Forum ‹ Biznes, Dotacje z UP i UE ‹ Pomysł na biznes
Autor
Wiadomość
Niema drzewa w lasach wielkopolski
Witam
Od dłuższego czasu zastanawiam się nad sprzedażą drewna kominkowego. Nie wiem czy jest to akurat trafiony pomysł ale z tego co widzę większość domów posiada kominki a palić czymś w nich muszą skoro już je mają. Czy sprzedaż drewna do kominków jest dobrym pomysłem ? Może ktoś mi doradzi ? Pozdrawiam
Dokładnie jest tak jak kolega wyżej napisał. A co do cen to 160 zł płacimy za metry buka. Drewno jest z bieszczad. Sprzedaż gotowego, ułożonego na paletach po 220 zł. A na czysto na MP jest ok 20 zł. I uprzedze odrazu pytania wszystkich zdziwionych. >> Zgadzam się że można kupić metry po 130 zł u leśniczego, ale wszędzie są limity, które niestety nie pozwolą nam na tym zarobić. Ile drewna kupicie u swojego leśniczego?? Bo u nas jeśli kupuje się drewno z bieszczad to co najmniej po 100 MP jednorazowo i kilka takich transportów w roku. Dodam że jest to działalność dodatkowa firmy w której pracuje... POZDRAWIAM (interesu na samym drewnie kominkowym nie zrobicie)
Witam. Z drewnem kominkowym zmagam juz parę lat , w 70-cio tys. mieście na wschodzie kraju . U mnie wyglada to tak: utwardzony plac , samochód z hds, widlak, łuparka hydrauliczna, dwie pily spalinowe i dwóch- trzech ludzi do roboty. Drewno wyłącznie twrade , liściaste (dąb, grab, jesion, brzoza) sortyment S2A, układane na skrzynio-paletach po 1mp. Przekonałem się jak Ważna jest lokalizacja – ta moja jest przy dużej , ruchliwej drodze i to zdecydowany plus ale nie mogę tam ciąć zbyt dużo piłami spalinowymi ze względu na bliskie sąsiedztwo zabudowań- więc swego czasu kombinowałem i szukałem solidnych podwykonawców , którzy dostarczaliby mi pocięte i połupane drewno , jednak dałem sobie spokój bo zysk był z tego niewielki. Obecnie sam przerabiam drewno ale w małych , zdecydowanie mniejszych niż bym chciał ilościach. Ze zbytem w okresie zimowym nie ma większych problemów, choć i w lecie trochę idzie ale, to już nie to co było na początku. W okolicy narobiło się teraz dużo konkurencji co kupili kawałek pilarki , siekiery i jakiegoś tarpanka czy żuka i klepią to gdzieś na czarno za ,,stodołą ”, no ale wiadomo –jest kryzys a każdy chce życ.
Czayson napisał:
Trochę zdziwiło mnie to zdanie , bo moim ludziom wychodziło po 8-9zł/h i tez rąbali siekierami to się nie bardzo kwapili żeby zrobić we dwóch w ciągu dnia tych 6 metrów no ale u mnie to trzeba jeszcze było drewno układać ściśle na skrzynie i te ustawiać wózkiem na placu. Do tego trudno mi było znaleźć konkretnych , w miarę zaangażowanych ludzi a jeśli dorzuciliśmy do tego obsługę maszyn typu pilarka czy łuparka to już całkiem było niewesoło. Tak wiec na pytanie czy warto się tym zając musisz sam sobie odpowiedzieć. Jeśli masz dobre miejsce , trochę grosza na początek , obstawisz się konkretnymi ludźmi i rozsądnie to poprowadzisz i dopilnujesz to raczej warto . Pozdrawiam
Jak się mówi za dużo o jakimś interesie to zazwyczaj upada i tak jest w tym przypadku :-) duzo gadania każdy sprzedaje drewno i ceny zaniżają
Zgadza sie sam kokosów natym niema, pozatym są problemy z pozyskaniem surowca, nie mówie od leśniczego bo to detal jak dostaniesz 5-10m3. Lasy nie sprzedaja większych ilości drewna opałowego, a o takie tu chodzi bo jest najtańsze.
pozdrawiam.
Witam. Czy ktoś z forumowiczów posiada wiedzę apropos przeliczników na drewno kominkowe. Szukam sposobu na przeliczenie m3 drewna w wałkach(metry sześcienne- taka miara obowiązuje na asygnatach, fakturach kupując drewno z Lasów Państwowych) na Mp drewna kominkowego(metry przestrzenne- taka miara obowiązuje przy sprzedaży drewna kominkowego). Może być także przelicznik z Mp drewna w wałkach na Mp drewna kominkowego.
Dziękuje za pomoc. Pozdrawiam.
Z tego co sie orientuje to 1m3=1,65mp jakos tak w zaokragleniu:D
W życiu nie wyjdzie 1,65 MP. Panowie jesli wyjdzie wam 1,2 MP to wszystko. Przynajmniej jesli ktoś myśli o dużych ilościach drewna.
U mnie wychodzi prawie 1 do 1.
kolego to nie są moje wyliczenia!!!
Kubik - popularna nazwa metra sześciennego, miary objętości. Stosowana zazwyczaj do określania objętości drewna "netto", to znaczy bez pustej przestrzeni, która może znajdować się pomiędzy złożonymi w stos kłodami. Tym kubik odróżnia się od metra przestrzennego, w którym - w odniesieniu do drewna - uwzględnione są wolne przestrzenie wewnątrz stosu (1 metr przestrzenny drewna na stosie to zazwyczaj ok. 0,65 kubika). Wikipedia:D Więc nie pieprz mi stary że m3 to to samo co mp:D chyba że wolne przestrzenie trocinami upychasz:D
Kolego ja nie patrze do wikipedi tylko na doswiadczenie i nie napisałem ze m3 to to samo co MP. A w lesie jak kupujesz metry to chyba też nie na kubiki tylko na MP, bo jak sam powiedziales trocinami wolnej przestrzeni nie upychaja. Jak metry leżą na stosie to też są tam wolne przestrzenie. A pocietego wychodzi więcej poniewaz kawałki są jeszcze mniejsze i wolnych przestrzeni robi sie jeszcze wiecej... Więc jak sam powiedziales... Nie pieprz... :D bez urazy
Wiesz co chyba jakies nieporozumienie bo mój tok myslenia jest taki sam jak twój, tylko nie wiem czemu piszesz,że wychodzi ci stosunek 1:1????
Bo każdy czymś palic musi :D Ci co drewno ładują w lesie, Ci którzy go przywożą :D Kupując np jednorazowo 100 MP czy tam M3 (nieważne jak to nazwać) ale mierząc w lesie na stosie "METRY" wyjdzie ze jest ich tam 100. po drodze zginie np 10 ale jak sie odpowiednio je ulozy na aucie to po zmierzeniu na aucie dalej ich bedzie 100...W efekcie jednak dostaniemy ich 90. Ktoś pomyśli że skoro wiem że tak robią to czemu z tym nic nie zrobie. Otóż chętnych jest dużo a drewna w lasach mało.
A później układając gotowe na paletach zgodze się że wyjdzie więcej, ale tak jak mówiłem wcześniej to max 1,2 mp z 1 mp. Ktoś wcześniej mówił że można obłożyć ładnie do okoła a w środek wsypać luzem, wtedy pewnie wyjdzie jeszcze więcej, ale czy taki klient jeszcze kiedyś kupi u nas drewno. wątpie... W mojej okolicy (pow. krakowski) konkurencja jest duża więc pojdzie kupić gdzie indziej. POZDRAWIAM
Witam.
Posiadam gospodarstwo rolne o powierzchni 1,74h z czego 1h to las (zaraz za furtką-typowa wieś gdzie wiadomo czym psy szczekają).Na działce znajduje się budynek mieszkalny całoroczny.Odległości: do Radomia 30 km i około 110 km do Łodzi i Warszawy. Pomyślałem o sprzedaży drewna kominkowego oraz brykietu. Drzewo kupować w leśniczówce (dookoła lasy więc wiadomo o co chodzi),na miejscu łupać,suszyć,brykiet sprowadzać z zagranicy. Pieniądze na sprzęt,opłaty,towar,doświadczenie,ludzie do pracy - są. Pytanie moje dotyczy opłacalności tego przedsięwzięcia, myślę o działalności długoterminowej. Dodatkowym plusem jako skład (np.magazyn na brykiet) jest posiadanie działki (na działce woda,prąd oraz pomieszczenia gospodarcze murowane,ogrodzone między ludźmi) przy autostradzie A2 blisko Łodzi. Proszę o opinie ludzi, którzy mają z tym tematem doświadczenie z góry dziękuję. Pozdrawiam Piotr.
Z tym drewnem to nie jest tak do konca kolorowo sam jak zaczynałem myślałem że 100 tyś mi wystarczy niestety to kropla w morzu drewno kominkowe to długoterminowa inwestycja oczywiście jeśli chcecie to traktować jako sposób na zycie.
Musiałem kupić auto z hds i przyczepa do zwożenia z lasu,potem auto do rozwożenia z kiprem,maszyny(łuparka,piło-łuparka,piły spalinowe i piły kołyskowe) dziś na moim zakładzie we dwie osoby mogę dziennie przerobić od 50-70 mp drewna dziennie maszyny to podstawa,ile musze wydać na drewno rocznie łatwo obliczyć w przybliżeniu,co za tym idzie drewno musi leżeć rok by nadawać sie do sprzedaży. Do tego wszystkiego sezon na drewno jest 4 miesiące reszte to praca na przygotowanie zapasów na zime,i podstawowa sprawa zbyt na naszym rynku kokosów nie da sie zrobić i trzeba szukać odbiorców zagranicznych więc jak ktoś myśli że zrobi biznes z siekierka i piłą to zycze mu powodzenia bo moja inwestycja siegneła juz 700 tyś i teraz myślę jeszcze nad rozkreceniem tartaku bo samo drewno kominkowe to ciezki kawałek chleba. Pozdrawiam
Sprawdź również podobne tematy:Dobrze oceniasz ten temat? Poleć go znajomym!
|
|