Witam. Jakiś czas temu pracowałem w markecie budowlanym. Codziennie do kontenerów wyrzucano duze ilości palet i drewnianych pozostałości. Market miała podpisany kontrakt z firmą która zajmuje się utylizacją odpadów. Nie wiem na jakich zasadach. Pewnie za utylizacje płacono. Natomiast każdy mogł sobie podjechać autem i na własna odpowiedzialność załadowac drewno zupełnie za darmo.
Moja firma zaopatrywała by sie w takich marketach. Materiału mysle byłoby dużo. Potrzebny jest pracownik do oczyszczania drewna z gwoździ, aby nadawało sie na opał, oraz osoba która dostarczała by drewno do klienta, jak i auto do transportu. Jest ciągle duże zapotrzebowanie na opał tego typu.
Mieszkam w 13 tys. mieście, 30 km od dużego 700 000 miasta. Ze zbytem nie byłoby problemu. Tym bardziej ze drewno miałbym za darmo. Wystarczyłoby je oczyścić i nadawałoby sie na opał. Cena byłaby stosunkowo niska za metr sześcienny.
Czekam na komentarze. Dziękuję bardzo :)



