Jak wiadomo popyt na kominki w nowych domach rośnie z roku na rok a co za tym idzie rośnie zapotrzebowanie na opał jakim jest drewno kominkowe. Poczytałem troche na ten temat i cena za metr kwadratowy drewna kominkowego krąży w granicach 120 - 130zł
Teraz tylko znaleść w miare tanie drewno - kupić , do tego łoparkę i piłę spalinową, zareklamować się w okolicy, dowóz do klijenta i powinno pare groszy z tego zostać w kieszeni? Jak sądzicie?
W jakich granicach oscyluje u Was m2 niepociętego drzewa np brzozy?



