Witam.
Właśnie świeżo skończyłem studia Informatyczne, pozostała mi tylko obrona pracy dyplomowej we wrześniu, więc przyszła pora na zrobienie jakiegoś własnego biznesu, praca u kogoś na etacie to nie to o czym marze.
Mam wielkie możliwości jednak nie mogę się zdecydować czym naprawdę się zająć. Wizja pracy jako informatyk średnio mi się widzi ponieważ jest bardzo duża konkurencja ... aż za dużo informatyków, a jakimś wspaniałym specjalistą to nie jestem.
Mieszkam w Koszalinie (około 110-120tys) mieszkańców. Mam własny lokal 70mkw + mieszkanie na 1 piętrze (połączone lokale) w okolicach centrum. Cały lokal jest pusty, tylko 1 pomieszczenie na piętrze w mieszkaniu wykorzystuje mój ojciec gdyż tam ma swoje miejsce pracy, a jest architektem także mam całe zaplecze biurowe na najwyższym poziomie. Właśnie w tym lokalu chciałbym otworzyć jakiś biznes. Myślałem o zrobieniu tam punktu ksero ale już są takie w tym mieście a pieniądze raczej wielkie z tego nie będą.
Druga możliwość jaka istnieje to związana z miejsce w którym na codzień jestem i mieszkam. Jest to gospodarstwo rolne(w zasadzie ostatnie gospodarstwo w Koszalinie). A jak to gospodarstwo to duży magazyn i duża obora, w pełni skompletowany sprzęt rolniczy (nie nowy ale jest) no i hektary wkoło komina. Ziemie przestaliśmy uprawiać jakieś 2 lata temu bo się nie opłacało i nie było na to czasu. Myślałem żeby samemu się zając jakąś uprawą ale bycie rolnikiem to ciężki kawałek chleba ale nie dlatego że dużo pracy ale chodzi o ciśnienie jakie jest bo nikt nie wie czy wyjdzie uprawa czy nie...czy będzie pogoda czy nie... itd.
Posadowienie gospodarstwa jest bardzo dobre gdyż niby to już koniec miasta ale do centrum jest 40min piechotą i w zasadzie jest przy głównej ulicy wylotowej.
Może z was ktoś ma jakąś propozycje do czego mógłbym wykorzystać te zaplecze? Pieniążków też mam trochę odłożonych więc kolejne inwestycje wchodzą w gre tylko nie za wielkie:)




