Witajcie. Mam 2 pomysły z którymi mocno się biję czy warto i czy jest szansa z tego cokolwiek wycisnąć.
1. Firma szkoleniowa z branży IT. Praktycznie na każdym słupie są ogłoszenia "obsługa komputera, office, bla bla bla...." W dobie wszechobecnego internetu i komputera praktycznie w kazdym domu czy realne jest zarobienie na firmie ktora prowadzi szkolenia z szeroko pojete branzy IT - od podstaw obslugi komputera do szkolen prowadzonych przez fachowcow (na umowe o dzielo) z baz danych, programowania, administracji itp...
2. Szkola matematyki. Sam przez 6 lat dawalem korepetycje z matematyki i wiem jak trudnym dla wielu osob jest to przedmiot. Firma zatrudnialaby kilku dobrych "belfrow" :) poznanych przeze mnie przez lata edukacji, lekcji moglbym udzielac rowniez ja. Poziom od podstawowki po szkoly wyzsze. Mozliwe kursy caloroczne jak i jednorazowe lekcje na miejscu i u klienta.
Co o tym sadzicie?
Miejsce: Krakow
Kapital: ok 40 tys PLN



