Beniu napisał(a):Oczywiście uważam, że KRD to samo w sobie bardzo dobre narzędzie służące do odzyskiwania długów. Jednak prowadząc szkolenia dla przedsiębiorców i ich pracowników polecam KRD, jako doskonałą wręcz sankcję, którą wystarczy często tylko w odpowiedni sposób zapowiedzieć podczas prowadzonych z dłużnikiem negocjacji. Wtedy zwykle wierzyciel dość mocno przybliży się do celu, jaki sobie założył przed przystąpieniem do negocjacji. Podobnie zresztą działa zapowiedź sankcji, jaką jest założenie sprawy sądowej czy też wręcz egzekucja komornicza.
Jednak zapowiadając taką czy inną sankcję należy być bezwzględnie gotowym na jej wdrożenie. Bez tego będzie to po prostu pustym gadaniem, a wierzyciel straci wiarygodność w oczach dłużnika.
Podtrzymuję jednak też twierdzenie, że zarówno wpisanie do KRD jak i sprawa w sądzie może (a nie musi) odnieść odwrotny skutek, a może też nawet szkodliwy. Zresztą podobnie jest z nieprawidłowo prowadzonymi negocjacjami czy nawet "krótkimi" rozmowami.
Nie do końca się zgadzam z tą wypowiedzią. Samo KRD reklamuje się, jako doskonały bat na dłużników, jednakże sama instytucja KRD ma bardziej funkcję informacyjno - profilaktyczną niż operacyjnie - windykacyjną.
Podobną fukcję, co KRD w branży bankowej spełnia BIG. Jest to narzędzie wspomagające w ocenie ryzyka kredytowego oraz późniejszego monitoringu.
Na rynku polskim niestety fukncjonuje niestety jeszcze spory procent firm - recydywistów, jesli chodzi o dyscyplinę płatniczą. Kredytu nie mogą dostać, więc szukają firm, które udzielą kredytu kupieckiego i gdy im sę to uda - nic sobie nie robią z wpisu do KRD czy nawet z postępowania sądowo - egzekucyjnego. Takich firm i przedsiębiorców powinniśmy się wystrzegać i przez takich najczęsciej oczuwamy problem związany ze spływem należności.
Moim zdaniem skuteczną metodą jest odpowiednie zabezpieczenie kredytu kupieckiego. Przecież przedsiębiorcy mogą stosować dokładnie takie same prawne formy zabezpieczeń, które wykorzystują banki (sam świadczę takie usługi). Drugą płaszczyzną jest wykorzystanie np. factoringu czy ubezpieczenia wierzytelności (te formy są coraz bardziej dostępne i atrakcyjne cenowo). A jeśli już trafi nam się niesolidny płatnik - podstawą dobrej windykacji jest informacja, która jest świetnym narzędziem nie tylko w negocjacjach z dłużnikiem, lecz może również być wsparciem - choćby już w postepowaniu egzekucyjnym.
Pozdrawiam



