Witam mam taki mały pomysł na "dorobirnie" sobie lub założenie samodzielnej firmy jako fotograf okolicznościowy do zainwestowania musze mieć jakieś 4 tyś na aparat i komputer .
Co o tym myślicie?
|
Fotograf |
|
Strona główna forum
‹ Biznes
‹ Pomysł na biznes
Posty: 8 • Strona 1 z 1
Autor
Wiadomość
Witam mam taki mały pomysł na "dorobirnie" sobie lub założenie samodzielnej firmy jako fotograf okolicznościowy do zainwestowania musze mieć jakieś 4 tyś na aparat i komputer .
Co o tym myślicie?
4 000 moim zdaniem to malutko jak na taką działalność. Potrzebował byś dobrego sprzętu (na rynku jest sporo firm zajmujących sie takimi usługami) Mój znajomy, coś podobnego rozpoczął ale w sam aparat wyłożył 12 000zł. oprócz fotek okolicznościowych robi zdjęcia na zawodach sportowych. Teraz dostęp do cyfrówek jest ogromny i coraz zadziej sięga się po zatrudnianie fotografów Musisz na spokojnie to przemyśleć
Niestety za 4 tyś. możesz złożyć kompa z osprzętem. Nie mówiąc o programach do obróbki.
Jeżeli chodzi o sprzęt do robienia zdjęć na weselu to niestety ale ze 20 tyś. trzeba. Nie będę wymieniał wszystkiego, ale potrzeba 2 aparaty plus soczewki, lampy i inny sprzęt. To nie tak że idziesz kupujesz aparat i robisz zdjęcia. Do tego wszystkiego dochodzi zmysł artystyczny, bo klienci coraz wybredniejsi. Spotkałem się kilka razy z fotografami, którzy używali amatorskiego sprzętu i naprawdę niewiem jak ich zdjęcia przechodziły. Raz styknąłem się z gościem, który kamerował jakąś małą (turystyczną) kamerką w jednej ręce a z doskoku robił drugą ręką zdjęcia, również sprzętem amatorskim. Jek się później dowiedziałem to gość miał firmę foto-wideo ;-) Sam to robię jako dodatkowe zajęcie i wiem co to znaczy. Pstrykam czasami na weekendy, ale to traktuje raczej jako hobby a pieniądze z tego raczej na rozbudowę sprzętu. Racja że coraz więcej ludzi posiada cyfrówki, ale takimi aparatami niestety nie wszędzie da się zrobić zdjęcie. Autorowi postu proponuję poszperać w necie na temat najlepszego lub minimalnego zestawu do pstrykania na weselach a potem sprawdzić cenę. Poczytać różne fora na ten temat itd. Przypominam, że dobrze mieć 2 aparaty jako zabezpieczenie.
Sama lustrzanka cyfrowa (a najlepiej mieć taki sprzęcik) kosztuje 4 < .... tys. Komputer, to jest teraz kwestia wyłożenia jakiś nawet 1.500zł. Do tego dolicz sobie dodatkowe karty pamięci, akumulatorki, lamy błyskowe, futerały, obiektywy. Ważny jest także (jak już wspomniano) zmysł artystyczny i jakaś minimalna wiedza o fotografii (nie wystarczy być samoukiem, chyba że masz do tego talent). Jeśli chodzi o program do obróbki, to na kompa raczej mu nikt nie wejdzie, a licencję można wykupić później. Nic nie sugeruję.
Ja wlasnie taki biznes rozkrecam, juz wlozylem 15 tys. i minimum jeszcze raz tyle musze. Pozatym potrzebna jest wiedza na temat sprzetu foto i komputerowego, techniki robienia zdjec, zmysl artystyczny i pare innych... Nie uwazam ze samouk nie da rady, ale napewno wiedza na w/w tematy jest niezbedna.
pozdrowienia
dokładnie tak jak piszą przedmówcy.. 4 tys to jest za mało…
owszem na aparat to i może starczy ale musisz do tego dokupić obiektywy(jeden uniwersalny to stanowczo za mało) na obiektywy przeznaczysz kolejne +/- 5-6 tys.. dobra lampa błyskowa to wydatek tez ok. 1 tys.. oczywiście jeżeli chcesz robić również portrety czy jakiekolwiek inne zdjęcia w studio to jedna lampa na aparacie Ci nie wystarczy co wiadomo:] więc już masz na sam aparat z obiektywem i lampe +/- 11 tys. Oczywiście startując musisz mieć wiedzę fotograficzną.. bardzo trudno jest się w tej branży wybić.. bez tej wiedzy dużych pieniędzy się nie zarobi.. Pozdrawiam
Bardzo mnie ciekawi jak sobie poradził pytający.
W moim przypadku przygoda z fotografią to fotografia motoryzacyjna. Zabierając ze sobą aparat w każdą podróż zabrałem go także kiedyś na targi we Frankfurcie i okazało się, że samochody do bardzo wdzięczny temat. Polubiłem je bardziej niż inne. No i w biznesie po drodze. Kilka razy zamiast kupować zdjęcia ze stocków do jakiegoś projektu reklamowego robiłem zdjęcie sam - oczywiście wybierając to jedno z 300. Do tego czasu dysponowałem już nieco lepszym aparatem. Jednak do trudniejszych projektów zatrudniam fotografów, którym najpierw zlecam wykonanie próbki. Pracowałem z wieloma fotografami. Sądzę, że dziś mogę stwierdzić, iż to bardzo wymagający zawód i dla najlepszych jestem pełen uznania. Miałem też do czynienia z ludźmi, którzy mieniąc się fotografami (portfolia itp) nie potrafili zrobić dobrych zdjęć samochodu. Do dziś pamiętam koszmarne wspomnienie całodniowej sesji, która potem okazał się wielką klapą. Dlatego o wiele bardziej niż w sprzętem sugerowałbym autorowi tematu sumienne podejście do zagadnienia. Nie ma znaczenia, czy chcemy "zarabiać" czy "dorabiać". I tu i tu trzeba robić rzeczy dobrze. Bo przecież "za" od "do" różni się tylko tym, że pierwsze robimy w pełnym naszym wymiarze czasu - angażując się całkowicie. A "do" to wtedy, kiedy mamy chwilę i chcemy właśnie "dorobić". Bardzo dziwi mnie wielokrotnie podejście wielu osób, że jak "dorabiają" to znaczy nie muszą się starać. Pamiętaj - nigdy nie należy robić czegoś, czego potem będziesz się wstydzić. Dlatego najpierw poćwicz sprawę na swoich przyjaciołach - porób zdjęcia, poćwicz, potrenuj. Potem oceń swoje wyniki. Jak sobie sprzedasz swoją pracę - sprzedasz każdemu. Ja zaś planuję za jakiś czas stworzyć małe studio z wąską specjalizacją fotografii moto - części, podzespoły i inne - do katalogów. Dodam, iż uważam się za amatora w fotografii. W to hobby wciągnęła mnie moja żona, która nie ma czasu na jego rozwój. Mnie zaś zaciekawiło na tyle, że przeczytałem mnóstwo, ćwiczyłem i obserwowałem swoje wyniki. Brak czasu paraliżuje najlepsze chęci. Ostatnio wróciłem z Holandii gdzie między innymi fotografowałem zlot Mini Cooperów(prócz tego piękną Holandię też - mają tam niebywale zachowane auta z lat 50-tych) - do dziś 2000 zdjęć leży na dysku nawet bez przejrzenia. Moje rady są zapewne chaotyczne, bo zabrałem się do tego listu bez planu. Jednak jeżeli masz pytania, chętnie pomogę. Co więcej, mam kilka pomysłów na zarobienie dla fotografa. Ponieważ mój biznes podniosłem na nieco wyższy poziom finansowy, te koncepcje pozostają sobie w szufladce - a może się przydadzą komuś w przyszłości. R
Oczywiście że do fotografii trzeba podchodzić poważnie i wiele, wiele się uczyć.
A przede wszystkim praktykować i analizować. Ja też "dorabiam" na fotografii. Robiłem śluby ale obecnie bardziej przestawiłem się na stock-i. Lubię fortografować młodych a jeszcze bardziej późniejszą obróbkę ale ludzie w mojej okolicy raczej szukają tanich fotografów a nejlepiej z kamerą w drugiej ręce ( uwierzcie że tacy są). Teraz na spokojnie po pracy jak znajduję czas robię sobie we własnym domowym studio zdjęcia i wysyłam na stock-i. Od razu oczywiście nie ma super kasy ale budując sobie bazę zdjęć może to być jakimś zabezpieczeniem na przyszłość, no i daje to satysfakcje.
Posty: 8 • Strona 1 z 1
|
|