|
Franczyzna dla szaraka |
|
Strona główna forum
‹ Biznes
‹ Franchising, franczyza
Posty: 17 • Strona 1 z 2 • 1, 2
Autor
Wiadomość
Czy jest możliwość uzyskania skądś środków na franczyzowy system współpracy, np. Intermarche (350 tyś. zł)
obawiam sie, że nie uzyskasz czegoś takiego
moge Ci jednak powiedzieć, że istnieje tak zwana prywatna franczyza - nie potrzebujesz setek tysięcy, koszty minimalne, bezpieczeństwo ogromne, ryzyko - praktycznie żadne i możliwość przetestowania przez 6 miesięcy. Nie podoba sie? - rezygnujesz i odzyskujesz vadium. zastanów się nad takim rozwiązaniem i jak dojdziesz do wniosku, czmu nie odezwij się na priv
Co to za system ? Aż jestem ciekaw. Napisz coś więcej.
Witam wszystkich,
zaintrygowała mnie wypowiedź "consulta" i nie ukrywam, że chciałbym dowiedzieć się czegoś więcej na temat "prywatnej franczyzy" Będę wdzięczny autorowi ww. wypowiedzi za więcej informacji. Pozdrawiam
consult puścił plotkę i teraz siedzi cicho. Ciekawe dlaczego? Wystraszył sie czy zajęty realizowaniem swojego genialnego pomysłu. A z nami obiecał sie podzielić wiedzą, teraz sie wyślizguje.
Z tego co padają na stronie to potrzeba 20% wkładu, 1000m Intermarche to ok. 10 baniek, a więc banieczkę trza włożyć, nie wiem jak z Brico ale pewnie podobnie.
A nie dawają jeszcze gwarancji na 2mln PLN obrotu rocznie, albo miesięcznie ? :-) Dobre, uśmiałem się chociaż.
Sorki oczywista dwie banieczki :)
Wprawdzie nie mam nic wspólnego z dotychczasowymi wpisami, ale ponieważ regulamin mnie zobowiązał do zapoznania się, czy nie ma już podobnego wątku, grzecznie się zapoznaję. I proszę, jest.
Franchising dla "szaraków" jest oczywiście możliwy. Jak łatwo się domyślić, nieprzypadkowo zapoznaję się akurat z tym wątkiem... wprawdzie nie znam terminu "franszyza prywatna" (?!), ale domyśliłem się prawidłowo. Zwykle w takiej sytuacji chodzi o wciągnięcie naiwnego do kolejnej piramidki finansowej (w przypadku consulta akurat MLM, co widać po innych jego postach), zakładów bookmacherskich, sprzedaży e-booków czy innych odkurzaczy, klikania w banery reklamowe, a szumna nazwa powinna pomóc ten fakt jak najdłużej ukrywać... Tymczasem rzeczywiście można inaczej. Oczywiście mam coś takiego do zaproponowania i oczywiście ujawnię więcej szczegółów na priv, wcześniej jednak kilka warunków i wstępnych informacji o firmie, którą reprezentuję. Postaram się udzielić ich maksymalnie dużo... Obszar działania : teren RP (podzielony na obszary odpowiadające w przybliżeniu granicom dawnych województw). Zwykle przedstawicielstwo na dany obszar otrzymuje wyłączność na czas współpracy. W sytuacji, gdy obszar działania jest za duży do objęcia przez pojedyncze przedstawicielstwo, możemy utworzyć drugie, ale za zgodą pierwszego przedstawiciela i to im pozostawiamy do ustalenia sposób podziału regionu. Kapitał : Wkład finansowy nie jest najistotniejszy, ale przydaje się o tyle, że na zyski trzeba trochę poczekać. A więc - przeżyć do tego czasu (zwykle dwa - trzy miesiące, choć nadchodzące wakacje mogą ten czas nieco wydłużyć). Opłaty franszyzowe można wnosić na różne sposoby, ale dla "szaraków" najkorzystniejszy jest chyba procent od wpływów. Opłata wstępna za przystąpienie do sieci franszyzowej nie jest wygórowana (1000 zł) ani nawet niezbędna : można ją zastąpić nieco wyższą kaucją (zwrotną po jakimś okresie aktywnej działalności). Nie chodzi nam o zysk z tego tytułu, tylko o to, żeby nie angażować nas w działanie, z którego ktoś zrezygnuje po miesiącu. Personel - wymagania : Wiek ani płeć personelu nie są istotne, choć w pewien sposób determinują rodzaj zaangażowania. Fakt posiadania jakiegoś konkretnego doświadczenia na pewno nie będzie przeszkadzał, ale nie jest niezbędny - są zapewnione niezbędne szkolenia, a zasób posiadanej wiedzy w przedmiocie działania może ten okres skrócić. Przydaje się pewna (ogólna) orientacja w kwestiach technicznych i ekonomicznych. Personel - ilość W jednym obszarze działania przedstawicielstwo wymaga zaangażowania od dwóch do sześciu osób, w zależności od regionu. Jeśli jednak na tą chwilę dysponujecie tylko jedną osobą - nie ma przeciwwskazań do współpracy, choć to wydłuży czas uruchomienia przedstawicielstwa, a w szczególności termin osiągnięcia satysfakcjonującego zysku. Natomiast zaangażowanie w projekt większej ilości osób być może zwielokrotniłoby przyszłe zyski, ale nie przyśpieszy pierwszych wpływów, a ponadto może spowodować, że region zostanie zbyt szybko "wyeksploatowany" - tymczasem nam chodzi przede wszystkim o długotrwałe partnerstwo. Szkolenia : Należy niestety pokryć koszt szkolenia - możliwie niewielki, gdyż nie zawiera on żadnych zysków dla naszej firmy, a stanowi jedynie zwrot bezpośrednio ponoszonych kosztów. Jeżeli np. szkolenie będzie wymagało zakwaterowania na kilka dni - wielkość tych kosztów zależeć będzie przede wszystkim od oczekiwanego standardu. Spora część szkoleń odbywa się przez Internet. W przypadku, gdy ktoś posiada już jakąś praktykę w zakładanym obszarze działania - nawet całość szkolenia może się odbyć w ten sposób. Warunki techniczne : Odrębny lokal nie jest potrzebny, samochód może się przydać, ale nie jest niezbędny. Telefon jest konieczny, najlepiej stacjonarny. Komputer, drukarka - również. Skaner lub faks, wymiennie, oczywiście mogą być oba. Dostęp do Internetu - najlepiej stałe łącze, ale na niektórych stanowiskach może to być tylko dostęp do niego przez pół godziny dziennie. Inne narzędzia są udostępniane (nieodpłatnie) przez franszyzodawcę. Zaangażowanie czasowe : Czas pracy nie jest limitowany ani w jakikolwiek sposób kontrolowany przez franszyzodawcę, jednak główna aktywność powinna przypadać na typowe godziny pracy biur i urzędów. Można próbować ją godzić z innymi obszarami działalności, ale... nie opłaca się. Oferta idealna ? Niestety, nie. Teraz utrudnienia i ograniczenia. a/ Konieczny jest kontakt z potencjalnym klientem, a nie wszyscy to lubią lub potrafią odpowiednio przeprowadzić (na szczęście nie jest to żadna akwizycja metodą door to door). b/ Działanie następuje w segmencie rynku, w którym istnieje spora konkurencja (stąd założenie, że możliwe jest znalezienie chcącej współpracować firmy, znającej branżę). Samo rozwiązanie jest wprawdzie całkowicie nowatorskie, ale dość często - zanim klient zechce się o tym przekonać - podziękuje. c/ Na tym etapie nie możemy rozesłać kompletnej informacji wszystkim zainteresowanym, ponieważ 1/ mamy już przedstawicieli w niektórych regionach, a trzymamy się zasady, że nie powinni oni ze sobą konkurować ; 2/ nowatorstwo koncepcji powoduje, że za szybko nie chcielibyśmy sobie "wyhodować" konkurencji działającej tak, jak my. W związku z tym jednym z pierwszych dokumentów warunkujących współpracę jest porozumienie o poufności i zakazie uruchamiania działań konkurencyjnych w okresie współpracy i jakiś czas po jego zakończeniu. Z tego samego powodu na tym etapie posługujemy się adresem mailowym utrudniającym identyfikację firmy. Zainteresowane firmy i osoby prosimy o przesłanie krótkiej informacji o sobie i posiadanym doświadczeniu, obszarze działania itp. Ponieważ nie są to informacje do opisania na forum, oczywiście, proszę na priv. W przypadku, jeżeli współpraca będzie niemożliwa (np. z uwagi na fakt posiadania już w tym regionie przedstawiciela), będziemy musieli podziękować, zamiast przedstawiać szczegóły. Z tego samego powodu nie będziemy również rozsyłać informacji na hasło "proszę o więcej informacji" bez otrzymania powyżej podanych informacji o Was. Z góry za to przepraszamy. Niniejsza oferta jest ważna do czasu skompletowania zespołu, czyli w zasadzie bezterminowo. Proszę jednak pamiętać, że im później udzielicie odpowiedzi, tym większe prawdopodobieństwo, że w Waszym rejonie już znajdziemy kogoś innego. Jeśli to nie jest franszyza dla szaraków, to chyba nic innego nie mogłoby nią być... Chętnie poznam korzystniejsze propozycje – oczywiście dla porównania, bo zmieniać branży nie zamierzam...
Widzę, że kolegów jakby trochę zatkało (choć czytają)... To dobrze, bo oznacza, że dałem do myślenia. Chciałem zaznaczyć, że ponieważ pojawiają się chętni, muszę określić jakiś termin, ponieważ głupio mi odpowiadać w stylu "muszę poczekać, bo może znajdzie się ktoś odpowiedniejszy".
Wygląda na lekceważenie, a niesłusznie - chodzi po prostu o to, że im kto działał bliżej branż, którymi się zajmujemy - tym krótsze szkolenie, a więc szybszy (obustronny) zysk. Stąd szkoda, że tak często muszę się dopraszać o szczegóły (a tutejsza skrzynka przechowuje tylko 50 maili : wstyd, panowie admini). Sądzę, że na początku przyszłego tygodnia rozpoczniemy z wytypowanymi rozmowy "konkretyzujące", a później do końca tygodnia tu na forum podam listę regionów, gdzie rozmowy będą już na tyle zaawansowane, że nie będziemy przyjmować z nich dalszych ofert. Jestem realistą, mimo wszystko na pewno nie zawojujemy od razu całej Polski...
Witam,
Istnieje coś takiego jak franczyzna osobista, w której wkład finansowy jest niewielki, a możliwości zarobienia pieniędzy nieograniczone. Jeśli jest ktoś zainteresowany to piszcie na priv. (woj. podkarpackie, ale nie wykluczam innych w tym po prostu ja działam i jest mi łatwiej pomuc)
Nie istnieje coś takiego, jak franczyzNa (wbrew tytułowi niniejszego wątku), tym bardziej osobista. Istnieje za to coś takiego jak MLM i pranie mózgu z tym związane. Tu już były wypowiedzi niejakiego consulta, czyżby nowe wcielenie ?
Co do samej nazwy, ja też nie jestem bez grzechu - pisałem "franSzyza", też błędnie, bo wprawdzie jest taki termin, ale to jest całkiem co innego. Na szczęście nikt nie zwrócił uwagi. Powinno być "franczyza" i tego się trzymajmy. Przy okazji apeluję o czytanie ze zrozumieniem. Wbrew temu, co napisałem wcześniej, dostałem sporo zapytań o więcej szczegółów bez podania podstawowych informacji o sobie lub swojej firmie, o które wyraźnie prosiłem, np. bez podania lokalizacji. Inny grzech główny - jeśli w odpowiedzi na priv zadaję prośbę o uzupełnienie danych, np. o lokalizację właśnie, okazuje się, że nie jest nawet czytana. Najwidoczniej ktoś czeka na to, że opiszę tu z detalami cały model biznesowy. Nie doczeka się...
INFORMACJE I PROśBY :
- proszę o nie przysyłanie ofert z terenu dawnego legnickiego, białostockiego i kaliskiego, gdyż dokonaliśmy wyboru, - proszę o decyzję od kandydatów z dawnych województw, którzy otrzymali więcej informacji : poznańskiego, katowickiego (miasto Katowice, nie Piekary), opolskiego i szczecińskiego (nie chcę tu publicznie podawać nicków), choćby odmowną - w terminie do piątku 13go (dobra data...), żeby nie blokować możliwości rozmów z kolejnymi kandydatami, bo tak jak pisałem, rozmawiamy tylko z jednym naraz, - proszę nie zasypywać nas ponownymi mailami w sytuacji, gdy stwierdziliśmy pisemnie, że współpraca przy takich uwarunkowaniach jest niemożliwa - nic to nie zmieni (słupskie), - nadal czekamy na oferty z pozostałych regionów. Ponownie zaznaczam, że wymagamy na wstępie podania podstawowych informacji o sobie (firmie : lokalizacja, doświadczenie,wyposażenie), a wysyłanie tylko informacji "proszę o więcej informacji" niepotrzebnie wydłuża obieg maili, gdyż i tak nic nie powiemy od razu, przed ich otrzymaniem. Oprócz tego ogólnie : proszę czytać przesłane prywatne maile. Po co pytać, jeśli nie chce się nawet przeczytać odpowiedzi ? Wypadałoby również odpowiadać (jakkolwiek), ale nie zajmujemy się krzewieniem kultury...
Nigdy nie miałem ambicji bycia kaznodzieją, a już szczególnie w internecie. Wychodzi jednak na to, że muszę tu rozmawiać sam ze sobą. Może w takim razie o grzechach głównych ? Przepraszam, że kazanie sformułuję pod adresem wszystkich, również tych niewinnych :-)
1. Bierność. Czytacie i czekacie, aż coś się samo wydarzy. Sam jestem zaszokowany ilością czytających wątek (bynajmniej nie zawyżałem statystyk), ale najwidoczniej ponad 90% grzecznie nadal czeka na mannę z nieba. 2. Niechęć do czytania ze zrozumieniem. Jeżeli proszę o podanie podstawowych informacji na temat lokalizacji, a dostaję post "proszę o więcej informacji" bez żadnej informacji własnej, oznacza to, że komuś nie chce wysilać się na zrozumienie naszej prośby, skoro można poczekać, aż ją dokładnie, po raz trzeci, wytłumaczymy. 3. Lenistwo. Po co sprawdzać wysłane na priv informacje, przecież to tyle zachodu - trzeba np. zalogować się, wejść na skrzynkę, kliknąć na "Masz wiadomość" - mnóstwo roboty, a przecież ogólnie wiadomo, że to partner biznesowy powinien przywozić wam walizki ze szmalem bezpośrednio pod ulubioną palmę na Karaibach. 4. Brak poszanowania dla elementarnych zasad kultury. Jeśli ktoś po otrzymaniu bardziej szczegółowych informacji nie jest zainteresowany - OK, nie ma obowiązku, ale czy to taki problem napisać "dziękuję, nie chcę" ? Zwłaszcza, że o to każdorazowo proszę (żeby nie blokować możliwości negocjacji z kolejnymi chętnymi). 5. Brak elementarnej wiedzy biznesowej. Wątek (a nawet cała grupa wątków) dotyczy franczyzy, a nie przyjmowania do pracy. Osoby mające problemy z rozróżnieniem odsyłam do encyklopedii i innych, łatwo dostępnych opracowań. 6. Namolność. Jeśli ktoś z jakichś powodów się do tego nie nadaje lub jego firma mieści w rejonie, w którym już działa nasz przedstawiciel, a dostał odpowiedź "przykro nam, ale niestety...", dalsze zasypywanie nas mailami nie zmieni sytuacji. 7. Bałaganiarstwo. Jeśli ktoś w odpowiedzi na wiadomość odpisuje w stylu "ale napisz o co chodzi, bo ja wysyłam tyle wiadomości, że nie wiem, czego twoja odpowiedź dotyczy", również nie rokuje to dobrze. Zdaję sobie sprawę, że w ten sposób wywołuję : 8. Gniew. Niby też jeden z grzechów głównych, ale tych było przecież tylko 7 :-)
Myślę że trochę przesadzasz TECH-BROKER.
Podniecasz się że tyle ludzi czyta Twój wątek i tak mało ludzi na niego reaguje. Tak naprawdę czytając twój wątek, ok czytałem go z zaciekawieniem. Może nawet mógłbym wysłać ci maila, opisać ci co robię, czym się zajmuję, co chciałbym robić dalej, i czy mam do tego uwarunkowania infrastrukturalne i cechy osobowościowe predystynujące mnie do tego zawodu który polecasz... Tylko że... Nie mam pojęcia jaka to branża... Nie chcę Cię fatygować abyś mi odpisywał na maila bo być może jest to branża która w ogóle mi nie leży i nawet nie wiem od czego miałbym zacząć... Nie wiem czy nie chcesz tylko wyciągnąć ode mnie danych osobowych... Nie wiem ile trzeba zainwestować... (a w każdy biznes trzeba inwestować, nie ma biznesu bez inwestycji) Nie wiem w ogóle o co ci chodzi... A ty zarzucasz ludziom BIERNOŚĆ... Daj sobie spokój... Myślisz że powiesz coś ogólnikami i wszyscy się rzucą bo chcesz pozwolić ludziom zarabiać po dwóch miesiącach??hehe, ok. Nie przesadzajcie ludzie, nie popadajcie w euforię. Do biznesu podchodzcie z zimną głową. Zastanówcie się 100 razy czy to ma szansę wyjść.
Posty: 17 • Strona 1 z 2 • 1, 2
|
|