Zasstanawiam sie nad biznesem typu sprzedaz frytek.
Gdzie:
Obiekty dzialajace jako stoiska w centrach handlowych, ewentualnie budki/przyczepy przed nimi, w poblizu rynkow, gield samochodowych, ewentualnie przy duzych wezlach komunikacyjnych w miastach (przystanki, itp).
Co:
Frytki, zwykle, dlugie, slim, typu kratofelki, sprezynki, talarki, chipsy itp.
Do frytek:
kilkadziesiac sosow: pomidorowe, meksykanskie, salsa, majonezowe, z czosnkiem, serem, plesniowe, slodkie, z dzemem, itp. i napoje/soki/kawa
Produkt typu fastfood, sprzedawany w papierowych kubeczkach z miejscem na sos. Szybka obsluga, kilka wariantow, male, srednie, duze, XL, zestaw z napojem, itp.
Przewaga konkurencyjna to sosy. Myslicie ze ludzie chetnie kupowali by same frytki o ile bedzie ogromny wybor sosow i rodzajow frytek?



