Sprawa przedstawia się następująco: Przez okres 5 lat będę otrzymywał 600zł przez 10 miesięcy w roku (czyli w sumie 50 miesięcy * 600zł = 30 000zł).
Chciałbym aby po tych 5 latach + 2 latach karencji w spłacie kredytu kwota 30 000 zł powiększyła się o conajmniej 3 500zł gdyż tyle wynoszą odsetki od kredytu studenckiego ( 2,5 % w skali roku)
Mam nastepujący dylemat: W co lokować pieniądze? W bezpieczną lokatę oprocentowaną ok 4,3% w skali roku, czy też wkładać wszystko w bezpieczne fundusze rynku pieniężnego?
Dodam tylko że ciągłe wypowiedzi "specjalistów" na temat że po 5 - letniej hossi , musi wkońcu nastąpić okres bessy i wszyscy mogą na tym stracić mam mieszane myśli na temat funduszy.
Którą lokate byście wybrali i dlaczego?



