Witam,
Powiedzmy ze mam 210.000 tys zł. oszczednosci. W najblizszym czasie planuje zakupic mieszkanie za ok 375.000 tys. zł. Jak myslicie ? dobrym pomyslem jest pobranie kredytu na cala sume a 210 tys ulokowac w funduszu/lokacie/obligacjach i spłacac go w nastepujacy sposob: rata spłaty kredytu to 1000 zł. miesiecznie co daje mi 12 tys w skali rocznej + uzbierane odsetki z kwoty 210 tys ktora ulokowalem przykladowo na lokacie ? np. 8 tys. zł co daje roczna splate kredytu w kwocie 20 tys zł.
I teraz moje pytanie: czy dobrze to sobie wykombinowalem czy moze sa jakies bardziej sensowne sposoby zainwestowania ? no moze oprocz gieldy. Nie chce wrzucac tej kwoty w mieszkanie, wole zainwestowac i po 15 latach miec mieszkanie wlasnosciowe i pieniadze.
Za odpowiedzi z gory dziekuje.
Pozdrawiam



