Witam
Nie wiem czy w dobrą kategorię się wstrzeliłem ale mało ważne, to też o pieniądzach.
Zacznę tak : przykładowo biorę z banku pożyczkę 20 000 zł,na okres 24 miesięcy wpłacam 10 000 zł na jakiś fundusz akcji średnich i małych spółek ( bo zdaje się tam ostatnio jest największa jazda), drugie 10 000 zostawiam na spłacanie kredytu(bo z czegoś trzeba spłacać).
Po pierwszym roku wycofuję część wkładu lub zarobku ( zakładam że to będzie 50% zarobku po pierwszym roku) w takiej kwocie aby starczyło na spłatę dalszych rat.
Po dwóch latach spłacam kredyt, zarabiam 100% z zainwestowanych nie swoich pieniędzy, odliczam od zarobionego koszty kredytu czyli prowizje, procenty itd. więc do kieszeni zostaje mi powiedzmy ok.70% z 20 000 zł czyli 14 000 zł. Powielam operację startując już
z sumy 34 000. Sumy mogą być różne, jak tam kogo stać, ile bank może dać
Myślę że hossa na naszej giełdzie potrwa jeszcze parę lat chociażby dzięki EURO 2012,
bo wszystko się buduje rozwija itd.
Ale!!! wiadomo ryzyko jest, z resztą w którym biznesie nie ma.
Panowie i Panie włączcie się w dyskusję, przydałyby się fachowe obliczenia (nie to co ja podałem), opinie, słowa krytyki a i te pozytywne, piszcie co wiecie, czy to się da ?
Pozdrawiam


