Ostatnio zaciekawilem sie funduszami inwestycyjnymi i przyszedl mi do glowy taki pomysl. Od paru lat na gieldzie w Polsce panuje hossa wiec fundusze zrownowazone lub te ktore inwestuja z przewaga w akcje naprawde swietnie sobie radza. Jestem jeszcze studentem wiec dopiero zaczynam myslec o takich rzeczach,ale gdyby wziac kredyt, np. 100 000zl na 5 lat o jak najnizszym oprocentowaniu moze to byc inwestycyjny czy jakis inny i te pieniadze wlozyc do funduszu to po 5 latach uzbierala by sie nam niezla sumka!!! Jesli oczywiscie fundusze pracowalyby jak do tej pory i oprocentowanie kredytu by nas nie zjadlo. Czy to mozliwe??
Pytam z ciekawosci, pewnie sie myle, ale...
Prosze o komentarze moze ktos wie o tym cos wiecej.




