widzę, że jak na razie; to wszystkie tematy dotyczą inwestowania na giełdzie
w większości jest to zainwestowany czas - czyli gra.onet.pl
:)
owszem, wygodna platforma, z tym że upośledzona - ot choćby brak kontraktów terminowych
chłopaki z onetu napisali coś takiego
"# kilka razy bankrutujesz i zakładasz nowe rachunki...
# a potem (gdy zdobędziesz doświadczenie) przenosisz się na prawdziwą giełdę i emeryturę spędzasz na Hawajach..."
jak na mój gust, to od bawienia się grą onetu to możesz się nie tyle dorobić emerytury na Hawajach, a conajwyżej tego, że przegrzejesz cały swój majątek, albo że Ci d....sko odstrzelą jak nie swój
jak wiadomo - jednym z warunków realizacji zlecenia jest obecność w karnecie zlecenia przeciwstawnego, czyli nie masz żadnej gwarancji, czy Ci się zrealizuje - to właśnie rdzeń moich wątpliwości
widzę następujące możliwości wypaczeń pociągających za sobą utarcie błednych schematów, a w perspektywie, przy przejściu na prawdziwą giełdę z dużą kwotą - bankructwa
dlaczego tak myślę?
bo mamy 2 oddzielne "organizmy"
1) prawdziwa giełda
2) onet udający prawdziwą giełdę
ISTOTNY przepływ informacji nastepuje z 1) ---> 2)
informacje co do ceny, wielkości wolumenu etc.
istotny czyli taki który ma WPŁYW
to na jakiej podstawie do [........] nędzy za przeproszeniem, w takim razie jest realizowane TWOJE zlecenie na onecie?
niby Z CZYM jest sparowane?
z przeciwstawnym zleceniem "onetowym"? ROTFL
nie twierdzę, że jestem nieomylny - oświećcie mnie, jeśli macie inne zdanie






