Mam pytanie czy w 17tys miasteczku oplaca sie otworzyc tzw "express city" w sumie mam niedaleko takze do stolicy wojewodztwa ok. 50km wiec moglbym dzialac na terenie miasta i okolicznych miejscowosci ale rownierz na trasie pomiedzy moim miastem a stolica wojewodztwa. Moj plan dzialania jest taki zorganizowac 3auta i dzialac na trasie. Jeden samochod moje miasto- stolica drugie auto stolica- moje miasto a trzecie auto moje miasto i oscienne wsie. Oczywiscie ceny za taka usluge byly by o 30-40% nizsze od wielkich firm kurierskich. Scisle mowiac moja firma to nie byla by firma kurierska tylko tacy zwykli "gońce" tyle ze nie na rowerach a w autach.
Teraz mam tylko takie pytania, bo w podobnych tematach nie znalazlem odpowiedzi oto gdzie mozna sie ubiegac o ubezpieczenie przesylek na skutek kradziezy, zniszczenia itp.? ile to kosztuje? a moze lepiej by bylo dzialac "na czarno" na zwyklej umowie osobowej miedzy moja osoba a wlascicielem np jakiegos sklepu czy jakies kancelarii, ze wrazie zniszczenia zgubienia pokrywam cala wartosc przesylki? jak myslicie czy sklepy, agencje, kancelarie by poszly na taką umowe??



