Witam.
W związku z „kryzysem gospodarczym” w naszej firmie zaczęły się zwolnienia.
Szef zaproponował mi abym przeczekał gorszy czas na urlopie bezpłatnym (ZUS i ubezpieczenie nie jest wtedy naliczane?) lub abym się zwolnił i zarejestrował, jako bezrobotny i w miarę potrzeby byłbym zatrudniany na zlecenie.
Mam 25 lat, studiuję zaocznie, w lipcu obrona inżynierska (grafika komp. W reklamie i marketingu)
Pomyślałem, że wezmę ten urlop i jeszcze trochę się pouczę a później się zobaczy.
Być może wy macie jakieś lepsze propozycje, co począć?
PS: ciężko będzie mi znalezć pracę po inżynierce z tego tematu?



