Witam
Nie jest to nic wyszukanego, bo chodzi o restauracje czy cos oferujacego jedzenie.
Wszystko opiera sie na lokalizacji, ktora gwarantuje odrazu klientele a takze ma potencjal na jej powiekszenie. Chodzi o miejsce w poblizu kilku zakladow pracy. W zadnym z nich nie ma nawet sklepiku z jedzeniem, ani nigdzie okolo tej placowki. Jest tez duze prawdopodobienstwo, ze zakladow bedzie tam wiecej w najblizszych latach. Najwiekszy bol to to, ze trzeba kupic dzialke(w poblizu na gruncie sa dosc spore kaluze, wiec mozliwe, ze trzeba by troche to osuszyc, chyba ze to poprostu wina jesieni) Postawic budynek i otworzyc (np.) restauracje(jak to zrobic nie bede tu pisal, bo jest w innych tematach). Ja nie mam kapitalu, w tej chwili, dysponuje "pomyslem".
Pozdrawiam Thigrand


