Zastanawiam się nad tym mając pewne kontakty w CZechach i na Słowacji. Doświadczenie w biznesie mam już jakies.
Zagrozeniem podtswowym jest ciągłość dostaw, z tym mozę byc problem. Dzis nikt niczego nie gwarantuje. Myślę o wejsciu w rynek gazobetonu, którego np we wrocławiu nie ma w ogóle.
Nie przekonują mnie artykuły o uspokajaniu rynku i spadaniu cen. Sprawdzam w hurtowniach, cały czas jest na większosci materiałów dramat.
Ostatnio któs mi powiedział ze są jakies limity importowe/exportowe w Unii na meteriały budowlane. Tzn ze firmy nie mogą importować pewnych materiałow, ze moze sobie kupic swobodnie Kowalski.
Nie wiem czy to prawda, sprawdzę.
Co sądzicie o pomysle. Docelowo roziwnąłbym to w firmę handlową, niszową, elastycznie działającą.
dzięki za porady


