Witam
Dziś byłem w Wolce Kossowskiej oglądałem towar, ktory mieli do zaoferowania chinczycy. Była to w 90% odziez. Kupiłem malym hurtem (12 sztuk) bluzy z kapturem po 25zł. Dosc solidne i cieple. Na ryneczku takie sprzedaja po 45-60zl. Skonczyłem szkołe srednia i nie chce isc na studia dzienne poniewaz sytuacja finansowa w domu mi na to nie pozwala-musze zarabiac na siebie. Zastanawiam sie nad otworzeniem sklepiku z odzieza na ryneczku. Mam swoj lokal na ryneczku w dosc dobrym miejscu(place tylko czynsz), przebitka rzedu 80-100% co myslicie o tym interesie? dodam, ze ryneczek jest w srodku duzego osiedla blokowego przez ktory codziennie a głównie w soboty przechodzi sporo osob. Interesuje mnie odziez meska i damska(wiadomo, ze kobiety kupuja wiecej ubran). Ludzie ktorzy handluja tam ubraniami narzekaja na zbyt, lecz niektorzy z nich jakos przez 8 lat codziennie stoja na ryneczku handluja odzieza i nie rezygnuja z tego no i maja mały wybor. Co myslicie o tym ? mam szanse na powodzenie?
Mysle, ze koszt inwestycji-około 12 tys. zł?
Czystko hipotetycznie- nawet jak mi sie nie uda to moze odsprzedałbym po dobrej cenie towar dla handlarzy ?



