Mam zamiar otworzyć stragan z owocami i warzywami. Znalazłem sobie fajny punkt, koło sklepu, gdzie cały czas kręcą się ludzie. Tylko nie wiem jak to jest z Sanepidem. Normalnie jak się otwiera warzywniak to potrzebna jest zgoda Sanepidu na otwarcie a jak to jest w przypadku straganu? Czy ktoś wie coś na ten temat? No bo przecież w takim przypadku nie ma dostępu do wody, nie ma szatni do przebrania, może być również brak dostępu do śmietnika. A przecież tego wszystkiego wymaga się od ludzi prowadzących warzywniak. Bardzo proszę o wypowiedź kogoś zorientowanego w temacie.
A może wiecie jak najlepiej rozliczać się z US z takiej działalności. Chyba kasa fiskalna odpada bo przecież nikt na straganie takiej nie ma? Czy ryczałt to najlepsza metoda?



