Witam wszystkich serdecznie. To mój pierwszy post na biznesforum.pl. Mam 19 lat. Jestem tegorocznym maturzystą. Od października podejmuję studia na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu.
Chciałem przedstawić jak wyglądały moje dotychczasowe "interesy"-jeżeli można je tak nazwać. Pisząc ten post nie mam na celu chwalenia się jaki to nie byłem zaradny w moim w sumie dość niedługim życiu, lecz piszę go w takim celu aby czytający go ludzie mniej więcej wiedzieli jakie mam predyspozycje i jak mogą naprowadzić mnie na "właściwy tor". A więc było ich dosyć sporo jednakże przedstawie najbardziej istotne.
Wielu ludzi może zaśmiać się jednakże w roku 1997 (mając 9 lat) stworzyłem swoją pierwszą gazetę której wydałem 5 numerów, nie miała powodzenia ze względu na nędzną oprawę graficzną (praktycznie jej brak - wszystko pisane było na maszynie). Ale jak wiadomo początki zawsze są trudne, a więc nie zwątpiłem w mój "talent do biznesu". Objawił się on dopiero po kolejnych 5 latach kiedy to zarobiłem swoje pierwsze 3 tys złotych podczas wakacji wyczekiwałem na promocje w supermarketach angażując w to całą rodzinę i znajomych aby kupić jak najwięcej sztuk danego towaru :). Następnie cały sprzęt sprzedawałem początkowo na aukcjach internetowych, następnie znajomym i całej rzeszy ludzi w szkole i moim środowisku. Pierwsze 3 tys pomnożyłem do ok 5 tys złotych.
Mając 16 lat poszukiwałem kolejnych możliwości zarobienia pieniędzy. Jednak promocje nie trwały wiecznie, a znajomi podchwycili interes licząc na super zarobki (mimo wszystko zawiedli się, bo nie było tak łatwo jak mogło się wydawać). Stwierdziłem że nie ma co się rozdrabniać i trzeba szukać pieniędzy w czymś bardziej dochodowym. Zacząłem interesować się motoryzacją. Odwiedzałem giełdy samochodowe i w wieku 17 lat nie mając prawa jazdy kupiłem pierwszy samochód w celu dalszej odsprzedaży, sprzedałem go z 10% zyskiem, następnie kolejny..i kolejny....połknąłem bakcyla motoryzacyjnego, nauczyłem się jak dobrze negocjować (niejednokrotnie do 15-20% ceny wyjściowej), nauczyłem się całej kwestii "papierkowej". Takim właśnie sposobem zarobiłem swoje pierwsze 20 tysięcy złotych. W 2007 roku w internecie wyczytałem o licencji na pośrednika w obrocie nieruchomościami (możliwe do zrobienia dla ludzi bez wyksztalcenia wyższego), pomyślałem że będzie to dobra opcja aby się dalej rozwijać i spróbować czegoś nowego, jednakże sie zawiodłem. Kursy zakończyły się w marcu 2007 roku i od 2008 roku trzeba mieć ukończone studia wyższe.
Dzisiaj sprawa wygląda tak, że podejmuję studia na Akademii Ekonomicznej docelowo specjalizacja pośrednictwo w obrocie nieruchomościami (aby móc posiadać licencję o której wcześniej wspomniałem). Mój post piszę dlatego, ponieważ chciałbym się doradzić w jakim kierunku mam podążać, czy dalej angażować się w kwestię branży motoryzacyjnej (docelowo sprowadzanie samochodow z USA-lecz dopiero przy kapitale minimum 200 tysięcy), czy może jednak poświęcic się nauce na studiach dzięki którym mógłbym po 3-cim roku podjąc sensowną pracę (lub dzięki umiejętnościom otworzyć poważną działalność gospodarczą), a może jednak nie podejmować studiów(lub podjąc je zaocznie).
Na pomnożenie kapitału mam pare pomysłów, mianowicie : - otwarcie sklepu internetowego z odzieżą importowaną z USA (najbardziej znane marki światowe : Calvin Klein, Hugo Boss, Mark&Spencer itd.), otwarcie "budki z KEBABEM" która byłaby niezbędna na osiedlu które zamieszkuję i kilka innych. Wiem że moja "opowieść" była długa, więc z góry dziękuje wytrwałym którzy doczytali do tego momentu. Nie spodziewam się super konkretnych odpowiedzi lecz tylko sugestii które ułatwią mi podjęcie bądź co bądź, ważnych, życiowych decyzji. Obecnie posiadam kapitał rzędu 30 tys złotych i straszny mętlik w głowie :)
Z góry ślicznie dziękuję za wszystkie wypowiedzi i pozdrawiam całe biznesforum na którym z pewnością bedę się udzielał, komentował inne posty, jak również informował o moich dalszych przygodach związanych z tą niesamowicie pasjonującą dziedziną która wszystkich nas łączy!





