|
Hodowla Psów |
|
Strona główna forum
‹ Biznes
‹ Pomysł na biznes
Posty: 11 • Strona 1 z 1
Autor
Wiadomość
Jeden pies rady yorkshire(suczka) kosztuje około 1000 zł. Taki pies chodzi z ciążom przez 2 miesiące i po 3 tyg. mozna je sprzedac. O ile suczka nie przygniecie żadnego ze szczeniaków to powinno być ich 5. Aby taki pies szybko się sprzedał trzeba dać cene około 500zł wykarmienie to 20% zysku. Co sądzicie o takim interesie... Może jakieś porady
Moja rada jest następująca po pierwsze z taką pisownią „ciążom” daleko nie zajedziesz.
Po drugie Twoja wiedza o tej rasie jest minimalna. Te psy są bardzo delikatne i suczki nawet, jeśli rodzą 5 szczeniaków, co bywa bardzo rzadkie to zazwyczaj 1 umiera. Najczęściej rodzą po 3-4. Zawsze też jest ryzyko zejścia suczki podczas porodu. „po 3 tyg. można je sprzedać” CHCESZ SPRZEDAWAC SZCZENIAKA PO 3 TYGODNIACH ????!!!! Gdzieś Ty o i tym słyszał/słyszała albo wyczytał???!!! Z taką wiedzą naprawdę nie bierz się do tego. Szczeniaki odstawia się od suki w wieku 2- 2,5 miesiąca, a to jest 8-10 tygodni czyli 3 razy dłużej niż piszesz. Co do ceny to podajesz oczywiście cenę szczeniaka bez rodowodu. Rodowodowe zaczynają się od 2000 a z dobrym przodkiem od 2500. Do tego koszty wykarmienia szczeniaka najczęściej dobrymi karmami za 20 zł / kg potem udział w 3 wystawach. Ja jak każdy prawdziwy miłośnik zwierząt jestem zdecydowanym przeciwnikiem hodowli ich tylko i wyłącznie jako biznes. Owszem to może by źródło dochodu, ale przede wszystkim są to zwierzęta, które należy kocha i opiekować się nimi.
Ja, jako miłośnik psów, też radziłbym Ci nie zajmować się produkcją psiaków.
Hodowla tych zwierzaczków nie jest opłacalna, a większość hodowców to są pasjonaci, którzy zarabiają na czym innym. Ponadto szczeniaki i ciężarna suczka wymagają wielu nakładów finansowych, takich jak weterynarz, szczepienia, przeglądy, odżywki, pokarm, opłata za dopuszczenie suki, itp. nadto jest też zagrożenie, że wszystko to utracisz, gdyż dla szczeniaków występuje wiele zagrożeń w pierwszych dniach/miesiącach życia.
Ja ze swojej strony mam nadzieję, że jeżeli już nie daj Boże zajmiesz się PRODUKCJĄ ZWIERZĄT , to bardzo szybko znajdzie się ktoś, kto Ci to skutecznie wybije z głowy. Bo na szczęście są organizacje patrzące na ręce takim pseudohodowcom. Hodować - byle szybcej, byle więcej, kasa, kasa, kasa - to Ty możesz sobie marchewkę, a nie ŻYWE ZWIERZĘTA.
Aha, yorki zwykle rodzą się 1-2. To tak maleńkie pieski, że nie ma fizycznej możliwości, żeby matka urodziła więcej naraz.
Dobry pomysł. Mój znajomy też zajmuje sie hodowlą psów rasowych i aby zwiększyć swój zysk karmi je paszami dla kurczaków po których rosną szybką i są naprawdę szybko sprzedawane nawet bez rodowodów. Polecam bo na zwierzętach można sporo zarobić.
Nie karmili czasem Ciebie paszą dla kurczaków ? Chyba tak bo inaczej nie pisałbyś takich głupot. Jeśli takich osób jest wiecej to dlatego, że POlski Związek Kynologiczny nie ma jeszcze policji. Powinien miec do tępienia takich głupot.
A przez takich jak ty radiesteta to własnie upada wiele ciekawych pomysłów bo tacy ludzie jak Ty skutecznie blokują innych a każdy ma wolny wybór biznesu i nie wolno go za to potępiać. Skoro wiec jesteś taki ograniczony to wnioskuję żeś pesymista i wiedziesz cieżkie życie bo na pewno nie jesteś tak uciciwy za jakiego starasz sie uważać.
Ale wolno go potępiać za ZNĘCANIE SIĘ NAD ZWIERZĘTAMI. Bo tym jest hodowla dla zysku. Suka, to nie jest taśma produkcyjna, która może non stop dostarczać nowe produkty. To jest żywe zwierzę, żywy organizm. Każda kolejna ciąża niesamowicie osłabia zwierzę - żeby dojść do siebie potrzebuje dużo czasu, optimum to jeden miot na rok. Więc mam nadzieję, że pomysł zarabiania na żywych zwierzętach jak najszybciej upadnie. Bo to nie jest ciekawy pomysł, tylko chory pomysł. Który nie może się narodzić w głowie ODPOWIEDZIALNEGO człowieka.
Przeze mnie żaden biznes nie upada. Produkuj sobie gwoździe, szpili, jakie Ci się przedmioty tylko podoba. Płać za to ludziom 100 zł albo, karz im dopłacać by dla Ciebie pracowali. Twoja wolna wola, bo ludzie mają wolność i jak będą źle traktowani poskarżą się PIPowi, PIHowi, gazetom telewizji. Ludzie mogą się bronić sami. Traktujesz, źle zwierzęta, które możliwości samoobrony nie maja i spotykasz mnie na swojej drodze- masz kłopoty. I uwierz mi Policja i Straż Miejska to najmniejsze z nich.
Znam wielu hodowców i sam trochę hoduję. Psy najczęściej karmią karmą Royal Canin albo podobnymi. Kupujemy najlepsze mięso z kurczaka, wołowinę i inne rzeczy. Znam ludzi, którzy z tego żyją, ale: maja 5 i więcej suk nie jeżdżą nigdzie na wakacje bo zwierzaki wymagają ciągłej opieki mają regularne wizyty weterynarza inne sprawy Dlatego mnie oraz każdego miłośnika zwierząt cos zalewa jak widzimy takie posty. Jasne chcesz hodować hoduj. Każdy dobry hodowca mile widziany, bo może coś cennego wnieść sprowadzić linię zwierzaków nas mniej znaną itp., itd. Ale jest różnica między HODOWCA a PRODUCENTEM zwierząt. To pierwsze wymaga przed wszystkim wiele miłości, wiedzy z zakresu genetyki, weterynarii lub zatrudnienia osób taka wiedzę posiadających. Trzyma zwierzęta w świetnych warunkach, bo tylko zwierzęta o znakomitej kondycji dają wartościowe i zdrowe potomstwo oraz zajmują wysokie pozycje na wystawach. PRODUCENT zwierząt zupełnie ma w nosie ich dobro tylko patrzy jak najmniejszym kosztem wyprodukować jak najwięcej najczęściej słabych, bo źle wykarmionych młodych, po to by je jak najszybciej sprzedać. Tylko PRODUCENT mógł wpaść na pomysł karmienia karma dla kurczaków psów. Skoro ona taka dobra i uniwersalna to sam ją jedzcie. Będziecie zdrowi, szybko wyrośniecie
Panowie, żeby nie było - nie bronię autora wątku, sam mam przedstawiciela małej razy i to nie w celach biznesowych, ale trochę się niektórzy z was zapędzili z wnioskami ;).
A przepraszam był ktoś kiedyś w kurniku? :D Czy tam nie jest właśnie byle więcej, byle szybciej, i byle sprzedać? ;) Czy to przypadkiem też nie są żywe zwierzęta? Ja wszystko rozumiem, ale w naszej kulturze jakoś utarło się, że jak ktoś zabije/wykorzysta dla zysku psa/kota/konia to jest afera i płacz, ale mięsko z kurczaka/krowy/świni każdy z chęcią wcina :). Już widzę te afery jeśli ktoś by hodował owczarki niemieckie tylko po to, żeby z nich dobrą paszę zrobić dla kurek ;). Ale, żeby nie było - Młody finansisto, zastanów się bo źle rozumiesz pojęcie hodowli i biorąc pod uwagę fakt jak hermetyczne są środowiska hodowców to szybko stracisz renomę (jeśli ją kiedykolwiek zyskasz) i tym samym klientów. Lepiej znajdź jakieś forum pasjonatów-hodowców i przyglądnij się ich działaniom. Często są one nieopłacalne, albo balansują na granicy opłacalności, ale czasem to są maniacy, więc kilka rzeczy da się zoptymalizować w taki sposób, żeby hodowla przynosiła zyski, ale to jest takie mini błędne koło bo przy małej ilości piesków fortuny nie zrobisz, a przy większej po prostu nie nadążysz za nimi. Pamiętaj, że małe rasy mają tak ustawioną psychikę, że potrzebują przede wszystkim zainteresowania. Nie możesz ich po prostu zamknąć w klatkach i dokarmiać bo nic z tego nie będzie. To muszą być członkowie Twojej rodziny i jeśli będą pod dobrą opieką to można myśleć o ew. zyskach.
Aby nie było nieporozumień.
W hodowaniu zwierząt i zarabianiu na tym pieniędzy nie widzę niczego złego. Jeśli tylko ktoś tak to potrafi zrobić by zwierzaki miały zapewnione dobre warunki i na tym potrafi zarobić to chwała mu za przedsiębiorczość i głowę do interesów. Jednak nie może to być trzymanie zwierzaków na granicy minimum by zbijać kasę kosztem ich nieszczęścia i cierpienia. Tak byłem wiele razy w wiejskim kurniku. Nadal czasami tam bywam. Drób chodzi sobie swobodnie, czasami jest wypuszczany na zielona trawę. Pewnie wiele farm drobiowych przedstawia opłakany stan i tylko łapówkom wysokim zawdzięcza, to ze nadal istnieją /-(. Ludzie coś jeść muszą ważne, aby zwierzęta cierpiały na tym jak najmniej., tak podczas hodowli jak tez podczas uboju. Psy, koty itp. to specyficzne zwierzęta, które jak słusznie napisał Szymon Przybyszewski potrzebują bliskości człowieka by mieć normalna psychikę. Inaczej dziczeją i są nieprzyjemne dla człowieka, a często nawet groźne. Środowisko hodowców psów wcale nie jest takie hermetyczne ani zamknięte. Każdy może kupić psa rodowodowego, zarejestrować go w Polskim Związku Kynologicznym i prowadzić hodowle, oczywiście z uwzględnianiem wymagań, regulaminów itp. itd.
Posty: 11 • Strona 1 z 1
|
|