witam,
mam takie pytanie.. jak pewnie wiele osob przegladalem serwis alibaba.com i skontaktowalem sie z kilkoma firmami mailowo, z czescia nawet telefonicznie.. wybralem sobie branze i stwierdzilem ze jest bardzo oplacalna i ze zaczne sobie sprowadzac..
trafila mi sie akurat firma z usa z ktora wymienilem kilka maili, wiadomo, lista towarow, potem zamowienie, detale kosztow, dane do wplaty...
wplacilem przez western union, ale kazali abym wplacil komus nie do stanow ale do anglii.. co tez zrobilem.. mija co prawda dopiero drugi dzien, ale wyslalem do nich kilka maili i nie ma odpowiedzi.. myslicie ze moze to byc wałek? dodam, ze ta firma dane do wplaty wyslala oficjalnie poprzez alibabe (za jej poparciem) wiec wydaje sie byc wiarygodna...
inna firma z ktora rozmawialem ale inna branza... gosc siedzi w niemczech, ale kase tez kaze wplacac do anglii... czy tam jest lepsze prawo?
ktos sie ma jakies doswiadczenie w tej kwestii? bo nie wiem czy mam sie juz zaczac martwic... telefon z alibaby okazal sie nieaktualny, odebral ktos kto ich nie znal..
a jak wyslalem z innego maila pytanie o ceny, to odpisali bardzo szybko.. wiec jednak potrafia odpisywac ;)
w razie wałka do kogo sie zwracac? policja w polsce?
Pozdrawiam,
KG



