W zasadzie elektronika odpada, laptopy w Chinach są droższe (nawet w fabrykach) od oferty polskich hurtowni. Może nie wierzycie, ale tu chodzi o cła, jakie Chiny narzucają na podzespoły z japonii na przykład, żeby bronić swoje marki. W detalu laptopy też są droższe niż w Polsce, różnice 500-1000 PLN.
Mieszkam tu i zajmuję się pomocą w imporcie, odwiedzam fabryki, sprawdzam jakość, organizuję transport. Nie wydaje mi się, że załatwiasz to samo w Polsce, co ja tutaj... bo ja to widzę na oczy, Ty co najwyżej na zdjęciach i emailach/faksach.
Też wolę współpracować z ludźmi, którzy mają określoną branżę. Kupić i importować można wszystko, ale jak to sprzedać? Trzeba mieć swój rynek, nie ma złotej recepty, że na przykład kupisz koszulkę i sprzedaż ją z 300% zyskiem :-))).
Pozdrawiam
Bartek



