Witam,
mam następującą koncepcję chcę zwozić do Polski przedmioty /od łyzeczki do szafy/ po zajęciach komorniczych na terenie Niemiec i Francji. Najbliższy punkt do jakiego mam dostęp jest oddalon 700 km odemnie /Zgorzelec - dolnyśląsk/ niestety jest to źródło które mnie nie satysfakcjonuje ponieważ pomijając fakt że od pośrednika /polak/ to jeszcze mało\towaru i nie terminowo. Jestem na etapie poszukiwania hali w której niemcy lub turcy składują te towary po zajęciach. Tyle informacji mam. Pytanie brzmi czy to ma sens, czy ktoś to kiedyś robił, czy jest zbyt i w jaki sposób to dlej sprzedawać w Polsce /targowiska z samochodu, allegro ?/. Może ktoś ma lepsze źródło i mogę od niego kupować /bo na to że ktoś mi poda adres hali nie liczę :-)/.
Pozdrawiam i czekam na posty :-)



