Witam,
mam koncepcję chcę sprowadzać z Niemiec, Francji przedmioty po zajeciach komorniczych /od łyżki do szafy/. Mam kontakt z polakiem w niemczech /posrednik,kupuje od turków lub niemców na halach/ który oferuje mi takie przedmioty w hurcie. Pomijając fakt że wolę kupować sam z źródła to moje pytanie brzmi /a raczej pytania/:
- czy to ma sens
- czy to się opłaca
- jak to sprzedawać /z samochodu na placu, allegro ?/
Może ktoś to robił, ktoś coś słyszał. Może ktoś mi zaproponuje współpracę /chociaż kolejnego pośrednka nie potrzebuję/ a na namiary na halę w niemczech nie liczę :-).
Zapraszam do dyskusji





