|
Inne taksówki |
|
Strona główna forum
‹ Biznes
‹ Pomysł na biznes
Posty: 3 • Strona 1 z 1
Autor
Wiadomość
Czy potrzebowaliście kiedyś dotrzeć na drugi koniec miasta, ale komunikacja tam nie dojeżdża , są korki, a w portfelu nie za wiele? Spóźniasz się na kolejne spotkanie lub po prostu wypada Ci coś nagle ważnego i jedyna myśl, to "jak ja się teraz tam dostanę?" ? Otóż wpadłem na pomysł, żeby otworzyć nową aglomerację taksówek złożoną ze ..... skuterów. Te piękne maszynki, które za wiele nie palą, mogą się przeciskać między samochodami i przebijać się przez największe korki. Jednak jak zacząłem pisać biznesplan do tego (nie tylko moim zdaniem) naprawdę fajnego i oryginalnego pomysłu, to napotkałem same schody. A największą zmorą są oczywiście PODATKI. Miałbym osobę chętną, która udzieliłaby mi prywatnie kredytu na kilkadziesiąt tysięcy złotych, ale podczas pisania biznesplanu po prostu się załamałem. Chciałem pisać sobie sam w samotności, ale to mnie przerasta, dlatego zdradziłem swój pomysł i liczę, że pomożecie mi jakoś z tego wybrnąć. Głównie chodzi o rozpisanie wynagrodzeń, jakie potrzeba licencje, wymagania , ...... Liczę na to, że ktoś się znajdzie, kto mógłby mi pomóc. Tak na marginesie napiszę, że mieszkam we Wrocławiu, gdzie korków nie brakuje. To jak, pomożecie?
Myślę, że pomysł nie jest zły ale... Podejrzewam, że z Twoich usług korzystałyby przeważnie osoby młodsze (bo nie wyobrażam sobie żeby 60 letnia babcia odważyła się na jazdę skuterkiem ;-)) i takie, które korzystałyby okazjonalnie z tego typu usług (np. jest korek a muszą szybko dostać się na jakieś spotkanie). Do niewątpliwych zalet należą na pewno: niskie (w porównaniu z samochodami) ceny skuterów, mniejsze koszty eksploatacyjne (bo ile taki skuter może palić), do tego koszt uzyskania prawa jazdy na te maszynki nie jest wysoki (a po 18 już chyba żadne prawko do pojemności 50cc nie jest potrzebne), więc potencjalni kierowcy Twoich "taksówek" nie mieliby podstaw do żądania wysokiego wynagrodzenia. Czy w wypadku takich taksówek potrzebne byłyby jakieś licencje... nie wiem, ciekawy jestem czy w ogóle jakieś przepisy taki przypadek regulują. Najlepiej zasięgnąć rady u źródła czyli udać się do odpowiedniego urzędu.
Akurat na skuterki, które mają ładowność większą niż 150 kg (a tyle jest zdecydowanie za mało) o pojemności 150cc potrzebne jest prawo jazdy kategorii A. Koszta eksploatacji już mam obliczone, ale te podatki zżerają to co miałoby iść na spłatękredytu.
Posty: 3 • Strona 1 z 1
|
|