jak ktos nie zna tematu, to chodzi o wbudwana w ziemie instalacje, ktora wprawdzie jest droga, ale w uzyytkowaniu bardzo tania. Jest to temat z dziedziny tzw energii odnawialnej, ekologicznej. Zasada dzialania przypomina lodówkę.
Naturalnie w skandynawii instaluje sie tego mnostwo, coraz wiecej w Niemczech, w ogóle na Zachodzie.
Kolega prowadzi cos takiego, jako przedtsawicielstwo znanej firmy w tej branzy ze Szwecji i mowi ce rynek startuje, ale perspektywy sa super.
Zarabia sie na instalacji i na sporej marzy na urządzeniach. Przy okazji mozna robic instalacje w całych budynkach itp. Trzeba miec ekipe ale mam kolege ktory dziala w instalacjach i robiłbym to z nim.
KOszty sa wysokie, instalacja w domu jednorodzinnym to ok 50 tys. Mimo to są chetni przy tych cenach gazu itd.
Jak to widzicie?




