Hehe trochę się pracodawca zdenerwował.
Bez urazy Cjnno ale nie mogę zająć się w tej chwili Twoją sprawą. Ostatnio kilka osób zaproponowało mi wynagrodzenie za pomoc prawną (min. apelację od wyroku na wtorek!), więc zajmuję się nimi w pierwszej kolejności. Grunt to dbać o klienta :)
Jak tylko skończę (sądzę, że około czwartku jak nic w międzyczasie nie wyskoczy) z pewnością przygotuję Ci odpowiedź, która pozbawi pracodawcę wszelkiej nadziei :mrgreen:




