witam.
mam pytanie, jak działa agencja nieruchomości chodzi mi głównie o zarobek? Może ktoś prowadził lub prowadzi coś takiego i mógłby to trochę objaśnić?
|
Jak funkcjonuje Agencja Nieruchomosci? |
Jak funkcjonuje Agencja Nieruchomosci?
Posty: 28
• Strona 1 z 2 • 1, 2
Biznes Forum
‹ Biznes, Dotacje z UP i UE
‹ Pomysł na biznes
Autor
Wiadomość
witam.
mam pytanie, jak działa agencja nieruchomości chodzi mi głównie o zarobek? Może ktoś prowadził lub prowadzi coś takiego i mógłby to trochę objaśnić?
Ci co zaczynali ponad dziesięć lat temu na ogół funkcjonują nieźle, a duża część z nich zainwestowała nadwyżki zysku w inne branże. Niedano otrzymałem zapytanie o ofertę kampanii reklamowej spółki developerskiej, w której przewodniczącym rady nadzorczej i głównym akcjonariuszem jest człowiek, który zaczynał od agencji nieruchomości na począku lat dziewięćdziesiątych. Na poczatku nie było za dobrze finansowo, ale hipermarkety, supermarkety i inwestorzy z innych branż nieźle "nakarmili" jego firmę. Ale znam i takiego, który prowadzi agencje nieruchomości i do pracy jeździ ... tramwajem, a samochodu nawet nie ma. Jeśli chcesz zakładać własną firmę teraz, to konkurencja jest spora, markety nie kupują już prawie, a poza tym oni już dawno temu zebrali wszystkie oferty z rynku, developerzy kupili już na zapas, a okazje zdarzają się bardzo rzadko. Zresztą właściciele, którzy nie chcą sprzedać mają wizytówki developerów. Pozostają małe nieruchomości pod zabudowę jednorodzinną, ale tu jest bardzo ciężko "przytulić" prowizję, bo potencjalny nabywca przysyła do biura szwagra, albo znajomego, po to żeby przy zakupie pominąć agenta. Miasto wielkości Łodzi, to co najmniej rok pracy, zanim poznasz rynek, branżę, właścicieli. Bariera wejścia na rynek jest spora jednak, jeśli znajdziesz coś, co za rok może być atrakcyjne i dobrze rozegrasz sprawy, kto wie? Może ci się udać! Pozdrawiam
Niestety nie mogę się zgodzić z przedmówcą.
Sama zabieram się za nieruchomości. Obecnie w dużych miastach ponad 90% transtakcji jest zawierana za pośrednictwem biur nieruchomości. Prowizja dla biura to 2-3% ceny nieruchomości zarówno od sprzedającego jak i kupującego. Jeśli oczywiście masz licencje to sprzedając tylko jedno mieszkanie miesięcznie jakoś przeżyjesz, a zakłądamy że pójdzie lepiej :). W Szczecinie (mój rynek) jest ok 100 biur i wszystkie jakoś funkcjonują. Fakt, ważna jest reklama, miła obsługa i inne elementy. Ale nawet mając małe biuro będzie Ci się dobrze żyło.... powodzenia
Nadmieniłaś, że dopiero "zabierasz się za nieruchomości", a więc wykazujesz podejście teoretyczne i wyidealizowane. W praktyce doświadczysz jak brutalny jest biznes związany z pośrednictwem. Piszesz, że w Szczecinie jest ok. 100 biur i jakoś funkcjonują. Dobrze funkcjonują te, które powstały kilka (i więcej) lat temu. Do tych stu biur dolicz jeszcze kilkaset osób, które nie prowadzą biur, różnych urzędnikow, którzy mają bazy danych, o jakich możesz Ty pomażyć. I jak wspomniałem pośrednika jest łatwo oszukać, ale to działa w dwie strony pośrednicy również oszukują. Powodzenia
Nie moge się zgodzić z Xfreebiz. Jestem synem wlaściciela największego biura nieruchomości w Nowym Sączu, więc troche pojęcia o tym mam ADRES STRONY: http://www.meritum.wns.pl Jak widać na stronie jest ok 170 oficjalnych ofert. "Oficjalnych", bo zapewniam was, że jest ich znacznie więcej. Faktycznie od 10 lat wiele się pozmieniało na rynku nieruchomości, w większości na plus. Co jest minusem? Głupoto urzędnicza, która objawia się postaci tzw. "LICENCJI ZAWODOWEJ", która nie jest nieczym innym jak kradzieżą dość dużych pieniędzy. Co jest plusem? Jeżeli przetrwa się rok na rynku, to ma się wielkie szanse na naprawde wielkie zarobki. Co należy wiedzieć? Od ciebie i tylko od ciebie zależy jak ten biznes się potoczy: " PROSZE TO ZAPAMIĘTAĆ " - Ogłoszenia, ogłoszenia i jeszcze raz ogłoszenie, a jeżeli popyt spada i zaczyna brakować funduszy - PATRZ NA POCZĄTEK ZDANIA. -Zasiadanie na fotelu jako szef nie wchodzi w gre, to ty musisz zadbać o sprawy formalne, a do tych do których nie masz kompetencji musisz zadbać, aby osoby, które ją mają zadbały o te formalne sprawy. - Nie jest to biznes dla osób nieodpowiedzialnych i nie przewidujących. - Jeżeli nie bedziesz działać na najwyższych obrotach przez pierwszy rok - UPADNIESZ !!! Jesto biznes zależny tylko od twojej determinacji, chęci, uczciwości, i twojego sposobu na nie uczciwość ze strony kupujących. Na rozpoczęcie nie potrzeba dużych pieniedzy. W 99% liczy się MYŚLENIE. W ciągu tych 10 lat mój Ojciec przez ww. cechy niewielkie pieniądze powiększył o watrość ok 5 mln zł w samych budynkach, a gotówce tylko on wie ile posiada. Największy rozkwit jego kapitału powstał na przełomie trzech ostatnich lat !!! Własnie w terazniejszej Polsce !!! Jeżeli jest ktoś poważnie zainteresowany otwarciem A.N to prosze zadawać konkretne pytania. Napewno pomoge.
Jeżeli się z czymś nie zgadzasz, to wyszczególnij kwestie, z którą się nie zgadzasz i spróbuj wyjaśnić, dlaczego się nie zgadzasz. Mój post zawiera kilka wątków, dlatego nielogiczna jest ogólna negacja, zwłaszcza, że są tam wątki nie do zakwestionowania.
Cóż....
Pewnie Pióro, tak jak i ja jest zdziwiony tymi bazami. Nie wiem o co Ci z nimi chodzi, mówisz tak jak by były nbajważniejsze. A przecież, patrząc z drugiej strony: chcę sprzedać mieszkanie, czy biuro istniejące na rynku 15 lat wyszukuje mnie z jakiejś bazy i samo do mnie przychodzi? nie, to ja wybieram gdzie pójdę. Tak samo klient. Nikt nie wyszukuje w bazie tego właśnie klienta. Klient trafia do biura bo interesuje go oferta, którą to biuro ma. Nie ma więc bariery w postaci "baz". Jedyną barierą jest posiadanie licencji.
Witam Masz połowiczną racje. Pracowałem ostatnio jakiś czas jako pośrednik nieruchomości i powiedzmy, że co nieco wiem o funkcjonowaniu biur. Otóż w większości przypadków to nie klient zgłasza się do biura tylko biura do klientów, którzy chcą sprzedać. Proszę wrzucić do internetu ogłoszenie o sprzedaży mieszkania w jakimś większym mieście, to, jeśli nie będziesz miał kilkunastu telefonów z biur nieruchomości w pierwszych dniach to będzie cud. Jest tyle biur na rynku, ze trzeba walczyć o klienta, samemu się do niego zgłaszać, a nie rzadka negocjować prowizje, aby zgodził się na podpisanie umowy pośrednictwa (nie wnikam, że nasze społeczeństwo jest nieufne strasznie i podpisanie umowy pośrednictwa, która do niczego nie zobowiązuje praktycznie, powoduje u ludzi strach, niczym przy podpisywaniu cyrografu). Z drugiej strony natomiast, należy mieć jak największą bazę danych, która wzbudzi twoje zainteresowanie klientów, gdyż im większa, liczba ofert, tym większe prawdopodobieństwo, że zgłosi się do nas klient, bądź inne biuro ze swoim klientem. Dlatego tak jak wspominali moi doświadczeni w temacie poprzednicy, trzeba zdobywać jak najwięcej ofert i ogłaszać się! Praca ciężka, dla ludzi odpornych na stres i niepowodzenie, a jeśli ktoś ma takie predyspozycje to nic jak zacząć się tym interesować na poważnie. Ps. Nie radzę zabierać się komuś niedoświadczonemu za otwieranie biura (pomijając kwestie licencji), warto najpierw zdobyć doświadczenie, pracując u kogoś. Ja tak zrobiłem, jednak dobijał mnie system pracy prowizyjnej, w jednym miesiącu wypłata może być przyjemna a w innym nic nie wpłynie na konto, ale nie wykluczam, że jeszcze wrócę do tego zawodu, ale jak skończę studia, czyli w lipcu :) Mam nadzieję, że napisałem jasno (post miał być o wiele krótszy:)) Pozdrawiam
[quote="jasiu508"][/quote]
Piszesz, że to ciężka praca. Nie przesadzaj. A to, że często pośrednik jest zajęty, to inna sprawa. Pamiętaj o statystykach, które mówią, że dwie trzecie nowopowstających firm upada lub kończy działalność przed upływem trzech lat. Ponieważ zajmuje się konsultingiem dość długo, widzę często, jak firmy popełniają błędy i "wielbłądy". Piszesz, że ludzie są nieufni. Ta nieufność z czegoś wynika. Ogólnie, ze skali nieuczciwości, a poza tym dla pośrednika bezpieczną umową jest umowa wyłączności sprzedaży. Najlepiej na dwa lata. Ale to nie jest zazwyczaj w interesie sprzedającego. Trochę mnie rozśmieszył, człowiek z Nowego Śącza, którego ojciec ma podobno największe biuro nieruchomości. Jak napisał w samych budynkach jest to 5 mln PLN. Czy nowy w branży może mu dorównać w ciągu dziesięciu lat. Wątpliwe, bo dziesięć lat temu rynk nieruchomości był w fazie mocno rozwojowej i ogólnie konkurencja była parę razy niższa. Poza tym "tatuś" na pewno zainwestował w nieruchomości, których wartość wzrosła wielokrotnie. Nowy nie znajdzie takich "perełek", bo ich już nie ma, albo zostało niewiele. A najlepiej wychodzą na nieruchomościach ci, którzy kupuja ziemię rolną, odralniają, zmieniają plan zagospodarowania przestrzennego i w ciagu kilku lat uzyskują przebitkę kilka do kilkunastu razy. Ale uważaj, to śliska sprawa. Władza bywa przychylna przy zmianach planu zagospodarowania przestrzennego, ale nie zawsze za darmo. Ludzie spoza "układu" zaliczają czasem przy tym "loszek".
Witam,
też zastanawiam się nad agencją nieruchomości i mam pytanie natury organizacyjno/administracyjnej tzn. jakie uprawnienia, certyfikaty, kursy itp. muszę niezbędnie posiadać by zacząć ten biznes? Podziękował Tomek
Powinieneś posiadać licencję, aby ją zdobyć musisz ukończyć studia wyższe w tym kierunku i ukończyć 0,5 roczną aplikację. Po zmianie przepisów nie musisz już zdawać państwowego egzaminu aby zostać pośrednikiem, chyba że chcesz być też rzeczoznawcą (oni nadal muszą ten egzamin zdawać) a nie jest to nic przyjemnego :)
Pracuję w Biurze Nieruchomości i powiem Ci tak...zabierasz się do tego o tyłu. Najpierw zatrudnij się w biurze jako asystent, popracuj z 10 lat, nabierz doświadczenia i zdecyduj czy potrafiłbyś taki biznes sam pociągnąć. Uprzedzam - nie jest to takie proste i nie ogranicza się do zdobycia licencji i wynajęcia biura w centrum miasta. Dla tych, którzy myślą o zakładaniu biura i liczą już kokosy z tytułu pośrednictwa w sprzedaży - biuro nieruchomości to również ogromne koszty. Dla przykładu w naszym biurze miesięczne wybrane koszty np. rachunki za telefony - 1500zł, 2 samochody a każdy z nich robi ok 1000km miesięcznie, wynajęcie biura w centrum miasta ok 4000zł, duże koszty utrzymania asystentów (w moim przypadku podstawa plus 20% od każdej transakcji), płatne reklamy w gazetach, magazynach i serwisach internetowych oraz inne koszty. Pozdrawiam
witam,
generalnie plan miałem taki, żeby początkowo traktować ten biznes jako dodatkowy (mam stałą pracę która mi pozwala na poświęcenie się innej profesji) i żeby nie tracić czasu już teraz go otworzyć i równocześnie zrobić studia podyplomowe z zakresy nieruchomości. Mam mieszkanie które chcę wynająć i mógłbym to zrobić już w mojej agencji. Jak dobrze wynajmę to będzie na utrzymanie firmy. Wszystko dodatkowe pójdzie na rozwój. Właśnie ale bez studiów z zakresu nieruchomości nic nie otworzę. Nie chcę też zatrudniać kogoś z uprawnieniami bo mnie na to nie stać. Widzicie jakieś inne wyjście. Tom
Jako pośrednik nie możesz sprzeawać własnych nieruchomości przez swoje biuro. jeśli to ma byc Twoje dodatkowe zajęcie to lepiej sobie daruj prowadzenie biura nieruchomości :) Lepiej handluj mieszkaniami deweloperskimi. :)
Jeżeli nieruchomosci to nie jako zajęcie dodatkowe ale stałe; jeżeli nie masz licencji daruj sobie. Do czego wam baza już wyjaśniam jeżeli agencja zajmuje się także wycenianiem nieruchomości musi mieć baze danych nieruchmości które zostały w danym obszarze sprzedane czasami jest tak że mamy podobną nieruchmość do wycenienia i trzeba miec jakiś pułap za ile co poszło jak wyglądało itp to wymaga wgłębienia się w nieruchomości i troche poczytania bo temat szeroki ale ciekawy
Przeczytaj również posty podobne do tematu "Jak funkcjonuje Agencja Nieruchomosci?": - Agencja nieruchomości - Agencja NIeruchomości - Agencja Nieruchomości w Warszawie - AGENCJA NIERUCHOMOŚCI - Częstochowa lub Kraków - Agencja nieruchomosci rolnych - przetargi
Posty: 28
• Strona 1 z 2 • 1, 2
|
|