Witam
oczywiste jest, że każdy pracownik potrzebuje impulsu do pracy - efektywnej pracy. Jasne jest, że większości zawodów towarzyszy w końcu znużenie pracą, niechęć budzenia się rano z myślą o pójściu do pracy.
Zastanawiam się, jak motywować pracowników słowami, aby wiedzieli, że są ważni, że w tej firmie nie zginą, tu się o nich dba, tutaj ich problemy prywatne są także ważne, itd - jak zdeterminować takie "myślenie" pracownika w kontekście jego pracodawcy?
Pytanie trochę natury psychologicznej, jednak bardzo ważne. Myślę, że każdy, kto był choć raz pełnoetatowym pracownikiem, rozumie, o czym tu piszę.
Nie wchodzą w grę w tej dyskusji motywacje pieniężne. Niech pieniądze spróbują być na chwilę uzupełnieniem, a nie warunkiem koniecznym efektywności pracowniczej.
pozdrawiam forumowiczów,
iost




