Szanowni Państwo,
od pewnego czasu poważnie myślę o zwolnieniu się z pracy,
wiem doskonale że pracodawca będzie robił problemy z tego tytułu bo w naszej miejscowości trudno o pracownika za takie śmieszne pieniądze.
Poniżej napisze całoksztalt pracy w firmie gdzie jeszcze pracuje..
Prosze o radę jak najkozystniej i bezboleśnie (oczywiście dla mnie) mogę się zwolnić.
W firmie pracuje od 2001 roku gdzie rozpoczełem praktyke (3lata)
od 2004 dostałem umowe na czas określony 1rok 1/2 etatu
od 2005 moja umowa jest podpisana na czas nie określony też na 1/2 etatu.
Od 2005 do połowy 2006 (1,5 roku) pracowałem w firmie na cały etat - a w dokumentach byłem dalej wpisany na 1/2 etatu (caly etat poniewaz "koleżanka" [podnóżek szefa i podlizywacz szefowej] poszła na zwolnienie maciezynskie z powodu ciąży).
Przewaznie chorując (zwolnienie L4) pracowalem ponieważ szef twierdził ze nic mi sie nie dzieje w pracy i moge pracować, a jesli mi sie nie chce to... - szefowa mowiła żebym nie podpisywał żadnych Faktur - ale celowo podisałem pare zeby udowodnić że pracowałem podczas zwolnienia L4.
W polowie 2006 roku powróciła "koleżanka" z maciezynskiego do pracy - automatycznie zostalem powiadomiony ustnie że będe pracował 3dni w tyg. po 9h za co dostaje ok 540złnetto miesiecznie, "koleżanka" pracuje 2dni w tyg po 9h i dostaje dokładnie tyle samo, jej zakres obowiązków obejmuje: sprzątanie, podlizywanie się, skarżenie, obgadywanie, robienie kawki i herbatki.. i prawie lodzika szefowi. Szef mówi ze zarabia tyle co ja ponieważ ma cukrzycę. Firma nie daje żadnej możliwości awansu ani rozwoju - odnosze wrażenie że powinieniem dzienkować że pracuje -codziennie tak jak to robi "koleżanka"..
1. Proszę o pomoc jak w takiej sytuacji najkożystniej mogę się zwolnić.
2. Czy mogę sie zwolnić bez wypowiedzenia?
3. Czy przysluguje mi jakas odprawa?
4. Jakie mam prawa wobec takiej sytuacji?
5. Czy przysługuje mi zasiłek i na jakich zasadach?
Pozdrawiam i bardzo prosze o odp




