|
Jak odzyskać dług, windykacja należności - strona 2 |
Jak odzyskać dług, windykacja należności
Biznes Forum ‹ Twoja firma ‹ Windykacja wierzytelności
Autor
Wiadomość
Problem w tym, ze tak naprawde..w Polsce je mało prawdziwych "egzekutorów"...a stosowane przez nich metody... swiadczą o słabym przygotowaniu do tego zawodu.
Tak, oczywiście masz rację choć uważam, że dość nieszczęśliwie użyłeś słowa "egzekutor". To już nieco łagodniej brzmi słowo "windykator". W każdym bądź razie jeśli by wziąć nasze zgodne poglądy dotyczące stosowania tzw. windykacji miękkiej to myślę, że najbardziej trafnym byłoby użycie określenia - "negocjator windykacji". Oczywiście ktoś mógłby powiedzieć złośliwie: "jak go zwał tak go zwał, ale taki człowiek to kawał gnoja".
No cóż, przynajmniej przytoczone przeze mnie nazewnictwo jest stosunkowo miłe dla ucha, a jeszcze jak jest dobry w tym co robi to super klasa.
Chciałbym jeszcze raz polecic wszystkim do przeczytania Panski artykuł.....naprawde warto
http://artelis.pl/art-242,6,14,Biznes_i ... rowi_.html
Skuteczność windykatorów to max 30%(I to tych najlepszych), wiem jak odzyskać Twoje środki, moja firma odzyskała dla swoich klientów miliony złotych!! !! !! A jej skuteczność przekroczyła już[size=200] 80 % ! ! ! ! W dodatku długi oddawane są polubownie a Ty nie płacisz prowizji[/size]. [/size]Zainteresowany ? gg: 3297740
Najskuteczniuejsze firmy to te z motywacją. A motywacja oznacza tylko prowizję od kwot faktycznie odzyskanych. Jeżeli jakaś firma windykacyjna żąda zaliczki, to bardzo prawdopodobne, ze po jej zainkasowaniu nic nie będzie robić aby odzyskać dług.
No cóż, dość śmiała wypowiedź nawet wtedy, gdy użyłeś słowa "prawdopodobnie". Ja ze swojej strony mogę tylko powiedzieć, że tyle ile jest firm windykacyjnych świadczących swoje usługi tyle jest metod odzyskiwania należności. Pytanie tylko czy wszystkie stosowane metody odzyskiwania długu przez te firmy windykacyjne są skuteczne i na ile są zgodne z prawem?
Moja wypowiedź jest logiczna. Przy czym zasada ta nie stosuje się do typowych kancelarii prawnych i adwokackich, gdzie klient wprost płaci zaliczkę za poprowadzenie sprawy w sądzie celem uzyskania tytułu wykonawczego i te pieniądze można odzyskać od dłużnika w formie kosztów procesu. To, ze tytuł wykonawczy niekoniecznie prowadzi do odzyskania pieniędzy, to inna sprawa. Jeżeli jednak jest firma windykacyjna, która w w umowie z klientem nie deklaruje się do wykonania konkretnych czynności (poprowadzenia sprawy w sądzie, że nie wspomnę o odzyskaniu długu, bo tego żadna nie gwarantuje pod rygorem zwrotu zaliczki) to należy uważać i gdy żąda np. 500 zł. "na obsługę sprawy", to lepiej dać sobie spokój. Skasuje zaliczkę i będzie szukac kolejnego naiwnego.
Twoja wypowiedź - nie przeczę - być może jest logiczna, ale nie uważasz że zbyt generalizujesz podejście wszystkich firm windykacyjnych do sprawy związanej z odzyskiwaniem długu? Piszesz, że tej zasady (ostatni Twój post) nie stosuje się do typowych (nie rozumiem jakie to są TYPOWE) kancelarii prawnych i adwokackich. A uważam, że klient nie wpłaca zaliczki do kancelarii – jak nazywasz „typowych” – po to, aby uzyskać tytuł wykonawczy w sądzie, ale przecież po to, aby kancelaria odzyskała pieniądze. Piszesz też, że nie zawsze firma gwarantuje np. odzyskanie długu pod rygorem zwrotu zaliczki i w tym momencie stu procentowo się z Tobą zgadzam. A może by tak sprawy wziąć we własne ręce?
Wiele firm windykacyjnych też współpracuje z kancelariami prawnymi czy ma takie w swej strukturze. Mnie chodzi o same kancelarie prawne, nie działające jako firmy windykacyjne, tj. nie prowadzące dodatkowych czynności jak telefonowanie, rzekome wizyty u dłużnika. Dlatego nazwałem je jako typowe. U nich płaci się zaliczkę za skierowanie sprawy do sądu a w wielu firmach windykacyjnych nie wiadomo za co. Często za nic.
Tak rzeczywiście słyszałem o takich działaniach tych typowych kancelarii, ale to zupełnie nie ma nic wspólnego z odzyskiwaniem długu, a przynajmniej ze SKUTECZNYM odzyskiwaniem długu. Tak naprawdę to nie wiem czemu mają służyć takie działania.
Już na tym forum i gdzieś tam indziej (nie pamiętam gdzie?) wypowiadałem się, że dochodzi dość często do następującego paradoksu. Otóż wierzyciel jakby "zapominał" o co mu chodzi (a chodzi przecież o odzyskanie pieniędzy) i chce swoimi działaniami jakby "ukarać" swego dłużnika. Wtedy zakłada jakąś sprawę w sądzie, toczą się rozprawy, komornik, są wezwania itd. Czemu to ma służyć? Nie wiem. Wiem że słowo windykacja to określenie typowo prawnicze i oznacza bezpośrednie odzyskiwanie należności finansowych i niefinansowych prawem dozwolone. Ta regułka "panowała" dość długo w kręgach bankowców, w instrukcjach służbowych wielu banków na początku lat dziewięćdziesiątych. Wtedy też miało miejsce wielkie boom po nieoczekiwanym podniesieniu nawet o kilkadziesiąt procent oprocentowań kredytów ("Balcerowicz musi odejść" - znamienne słowa Lepera) i po liberalizacji przepisów regulujących (ułatwiających) uzyskiwanie kredytów. Wtedy powstało wiele często pseudo firm jak np. HANDEL OKRĘŻNY czyli sprzedaż artykułów bezpośrednio z łóżek polowych. A potem Ci przedsiębiorcy stawali się nie wypłacalni. Banki wtedy były i są nadal bogate więc zakładali dużo spraw w sądzie. Inspektorzy kredytowi stawali się wtedy pracownikami działów windykacji, ale wówczas nikt nawet nie dopuszczał myśli, aby z dłużnikiem negocjować, a więc prowadzono typową windykację "twardą". Dopiero w kilka lat później kiedy konkurencja na rynku rosła, gdzie o klienta trzeba było mocno zabiegać niejeden "puknął" się w czoło i zaczęto dogadywać się z dłużnikami, prowadzić tzw. windykację "miękką". I na tym właśnie powinny bazować firmy windykacyjne (dogadywanie się - negocjacje), a niestty często tak nie jest. Może teraz ktoś puknąłby się w czoło.
Beniu -> sorry, ale pierdzielisz jak potłuczony.
Ciągle prawisz tu o jakiś negocjacjach z dłużnikami i przedstawiasz tę swoją metodę jako jedyną własciwą aby odzyskać dług. Owszem możesz trudnić się "hobbyzmem" w postaci negocjacji tzw. "windykacyjnych", ale daj spokój. Jeżeli ktoś najzwyczajniej wali w bambuko, to z takim klientem to trzeba "krótko i na temat", twardo i na króciutkiej smyczy. Negocjować to ja mogę z kimś, kto do tej pory rzetelnie płacił, jeno noga mu się chwilowo podwinęła i popadł w tzw "przejściowe kłopoty". Ktoś, kto jawnie robi mnie na szaro nie jest partnerem do negocjacji. Dawno bym z torbami poszedł, jakby "na mieście" się rozeszło, że: ...XXXX jak mu się nie zapłaci to negocjuje...
Niestety tak działa wielu windykatorów - przyjadą do dłużnika, pogadają, popiją kawy i gnają do wierzyciela po kasę za wizytę, choć dłużnik ani nie kapnie grosza.
O zgrozo!!! Boże broń od takich ........ jak Wielkot. Chłopie, otwarłeś przed wszystkimi swoje karty, odkryłeś się (stać Cię na to?).
Zanim rozpocząłem pisać ten post to najpierw wszedłem na Twój profil. Chciałem przeczytać co to za... . I co czytam!!! WŁAŚCICIEL: P R Z Y J A Z N E BIURO PODATKOWE (ha,ha,ha,ha - przyjazne), dalej czytam - D O R A D Z I M Y, ZAKSIĘGUJEMY, POPROWADZIMY FIRMĘ. Wielkot, pomyliłeś się - to nie to forum. A tak poważnie: metoda, którą preferuję wcale nie jest jedyną. Przejrzyj moje posty. Wkroczenie na drogę sądową może stanowić np. S A N K C J Ę (zobacz w słowniku co to sankcja), którą możesz zapowiedzieć np. w trakcie negocjacji i musisz być gotowy jej użyć. Piszesz, że jeśli ktoś "wali w bambuko" (ciekawe określenie) "to z takim klientem trzeba krótko i na temat, twardo i na króciutkiej smyczy". Nie wiem co masz na myśli (domyślam się tylko)- przypominam, że w Czeczeni nie jesteśmy. Piszesz też, że negocjować to możesz z kimś, kto do tej pory rzetelnie płacił. Pytanie: a kto chciałby z Tobą negocjować jeśli pozna co sobą reprezentujesz? Kończąc, napiszę jeszcze tyle, że jeśli trudnisz się między innymi DORADZTWEM BIZNESOWYM (przeczytałem to z Twojego profilu) to proponuję Ci, abyś zmienił trochę swój światopogląd.
Beniu - chyba naprawdę jesteś tylko "hobbystą".
A co niby sobą reprezentuję ?? Znaczy, że jak oczekuje zapłaty za wykonaną usługę, to jest to grzech śmiertelny czy cuś? Wiesz, ja nie oczekuję aby ktoś chciał ze mną negocjować... oczekuję żeby ten ktoś po prostu płacił. No i co ma wspólnego Doradztwo Biznesowe ze światopoglądem i z Czeczenią.... ??? Wytłumacz mi bo nie ogarniam.
Dużo słów, mało treści. Dlaczego Beniu uważasz, że inne traktowanie dłużnika niż jako mojego przyjaciela mija się z celem?
Sprawdź również podobne tematy:
- WINDYKACJA NALEZNOSCI
- Windykacja Należności - Windykacja naleznosci od spolki z o.o. - Windykacja polubowna należności - inaczej- - Windykacja należności , wywiad gospodarczy - Windykacja należności i wywiad gospodarczy - Skuteczna Windykacja Należności bez Zaliczek - Windykacja należności Polska i Niemcy - Windykacja należności (mniejsze kwoty) Dobrze oceniasz ten temat? Poleć go znajomym!
|
|