|
Jak osiągnąć stabilizację w biznesie? |
Jak osiągnąć stabilizację w biznesie?
Posty: 5 • Strona 1 z 1
Biznes Forum
‹ Biznes, Dotacje z UP i UE
‹ Ogólnie o biznesie
Autor
Wiadomość
Mam problem, nie wiem czy on jest powszechny, czy coś ze mną nie tak. Mam własną firmę od prawie 3 lat i niby jakoś firma istnieje, ale przecież nie chodzi o to, aby firma tylko istniała, tylko, żeby przynosiła systematyczne zyski, które możnaby dalej pomnażać. Ale udaje mi się zarabiać jedynie na koszty, ale co gorsze nie mogę dorobić się stabilnego, systematycznego dopływu gotówki, bo po jakimś czasie okazuje się, że moi kontrahenci są nierzetelni, nie wywiązują się ze zobowiązań, ustnych oraz finansowych. Mam sporo pomysłów i możliwości (niestety nie mam kapitału). Działam w handlu międzynarodowym, gdyż w tym najlepiej się czuję. Nie jest to handel typu import "chińszczyzny" do Polski, chociaż też mam takie możliwości. Właściwie odkąd zacząłem pracę to zawsze miałem kontakt z handlem międzynarodowym, stąd moje doswiadczenie oraz, co na pewno jest zaletą, władam biegle angielskim. Jednak, mimo doświadczenia oraz umiejętności, nie udało mi się dorobić stabilizacji. Staram się postępować zgodnie z etyką biznesową, płacę swoje zobowiązania w terminie, natomiast w stosunku do mnie moi kontrahenci nadużywają kredytu zaufania. A to nie zapłacą faktury w terminie, przetrzymają należne mi pieniądze, lub, co niestety miało juz miejsce, nie oddadzą mi ich wcale. Dotyczy to głównie polskich kontrahentów. Jeżeli ktoś ma podobne problemy lub chciałby dać radę jak osiągnąć stabilizację, proszę o kontakt.
Cóz mozna do tego dodać - piękny bo prawdziwy obraz biznesu, szczególnie gdy ma sie do czynienia z polskimi ich odpowiednikami.
Za groszy kilka gotowi są poświęcić dobre imię (o ile takie w ogóle kiedykolwiek mieli), narazić kogoś na mniej komfortowe wydarzenia (bo co mnie to obchodzi, że ktoś może miec kłopoty, ważne ze ja ich nie mam), ryzykowac utrate więzi towrzyskich, często bliższych, wypracowanych przez miesiące, lata. Rada jest jedna - szukać, próbować, eliminować ogrom biznesowej szumowiny (a niestety gdzie Polak na świecie i w kraju nad Wisła też tam i powinna zapalić się lampka ostrzegawcza). Wiązac się z ludzmi których zyciowym celem nie jest osiągnięcie czegoś czyimś kosztem, dla których liczą się korzyści w dluzszej perspektywne czasowej. Nie jest to zadanie latwe, ale po kilku przykladach, bolesnych bo na wlasnej skorze zrealizowanych, mozna nabrać wprawy. Stosować zasadę ogranicznego zaufania, ale aby ta zasada nie przerodziła się w manię prześladowczą gdyż tym zniechęca się często uczciwych ponad normę. Aby również nie stawiać wszystkich we wspólnym mianowniku, tych co sie mogą poczuć urażeni pragnę poinformować - chociaz dobre imie same się broni i krzyczeć nie trzeba gdyz co wyżej tyczy się tych co i tak skryci siedzą wyczekując kolejnego naiwnego - że tekst powyzszy jest nakreslony celowo nieco przesadnie bowiem jeden negatyw czasami jest w stanie przysłonić 10 pozytywów.
Jeśli Ty płacisz zobowiązania w terminie, a Twoi kontrahenci nie, to nie z Tobą jest coś nie tak, tylko z nimi. Trudno dziś znaleźć branżę, w której nie byłoby nierzetelnych, a czasem tylko nieterminowych kontrahentów. To ryzyko trzeba niestety wkalkulować w opłacalność całego interesu, albo jeśli to możliwe ubezpieczyć należności, bo choć to teoretycznie możliwe, to jednak limity na nierzetelnych kontrahentów i tak będą zerowe. Wszystko zależy od skali zjawiska w Twoim przypadku, przez kilka lat możesz się już powoli dorabiać stałych i sprawdzonych odbiorców, choć z praktyki wiem, że nawet Ci pewni czasem bankrutują, więc trzeba trzymać ręke na pulsie cały czas.
Dzięki za utwierdzenie mnie, że nie tylko ja mam takie problemy z uzyskiwaniem pieniędzy za rzetelnie wykonaną pracę. Nie wiem dlaczego tak jest, że akurat w Polsce tak się dzieje, że należne komuś pieniądze nie są płacone w terminie. Pracuję z kilkoma kontrahentami zagranicznymi i oni jakoś to rozumieją, że należy się rozliczać, nawet jeśli nie do końca transakcja okazała się opłacalna. Jeśli robimy wspólnie biznes i np. wynikną z tego straty, potrafią wziąć część tej straty na siebie. Dla większości polskich pseudobinesmenów z którymi miałem styczność taka postawa jest niestety obca. Czy tutaj w Polsce obowiązują jakieś inne standardy, inna moralność, etyka? Ja tutaj rozkręcałem swoją firmę i jednak jakoś postępuję według uczciwych zasad, do których stosują się biznesmeni w innych krajach. Boli mnie jak mam styczność z nowymi potencjalnymi kontrahentami z zagranicy, bo, gdy słyszą, że jestem Polakiem, traktują mnie z rezerwą, wyczuwa się to z rozmowy, boją się, że będą oszukani. Przykre, ale prawdziwe.
To tez jest jeszcze uzaleznione na jakiej polce handlowej/uslugowej/produkcyjnej umiejscowiles swoją firmę, a przez to z jakimi ludzmi masz styczność.
Niestety na naszych szlakach natrafia się na rózne dziwne ludzkie osobliwości, męty, które swoje prawdziwe oblicze pokazują bezwzględnie w momencie gdyz realnym stają się zyski. Ludzie o których myslimy lub chcemy sądzić, że sa podobni do nas, że przecież nie mogliby oszukać, że coś jednak lączy ludzi poza grabieniem tylko pod siebie. Znam takich wielu, czarną listę mozna byloby zapelnić na sporą długość.... Oni sie jednak tym nie przejmują, czy będą mieli taką czy inną opinię, zawsze znajdzie się kolejny mniej świadomy, a my mozemy sobie pluć w brodę, że sie z kims takim związalismy i stracilismy co najmniej czas. Schemat jest to obrzydzenia podobny, nasze zdzwienie ze jak to tak mozna, ich milczenie i nagły zanik umiejętnosci poslugiwania się narzędziami stworzonymi do komunikacji międzyludzkiej. Na pocieszenie dodam, ze przy większych biznesach w gronie czarnolistowym pojawiają sie postacie z międzynarodówki "biznesowej", ale to z reguły wszelkiego typu pośrednicy, łączeni na zasadzie braterstwa wspólnych kantów. Tyle ze i na nich kiedyś przyjdzie pora, jeden drugiego wytnie. Szkoda jedynie, że na pewnym etapie ich (pseudo)działalność odbywa się z naszym wsparciem. Rada wciąz ta sama - szukać, eliminować, pielęgnować dobre kontakty i relacje. Wiązać się z osobami, które nie dają podstaw by sądzić o nich, iż powielą scenariusz zapomnianych poprzedników Masz pomysly - realizuj je, analizuj mozliwości wprowadzenia w zycie nie oddając pomyslu tym co to twierdzą, że jak tylko im przedstawisz szczegoly zaraz wejdą w spólkę, zainwestują. Nie wejdą. Ciekawy pomysl mozna przeobrazić w finansowe zadowolenie bez ich wsparcia. Dzialasz w handlu międzynarodowym plus angielski perfekt - dzialka o przeogromnych szansach przy zalozeniu, ze nie spotkasz tych o ktorych powyzej.W zasadzie tylko na tym móglbyś mieć fantastyczne wyniki ale wiem też, że kazdy większy wymaga nieco solidniejszego zangazowania i rewolucyjnej czujności.
Posty: 5 • Strona 1 z 1
Sprawdź również podobne tematy:
- Szukam kogoś kto tak jak ja chce osiągnąć sukces w biznesie
- Jak osiagnac sukces - Chcę osiągnąć sukces pomocy - Jaki mozna osiagnac dochod bez dzialalnosci?? - Czy kiedyś bylo łatwiej założyć biznes i osiągnąć sukces ? - Powiedzenia o biznesie - Pomoc w biznesie.. - Laser w biznesie - Co myślicie o tym biznesie ? Dobrze oceniasz ten temat? Poleć go znajomym!
|
|