Witam
2 lata temu otworzyłem DG. Jest to firma usługowa. Na początku wykonywałem tylko i wyłącznie instalacje elektryczne (trafiały mi się nawet duże inwestycje: hotel, sala weselna, ośrodek rekreacyjny). Po zdobyciu już pewnego doświadczenia postanowiłem rozszerzyć ofertę o bardziej rentowne usługi i bliższe mojemu wykształceniu (elektronik). Zająłem się alarmami, telewizją przemysłową i automatyką bram. Montuje też centrale telefoniczne i sieci komputerowe. Zdobyłem trochę kontaktów w hurtowniach wypracowałem sobie jako takie warunki handlowe i widzę, że już klienci sami się do mnie zaczęli zgłaszać. Ostatnio podpisałem umowę o współpracę z firmą ochroniarską i cały czas staram się rozszerzać zakres swoich usług. Nie spotkałem się jeszcze z rzeczą której nie potrafiłem zrobić z mojej branży. Zdarzało się nawet, że klienci którym wykonywałem usługę elektryczną w domu dzwonili, że maja np jakiś problem z maszyną w zakładzie. Jechałem i dłużej czy krócej mi to zajęło wszystko jakoś udawało mi sie zrobić. No dobra. Dość już tego chwalenia się. Powiem o co mi chodzi. Przez własną głupotę i przez to, że może ze względu na stosunkowo młody wiek wpadłem w długi. Niby nie dużo bo coś około 20 tysięcy zł (nie popłacone faktury w hurtowniach, jakaś karta kredytowa) ale ciągnie się to za mną jak gil z nosa. Spłacam to co chwila po jakieś 200 - 300zł ale i tak ledwie starcza mi na bieżące opłaty itp. Piszę na tym forum bo może ktoś podpowie co zrobić, jak tu rozbudować taką działalność i w końcu załatać tą dziurę w budżecie i spokojnie sobie żyć dalej. Nie muszę mieć milionów, chcę tylko stabilizacji i jakiegoś zaplecza, tak żeby na koncie zawsze było kilka tysięcy górki. Mam pomysł jeden ale nie wiem jak go zrealizować. Otóż mieszkam w starym budownictwie bez ogrzewania i ostatnio postanowiłem zainstalować sobie ogrzewanie elektryczne (akumulacyjne piece z dynamicznym rozładowaniem). Zauważyłem, że jest to świetna alternatywa dla piecy węglowych, gazowych itp do wykorzystania w starym budownictwie gdzie nieraz albo nie ma doprowadzonego gazu albo są inne problemy. Prąd z reguły jest wszędzie, a przy obecnych nowoczesnych piecach nie wychodzi to nawet tak strasznie drogo w eksploatacji. Moje pytanie brzmi: jak trafić z tym do klientów. Społeczność zamieszkująca stare budownictwo z reguły nie jest zbyt zamożna więc przydałaby sie jakaś alternatywna forma finansowania takich piecy. Jak to załatwić z bankiem? Może coś w rodzaju Żagiel czy coś? jak to wszystko rozpropagować? Może organizować jakieś spotkania, prezentacje? Może ma ktoś jakis pomysł, jakieś kontakty z producentami tego typu sprzętów? Proszę o jakiekolwiek sugestie chętnie też nawiążę współpracę z firmami budowlanymi, projektowymi etc. Przepraszam, za ten mój mętny elaborat ale naprawdę chciałbym już trochę odetchnąć i zająć się czymś co przyniesie w końcu stałe zyski.



