|
Jak sprawdzic firme ? |
|
Strona główna forum
‹ Biznes
‹ Import/Eksport
Posty: 17 • Strona 1 z 2 • 1, 2
Autor
Wiadomość
Potrzebuje sprawdzic firme znajdujaca sie w UK, jak to zrobic ?
Można to zrobić na pośrednictwem firmy TCBI. Można znaleźć ich w Necie. Oni sprawdzają firmy zagraniczne.
tomaszu ,to ze się tak reklamujesz nieporadnie - to juz twoja sprawa
ale nie sprzedawaj ludziom kitu cytat z twojej strony : ,,Zawartość merytoryczna Portalu ma charakter wyłącznie informacyjny i Spółka nie odpowiada za umieszczone w Portalu treści dotyczące prowadzenia transakcji handlowych, zawiązywania współpracy ani podejmowania zobowiązań finansowych ze strony Użytkowników oraz innych podmiotów w tym bezpośrednich dostawców informacji zarówno zagranicznych jak i krajowych, chyba że zostało wyraźnie określone, że dana informacja, bądź jej dostawca zostały zweryfikowane pod kątem wiarygodności handlowej . " na czym wiec polega wasze sprawdzanie jak nie mozecie sprawdzić nawet tych ,którzy się u was ogłaszaja ? ponadto : czy to nie przesada nazwac sie centrum handlu zagranicznego ( i do tego w piotrkowie )? ale do rzeczy : jak wyglada wasze sprawdzanie ? co oznacza wiarygodnosc ? czy oznacza ze jak wpłace kasę do firmy to dostane dobry ,toawar ? ty tylko to ze taka firma naprawde jest ? a moze dacie gwarancje ze jak cos kupie to zarobie bo takie sprawdzanie by mi odpowiadało a to ze sprawdzicie ze taka firma jest nawet naprawde ,to jeszcze nie oznacza ze wysle towar i mnie nie oszuka sam przestrzegasz przed oszustami ,a sam czy aby nie postepujesz podobnie ? jaka dajesz gwarancje ze jak firmę sprzwadzisz i powiesz ze jest wiarygodna ,a oni mi towaru nie wyslą to co zrobisz ? masz na to odpowiedz? a samo sprawdzenie ze firma jest ,to : - niczego nie załatwia - jest dziecinnie proste nawet bez pomocy Swiatowego Cenrum Handlu Zagranicznego w Piotrkowie Trybunalskim wiec pytanie jest takie : jakie dajesz gwarancje i co jak sie nie sprawdzi twoja weryfikacja
heh Kolombo zapewne zostaniesz wyzwany bo jak nie bedzie argumentu to trzeba ubliżyć.
Właśnie chcialbym przestrzec przed takimi pseudofirmami, które tak naprawde nic nie robia a biora pieniadze. Jak sprawdzic firme w angli - moze np pojechac tam? Skoro milionowi polakow sie to udalo to moze i Tobie sie uda. A co do tego"centrum handlu..." odpowiedzcie mi na krótkie pytanie: Za co bierzecie pieniadze i jaka jest wasza odpowiedzialność za wasze działania? Ps. Prośba do administratora - stworzmy może dział pdt. "Misunderstood - posty ktorych autorzy pomylili to forum z forum psychiatrycznym" Tam byśmy mogli np przenosic tego typu posty lub posty innych geniuszy ktorych ostatnimi czasy z tego co widze coraz wiecej.
Oto informacja z waszej strony - pytanie skad te dane? Skoro, aż tyle jest oszukanych tranzakcji ponowie pytanie o waszą odpowiedzialnosc:) ? TCBI Ltd. is a part of a group made up of business establishments known as: government and non-government organizations Can i kindly ask You whats that? Especially the government?
Ejże Panowie... Czy przypadkiem nie przesadzacie jadąc po kimś jak po psie?
Gość stawia sprawę jasno i nic nie obiecuje - ale przecież nikt Was nie zmusza do korzystania z jego usług. Miewam do czynienia z rozmaitymi wywiadowniami gospodarczymi i ich klientami, sam czasami dostaję pokrewne zlecenia i coś Wam powiem: Bardzo trudnym jest drążenie jakiegoś tematu i późniejsze powiedzenie "Jestem tego pewny". Tutaj raczej chodzi o: "Jestem dobry w te klocki i na podstawie tego co zrobiłem wynika że...". Idźcie do dobrego chirurga i każcie mu coś gwarantować. On tego nie zrobi bo wie że może coś nie wyjść - dlatego jest dobry. Poczytajcie raporty analityczne np. banków. Na końcu też jest drobnym druczkiem: "(...) został przygotowany zgodnie z dochowaniem najlepszej staranności (...) nie ponosi odpowiedzialności za decyzje podjęte na podstawie niniejszego raportu". Może więcej pokory? pozdrawiam Pokory przed czym - przed wciskaniem mi ciemnoty?
Pytanie - za co ta firma bierze pieniadze? Dlaczego nie chce dac gwarancji na swoje uslugi? Sorry sciagalem sporo towaru i nigdy nie bronilem sie przed tym by odbiorca nie mogl sie zabezpieczyc np akredytywa łącznie z komisja do sprawdzenia towaru. Jesli dostawca by mnie wykiwal to ja stracilbym pieniadze nie odbiorca - wydaje mi sie ze to sprawiedliwy uklad - jesli nie to uswiadom mnie. Za cos w koncu bralem pieniadze od odbiorcy - to chyba normalne bynajmniej dla mnie. Czy dzialanie tej firmy opiera sie na zasadzie płać i modl sie by sie udalo? No ok jak napisales sa dobrzy w te klocki (moze i sa moze i nie) ale hipotetyczny przykład: kontrahent zostal wykiwany a oni...? biora pieniadze i mowia sorry nie wyszlo?
Czy Ty sie zastanowiles co napisales? A wiec by ktos mogl powiedziec ze jestem dobry powinienem mu powiedziec daj pieniadze ale nie gwarantuje Ci ze chinczyk nie zrobi nas w konia. Moze sie uda sciagnac ale moze sie nie uda bo np. celnicy zatrzymaja za brak CE? To po jaka cholere ktos ma mi płacic, koszt korepetycji z ang to pewnie mniej niz 100zl/h, wziasc taka dziewusie co studiuje posadzic i powiedziec gadaj z dostawca znajdziesz go np na alibaba.com moze nas nie zrobia w konia a jak zrobia to tak samo jak bym skorzystal z firmy bioracej 3000zl wiec i tak bede o 2900 mniej w plecy. Czyz nie jest to leprze rozwiazanie?
Tak, zastanowiłem się co napisałem. Nie zrozumiałeś, ale ok, ostatni raz napiszę. Gość świadczący jakiekolwiek usługi może być dobry albo zły w swojej dziedzinie. Jeśli nawali, to siłą rzeczy w końcu zniknie. Jeśli jest dobry, to wie że istnieje opcja że TEN JEDEN RAZ nawali. Ale nie dlatego że jest oszustem, złodziejem, draniem i łobuzem; tylko dlatego że mimo iż działał zgodnie z regułami sztuki, coś poszło nie tak. Każdy profesjonalista jest tego świadomy - od chirurga, poprzez sapera aż po przedsiębiorcę. Nie wypowiadam się w tym konkretnym przypadku, ale ego typu zastrzeżenia są powszechne w praktyce gospodarczej - w tym kraju mało co jest normalne więc każdy się dziwi. dla mnie niewiarygodna jest firma której brakuje korelacji między formą a treścią
strona firmy na której sa artykuły o światowych trendach i linki reklamowe do sprzedazy stolików po telewizor czy gaci barchanowych firmy ,które maja w nazwie światowe centrum rozrywki , a sprzedaja wyłącznie piwo a z głośnika leci disco polo jesli firma chce za cos pieniadze ,to musi dac za nie : towar ,usługę informację i musi to spełniac warunki umowy towar usługa czy informacja ma byc rzetelna ,sprawdzona ,solidna a nie na zasadzei : ,,jak się uda" co oznacza pojęcie : sprawdzenie firmy ? to ze istnieje ( tylko i wyłacznie ?) to ze płaci podatki ? to ze mnie nie oszuka? na czym ma polegać ta informacja o rzetelności ? jeden z najbgatszych polaków miał firme w domu , firmę o zasięgu miedzynarodowym i był solidny a sa firmy które maja wiele biur w kraju a potem znikają z rynku razem z kasą ja nie twierdze ze ta firma jest sama niesolidna pytam tylko :co to znaczy sprawdzic firmę ? nie jak sie to robi ,bo powiedzą zaraz że to ich tajemnica jak to robią ale CO TO ZNACZY SAMO POJĘCIE SPRAWDZENIA FIRMY
Jeśli jest dobry, to wie że istnieje opcja że TEN JEDEN RAZ nawali. Ale nie dlatego że jest oszustem, złodziejem, draniem i łobuzem; tylko dlatego że mimo iż działał zgodnie z regułami sztuki, coś poszło nie tak. Każdy profesjonalista jest tego świadomy - od chirurga, poprzez sapera aż po przedsiębiorcę. Nie wypowiadam się w tym konkretnym przypadku, ale ego typu zastrzeżenia są powszechne w praktyce gospodarczej - w tym kraju mało co jest normalne więc każdy się dziwi.[/quote]
Zgadzam się z tym co piszesz tylko dlaczego jesli "TEN JEDEN RAZ nawali" stratami powinna byc obciażony klient. Czy wyobraza sobie Pan jakie konsekwencje może miec to dla firmy która zdecydowala sie na import po raz pierwszy raz i zaufala firmie której "TEN JEDEN RAZ nawalilo". Widac bylem za dobry dla swoich klientow pozwalajac im zabezpieczys sie przed tym czy przypadkiem mi nic nie nawali.
Cieszę się, że tak krótkie zdanie wywołało taką żywą dyskusję. Pozwolicie Państwo, że się odniosę tylko do niektórych poruszonych wątków, ponieważ w kilku już chyba wyrok zapadł, z tego co widzę.
Sprawdzanie firm polega na tym, że zbiera się wszelkie możliwe informacje z urzędów skarbowych, banków, instytucji finansowych, firm współpracujących (dostawców, odbiorców) dotyczące wskazanego przedsiębiorstwa zagranicznej. Informacje te obejmują zazwyczaj okres klilku lat i są grupowane według pewnego klucza umożliwiajacego ocenę danej firmy. Tak powstały raport jest przekazywany do klienta, a okres jego obowiązywania ni przekracza 3 miesięcy. Po tym okresie, jezeli ktoś innych chciałby sprawdzić daną firmę zagraniczną musi poczekać na nowy raport, ponieważ dane są zbierane ponownie. Macie Państwo rację, że powyższe rozwiązanie nie daje gwarancji, tak jak większość rozwiązań. Pozwala jedynie ocenić, czy warto wstępnie tracić swój czas (pieniądze) i angażować się w transakcje z "rokującym" parterem zagranicznym. Tego typu rozwiązanie stosuje się przed podjęciem aktywnej współpracy. Na kolejnych etapach warto jest sięgnąć po coś bardziej pewnego, ale i bardziej kosztownego (coś kosztem czgoś). Można firmę monitorować, ubezpieczyć transakcje, zażądać gwarancji bankowych, sprzedawać tylko na przedpłatę. Co komu wygodnie. Sposobów zabezpieczenia się przed oszustwami jest dużo, i nie jest ważna lokalizacja firmy czy też jej nazwa, chyba, że ktoś po tym jest w stanie cokolwiek logicznego wywnioskować. Jeżeli chodzi o promowanie firm to z przyjemnością polecam firmy, których działania są czytelne, i w dodatku pomocne dla innych. Jeżeli chcecie Państwo sprawdzać firmy zagraniczne polecam również: Dun & Bradstreet, Creditreform oraz Coface (łatwo znaleźć w Internecie). Służę radą i pomocą również w innych kwestiach. Pozdrawiam
mówiłem zebyś nie mówił jak sprawdzacie
tylko co oznacza pojęcie : wiarygodna firma widzę ze uwazasz że mozna odpowiedzieć cokolwiek byle odpowiedzieć ? no i mozna opowiadac głupoty ? ( jak znam zycie to zaraz ty albo kto inny powie ze : ,,łobrazam " nie łobrazam ,a stwierdzam fakty juz widze jak przychodzisz do urzedu skarbowego np w Warszawie i mówisz że chcesz sprawdzic ile ja zarabiam a urzednik łodrazu leci na łep na szyje i sprawdza moje pity i daje ci łodpowieć na piśmie takie pierdoły to mozna na imieninach u cioci opowiadac ,albo komus kto nie ma o tym zielonego pojecia powiedz ,czy pisanie takich bzdetów sprawia ci frajdę ? urzad skarbowy NIE MA PRAWA UDOSTEPNIAC TAKICH INFORMACJI NAWET ŚWIATOWEMU CENTRUM BIZNESU Z z siedziba w Piotrkowie Trybunalskim JASNE ? nie mówiąc tez o bankach ,które tylko czekaja aby ci udsostepnić informacje o moim koncie ,obrotach ,numerze ,stanie konta
Macie Państwo całkowitą rację mówiąc o trudnościach w pozyskiwaniu informacji z powyższych źródeł, dlatego to robią specjaliści a nie laicy. Ponadto sformułowanie „wszelkie możliwe informacje”, które użyłem we wcześniejszym wpisie, nie oznacza wszystkie informacje, chyba, że się mylę?. A tak gwoli uzupełnienia informacje o kontrahentach zagranicznych są też pozyskiwane z instytucji rejestrowych (np. odpowiedników naszych sądów rejestrowych).
Ponieważ nie wszystko jest jasne dla wszystkich, spróbuję ciut przybliżyć pewne zagadnienia na przykładzie banków. Dane z banku (jedno ze źródeł informacji) to przede wszystkim referencje bankowe. Jest to opinia banku o kliencie na podstawie historii prowadzonego rachunku. Treść referencji jest różna, w zależności od standardów preferowanych w danej sieci banków oraz siedziby banku. Z reguły ma to krótką formę np.: niniejszym oświadczamy, że firma X posiada u nas rachunek w EUR oraz kredyt obrotowy na kwotę x.000.000 (tu jest jedynie podawana ilość miejsc kwoty udzielonego kredytu). Do dnia wystawienia niniejszego oświadczenia w stosunku do prowadzonego rachunku nie były przedstawiane żadne roszczenia, egzekucje ... (itp.) Innym rodzajem referencji są referencje celowe, które dotyczą kwoty kontraktu/umowy. Wtedy bank może określić, czy klient ma możliwości finansowe na zobowiązania kontraktowe. Referencje bankowe są możliwe do uzyskania w większości banków jedynie na wniosek samego klienta. Czyli potencjalny klient/odbiorca poproszony przez Państwa o referencje bankowe powinien takowe zaaranżować. Brak referencji może być pierwszym (lub kolejnym) sygnałem, że mamy do czynienia z klientem, który ma coś do ukrycia. Nawiązując do kwestii „co to jest wiarygodna firma?”, przyznam, że jest to bardzo interesujące pytanie. Przypuszczam również, że każdy z Państwa ma swoją definicję, moja jest następująca: Wiarygodna firma to „Wiary Godna Firma”, A Państwa chciałbym zachęcić do bardziej bezpośredniego przedstawienia swoich problemów. Może nam wszystkim, wspólnie, uda się znaleźć jakieś rozwiązanie. A jakie są Państwa metody na sprawdzanie firm?
rozumiem ze jak klient dostarcza sam te bankowe referencje ,to wam sie płaci za .....
NO WŁASNIE ZA CO ? śmie- CHU warte i pod CHU nie doszukiwac sie niczego a skarobowy ( ponawiam pytanie ) to tez wam daje na wasz wniosek ? bo tak twierdziłes ? jesli masz wiecej pytań i watpliwości ,to ja chętnie wykaze ze nie masz racji
Dajmy juz spokuj, wiadomo celem dzialalnosci godpodarczej jest osiagniecie zysku najlepiej bez ryzyka. Fakt ze te firmy tak naprawde nie ponosza zadnej odpowiedzialnosci za swoje dzialanie, mimo to wielu pseudobusinesmenom oni pomagaja gdyz po prostu sa zbawieniem na brak znajomosci jezyka, obslugi komputera i google.
Przyznam ok 7 lat temu nie mialem pojecia o chinach, wiedzialem ze jest taki kraj i myslalem ze ludzie robia za miske ryzu. Ktos mi nagadal by zaczac ssac z chin, zaczalem czytac czytac czytac (nie myslcie ze poradniki z allegro) zrobilem zamowienie na 0,5 cbm warte chyba 3k$. Ale wiadomo jak kazdy balem sie ze mnie wykiwaja zadzwonilem wiec do firmy a`la takiej o ktorej dyskutujemy, przedstawili mi oferte mowie"zajebiscie" po chwili jednak w rozmowie powiedzialem- za co wy "kur..." bierzecie pieniadze jak za nic nie odpowiadacie - powiedzialem w dupie mam was sam sie naucze - poczytalem troche forow rodem z usa tam jest to dobrze opisane, pozniej kupilem kilka ksiazek z bankowosci i po sprawie. ZADNA FIRMA NIE ZAPEWNI BEZPIECZENSTA JESLI SAMI BEDZIEMY BEZMYSLNI Jesli ktos jest glupi (bez obrazy ale nie wiem co w tym forum magicznego ze tych ludzi tak przyciaga) to nic mu nie pomorze. Jesli ktos biorac sie za import widzi szybki zysk to niestety te czasy sie juz skonczyly i musze go rozczarowac ze czasem lepiej cos u nas kupic od jakiegos importera taniej to wyjdzie i wysylka w jeden dzien u nas na miejscu. Pozatym powiedzmy sobie szczerze tutaj na forum kazdy by sciagnal buty Nike, pendrajwy, Markowe perfumy no i oczywiscie komorki choc przyznam ze wraz z uplywem czasu pendrajwy przebijaja komorki. Kazdy chce wszystko za darmo najlepiej (bo w chinach to ile moze kosztowac -tyle co nic) i najlepiej zeby na komorce z jednej strony byla Nokia a z drugiej Sony wtedy bylby podwojnie oryginalny. Zdumiewa mnie chec zabrania sie za import ludzi ktorzy kompletnie nie maja rynku zbytu - o przepraszam maja Allegowno. Pozdrawiam
Posty: 17 • Strona 1 z 2 • 1, 2
|
|