Witam! Dzisiaj z rana miałem ciekawą pobudkę.Otwieram drzwi a tu dwóch Panów policjantów w czarnych skórach. Wpuściłem ich do mieszkania chodź nie przedstawili mi nakazu. Powiedzieli ze sprawdzają jakieś nielegalne sieci. U mnie w pokoju stoi livebox do ktorego podłączony jest sąsiad z dołu oraz moja siostra, która ma komputer u siebie w pokoju. Ja mam laptopa (korzystam z WiFi) którego schowałem za łózko. Pierwsze pytanie to było:"gdzie ma pan serwer ?", ja mówie, że nie potrzebuje serwera ponieważ livebox odgrywa rolę serwera.Gościu wielce zdziwiony jakby nigdy nie widział liveboxa na oczy. Pyta się czy tylko sąsiada mam podłączonego, mówię, że tak. I zapytali się o firmę. Otóż miałem jakos do lipca sklep komputerowy z kafejką internetową w mieście niedaleko. Ale od sierpnia przeniosłem działalność do domu. I właśnie dziwne było to że pytał mnie się kilka razy o firmę czym się zajmuje jak to wygląda i wogóle. Powiedziałem, że na telefon dojeżdżam do klientów i naprawiam im komputery. To oni powiedzieli że ok i sobie poszli. Przy wyjściu gościu zapytal ponownie: "Pan cały czas prowadzi tą firmę, tak?" Zeszli na dół do sąsiada z którym dzielę internet i sprawdzali u niego czy posiada legalnego windowsa. Zapytali się gdzie ma naklejkę bo chłopak kupił legala ale nie nakleił naklejki. I u niego też za długo nie zabawili.
Co to miała znaczyć taka kontrola ? Czy mogę się jeszcze spodziewać jakiegoś nalotu ?





