od 6 lat mieszkam w angli i od jakiegos roku chodzi za mna pomysl otwozenia jakiegos biznesu.najpierw mial byc to polski sklep ale pare miesiecy temu zostal otwozony juz jeden i to w centrom.chyba juz nie ma sensu robic rywalizacji?jak myslcie?to jes malutkie miasteczko ale dookola niego zamieszkuje tu 5000 polakow.teraz mysle na temat baru szybkiej obslogi(restouracja polska tez byla ale niestety zbankrotowali ze wzgledu na bardzo slaby punkt niemalze w slepej uliczce).gdyby udalo mi sie znalezs dobry punkt i sprzedawac polskie zapiekanki(ktorych tu nie ma)pierogi,nozki zimne i jakies zupy oraz frytki(ktorym nie opze sie zaden anglik)myskicie ze bedzie jakies powodzenie?a moze macie jakis inne pomysly?prosze o pomoc
pozdrowienia iza





