Wiem że temat produkcji kanapek się powtarzał. Jednak nie było pomysłu żeby produkować kanapki i dawać w komis np stacjom benzynowym. Oczywiscie nie muszą być to stacje ale np kioski na dworcach. Kanapki te rozwoziłoby sie rano do tych punktów i przyjezdzało po niesprzedane wieczorem. Wiadomo początkowo straty w wyniku niedopasownia popytu do podaży ale z czasem mniej więcej dowiemy się ile w donym punkcie idzie dziennie tych produktów. DLACZEGO AKURAT W KOMIS? bo istniejące firmy "kanapkowe" nie mają takiej opcji, po prostu sprzedają je sklepom. W tym przypadku od razu "wbijemy" sie na ten rynek. Średni zysk na jedenj kanapce to 1-1,20zł. Proszę o wasze uwagi.
ps. wzrasta w Polsce zainteresowanie śniadaniami kupowanymi gdyż coraz więcej zarabiamy i coraz mniej mamy czasu na pichcenie w domu.



