|
Kantor |
|
Strona główna forum
‹ Biznes
‹ Pomysł na biznes
Posty: 15 • Strona 1 z 1
Autor
Wiadomość
Witam.Jak myslicie ,co pasuje otworzyc razem z kantorem wymiany walut?
a czy ktos wie moze gdzie sprzedaje sie nadwyzke walut w momencie jak zaczyna brakowac zlotowek?
z tego co wiem ,to dzwonisz do mafii która cię obstawia i przywoża ci złotówki a biorą walutę
czasem tylko biora walutę a złotówek nie przywoża
a mialam nadzieje ze ktos na tym forum czowa i jest to forum dla ludzi powaznych ale widze ze sie mylilam
ja miałem takie mysli np : że poważny człowiek potrafi pisac powazny człowiek nigdy by nie napisał ,,czowa" bo to sie pisze zupełnie inaczej powazny człowiek pisze czuwa wiec myliłas się nie pierwszy raz a skoro myslisz że mozna otworzyc kantor i być nie powiazanym ( ą ) z jakąs grupą ( w domysle przestępczą ) to chyba jest to twoja najwieksza pomyła w zyciu naiwnoscia jest sądzic ze jest inaczej w Warszawie ,najwieksze kantory prowadza starzy cinkciarze podobnie jak ochorna prawa autorskich zajmuja się byli piraci fonograficzni o tempora ,o mores
człowieku skąd tyś się urwał? założę się że nie masz pojęcia o tej branży, a wypowiadasz się tak, bo zobaczyłeś jak właściciel jakiegoś kantoru jeździ fajnym autkiem. to jest dochodowy i mało ryzykowny biznes (nie wymaga inwestycji w sprzęt, itp.), potrzebna jest tylko dobra lokalizacja. Nawet w markecie typu Tesco, można to połączyć z np. agencją PKO, lub punktem opłat, ale to już nie jest takie opłacalne jak sam kantor. Pozdrawiam i proszę nie wypowiadajcie się na tematy o których nie macie pojęcia,
ahahahahah
uśmiałem sie jak norka mówisz ,,mało ryzykowny interes?" zobacz statystyki ilu włascicieli kantorów zgineło w ostatnim czasie własnie dlatego ze nie byli ,,powiązani "
inwestycji w sprzet? widac ze kompletnie pojecia o tym nie masz.... K O M P L E T N I E ! ! ! znam czlowieka ktory proweadzi 3 kantory. wyposazenia takowego nie ma widocznego, ale chlopaku co powiesz o: szyby (wierz mi ze nie sa zwyczajne) cela (o ile wiesz co to jest) maszyny do liczenia komputer internet telefony tablica swietlna i duzo duzo innych rzecz powiem tylko ze wyremontowanie kantoru po filii banku kosztowalo go ok 150 tys zl. i za co chcesz ludzia wymieniac kaske? moze nie masz duzo rzeczy do kupienia ale kapital? max kwota jaka jest wymieniana to 20tys euro dziennie dla osoby fizycznej nie mowie ze jest tak zawsze ale zaluzmy ze w jakis dzien przyjdzie ci 5 kliento na dzien co maja te 20 tys euro.... i co im dasz? to jest twoja inwestycja i sprzet- W A L U T A... przy kursie 4 zl jaki byl 2 lata temu (nie chce mi sie liczyc) daje np. 400tys i co ty na to? nie chce mi sie tutaj rozpisywac, bo moze nie ma sie takich klientow zawsze ale nawet ilu jest drobniejszych.... pomysl zanim cos napiszesz
Witam !
Dołączę się do tematu.Kantor dobry biznes i za przeproszeniem "gówno prawda" mafia.Człowieku znam kolesia który ma sieć kantorów w moim mieście jego córka chodzi do normalnej szkoły syn to samo.I nie czuja sie dziećmi Al'a Capone. Mafia sie w to nie miesza po za tym mafia pierze pieniądze w kantorach a nie na nich zarabia. (i znaleziono już lepsze sposoby ) np Maszyny popularne owocówki -> to jest pralnia kasy a nie kantor. I tam prędzej możesz sie z nimi spotkać , lecz jest bonus jak ? co podejdzie taki do Ciebie i powie Ci rozmień mi 100zł drobniej <lol2>. Kantor jest bezpiecznym biznesem a zginąć możesz jako sprzedawca w mięsnym.Taka prawda.A po za tym.Jak masz kantor jest tak że nawet nie wiadomo kto jest właścicielem.Hehe on mieszka całkiem gdzie indziej a kantory tylko ma w moim mieście. I tam u niego może być nawet uważany za normalnego robola. Kwestia kantoru to wkład w waluty tu są schodki i w ubezpieczenia tego wszystkiego zezwolenia i koncesjie bo największe haracze z tego biznesu ściąga rząd a nie mafia....
po pierwsze, mówiąc mało ryzykowny interes, miałem na myśli ryzyko niepowodzenia inwestycji, po drugie, znam branżę kantorów całodobowych, przy trasie na zachodnią granicę, tu ryzyko napadu jest dużo mniejsze, nikt, nie wejdzie do monitorowanego kantoru w obiekcie handlowuwym przy trasie, chyba że wjedzie ciężarówką przez ścianę :-) a jeśli wychodzisz z walizką pełną pieniędzy codziennie o 17, to pewnie że ktoś może spróbować. Znasz tę branżę, czy tylko piszesz co Ci się wydaje? Ja jestem w branży od 4 lat. Pozdrawiam
1. Wydanie na remont po filli banku, 150 tyś. żeby przystosować do działalności kantorowej, to wybacz naiwność, chyba, że są tam złote klamki, itp. cuda, ale jak gość tak podchodzi do tematu to powodzenia, ja bym wolał obrócić tą kasą i zrobić kolejne 150 w pół roku. 2. Znam branżę bardzo dobrze, działam w niej od 4 lat. Chodzi o kantory całodobowe przy zachodniej granicy. 3. Są koszty początkowe, owszem, ale niewielkie, jak na całość inwestycji. Największy koszt to wkład do kasy. I tu się zgadzamy, potrzeba minimum 200 tyś. Takich klientów po 20.000 euro, to dziennie jest nawet kilkunastu, plus cała rzesza mniejszych. Nie będę pisał o tym gdzie i jak handlować walutami żeby zachować płynność. Koszty początkowe: - liczarka 700 - 1500 zł, - komputer 2500 zł, - neony ok. 3000 zł, - tablica nie musi być świetlna w złotej ramce, każda zaoszczędzona na początku złotówka, to ok. 20% miesięcznie zysku. Można wprowadzać dodatkowe walory stopniowo. - szyba 2000 zł, - telefon, internet, stosunkowo niewielkie koszty. - lokal - pawilon obornicki (jakich wiele przy granicy) ok. 17.000 zł, lub dzierżawa pomieszczenia w większym kompleksie, (kilka tysięcy miesięcznie) - kurs walutowy ok. 500 zł - opłaty NBP 1300 zł - wizytówki, meble, drukarka, itp RAZEM koszty początkowe 20.000 - 30.000 zł ale to przy całości potrzebnego wkładu, to niewiele, Zawsze można sprzedać całą walutę i zamknąć kantor, ale uwierz mi, tutaj nikt jeszcze nie skorzystał z tej opcji, choć niektórzy mielie na start zaledwie 60 tyś zł. Więc PAnie znawco, jakie ty masz o tym pojęcie? bo założę się że znam ten temat duŻo lepiej od Ciebie. Pozdrawiam. A swoją drogą, ewenementem jest zarabiać 24 godz na dobę, 365 dni w roku. I wiem co piszę. Super sprawa,
zgadzam się i popieram... małymi kroczkami ale do przodu... a kase można z czasem pomnażaći i dodawać... jak ktos ma głowe na karku, to spokojnie sobie poradzi
pozdrawiam
Witam. Najbardziej pasuje do tego lombard ew. skup metali szlachetnych. Wiedz tylko że sam kantor jako rentowny biznes to maksymalnie na 5 najblizszych lat. A co do rozpoczęcia takiej działalności to najważniejsze: kapitał (i to spory), a po drugie kontakty. Jeśli jesteś nowa na tym rynku to bez kontaków może być ciężko. Konkurencja moment Cię może wygryźć. Wbrew pozorom właściciele kantorów utrzymują kontakt ze sobą, a znam troszkę te klimaty. Pozdrawiam
Do vsteam . Witam. piszę bo zauważyłam że jesteś osobą zorjętowaną w biznesie (kantor ). w kwietniu otworzyłam agencje bankową.Spełniłam wszelkie wymogi bezpieczeństwa. Punkt mam w miejscowości 2,5 tys osób ,ale jest to miejscowość turystyczna gdzie często przyjeżdżają wycieczki niemieckie.Turyści zachodzą do mnie z chęcią wymiany waluty. Mam pytanie czy przy takim średnim zainteresowaniu kantor opłacałby sie.
Pozdrawiam.
Zaintersował mnie pomysł otwarcia kantoru czytając posty umieszczone na forum , może ma ktoś doświadczenie na rynku Wielkiej Brytanii jak dobrze wiemy jest tam wielu rodaków oraz obcokrajowców zamierzam otworzyć kantor na terenie Wielkiej Brytanii posiada ktoś taki odział może coś doradzić ??
Posty: 15 • Strona 1 z 1
|
|