Witam serdecznie.
Posiadam kapitał 100 tys. zł (pozyczka MARR) i myśle nad otwarciem własnego biznesu. Napisze teraz liste moich "niewypałów" związanych z tym kapitałem i czekam na porady lub inne pomysły.
Wszystkich forumów bajkopisarzy i cwaniaczków wyzywajacych i drwiacych prosze o niezasmiecanie tego tematu. Dziekuje i pozdrawiam.
Właściwie w wieku juz 16 lat myslałem nad założeniem firmy, potem skonczyłem technikum ekonomiczne, co mnie jeszcze bardziej zmotywowalo do założenia firmy. Popracowałem troche na etacie jako piepszony akwizytor czy zwykły fizyczny szczur po 16h fizycznej pracy spiac w samochodzie na mrozie 500km od domu. Powiedziałem DOŚĆ TEGO SYFU. Moze i to stereotyp, ale uważam że w dzisiejszych czasach dobra prace można dostac albo po bardzo dobrych studiach, na które nie mam ochoty iść, bo poznałem sporo osób po zawodówkach, którzy za "marne" grosze jak dla nich zatrudniaja tych wszystkich magistrów i doktorków ... Albo prace po znajomosciach pod warunkiem, ze jeszcze w miare masz pojęcie o branzy do której chcesz sie wkrecić. Przeglądajac taki serwis jak gumtree sa tam tylko i wylacznie gówniane oferty za gówniane pieniądze. Na innych serwis, gdzie sa płatne ogłoszenia zdarzyło mi sie tylko raz, że do mnie oddzwonili i była to oczywiscie firma ubezpieczoniowa, która oddzwania do kazdego.
Własciwie nie dziwie sie, że "poważne" firmy nie oddzwaniają, bo nie wierzą w mezczyzne po technikum .. co on moze co on wie ... Zreszta nie o tym miałem pisać.
Lista moich dotychczasowych pomysłow:
1. Taksówka w Krakowie. Mam zrobiony kurs za 650zł, byłem już na 3 egzaminach i wszystkie oblałem. Nie dośc, ze jest cholendarna cena 250zł za 2 kartki A4 i 45min w sali obrad to jeszcze zdawalnośc w krakowie to 2/30 osób, a jak się spyta tych osób to powiedzą, że zwykły fart albo pytania spasowały. Nalezy nauczyć sie 500 ulic poczatek-koniec (np. ul. Floriańska zaczyna się w Pijarkiej a konczy na Rynku Głownym), do tego 500 budynków i 2000 ulic - rozmieszczenia ulic w dzielnicach. Wszystko byłoby fajnie gdyby dawali rzeczywiście ulice, po których sie jeździ, ale oni dadzą jakąś droge gruntową na przedmiesciach i badź mądry człowieku ... Poza tym kwestia samochodu. Własny posiadam 15letnia Vectra która sprzedam jak tylko wyremnotuje i nigdy wiecej nie kupie uzywanego samochodu. Poznałem 2 wlascicieli duzych komisów w Krakowie, ogladnalem Galileo o samochodach uzywanych i dziekuje bardzo. Lepiej kupic Smarta za 25tys. zł z salonu niz audi a6 ... Moje zdanie, którego nie zmienie. Wiec aby iśc na taxi pasuje nowe auto co wiaze sie z kredytem na autko albo w Krakowie jest KrakTaxi własciciel salonów Toyoty, ktory daje w Leasing Priusa lub Avensis i nalezy sie do jego korporacji opłata 1700zł netto miesiecznie. Starzy wyjadacze krakowscy wyrabiaja po 7tys.zl brutto do emeryturki w sam raz. Rozmawiałem z młodym chlopakiem, ktory poszedl do kraktaxi to po miesiacu 28 dniach pracy po 10h dziennie zostało mu 1000zł na opłaty. Zreszta moim zdaniem taxi w Krakowie jest przepełnione i nie ma sie co pchac w ten biznes, bo domu za to nie postawie.
2. TIRy UE. Musiałbym zrobic kat. C, ADR, kat. C+E łaczny koszt min. 5 tys. zl tylko kto przyjmie kierowce bez doswiadczenia ? chyba tylko po to zeby go wyruchac na kase ... Poza tym wiaże sie to z prawdopodobnie pogorszeniem sytuacji w moim zwiazku jak i mozliwe ze z jego zakonczeniem, a tego nie chce. Nie chce walic gruchy czy przydrozne panienki do konca zycia, bo nie bede mial czasu zajac sie rodzina. Bardziej daże do posiadania biznesu i zarazem czasu dla zony, dzieci i domu.
3. Otwarcie "Żabki". Byłem na szkoleniu, zdałem egzaminy, miałem fajny lokal, ale nie wypalil, bo było za stromo dla dostawców. Z Żabki zrezygnowałem, bo tesciowa ma, srednioprosperujaca (na szkoleniu przyklad jej obrotow byl przykladem jednej z najlepszych Zabek O_o), ale przegladnalem wszystkie zestawienia rozchodów i przychdów i moim zdaniem 4 tys. zl na reke które Ci po miesiacu zostanie to NIC w porownaniu do tego, że odpowiadasz fizycznie za towar na 100tys. zl, a jesli Ci sie przeterminuje to Twoj problem nie wspomne, że podatek od dochody ponosisz Ty za nieswoje towary (kredyt kupiecki)....
4. "posiadam" lokal w domu mojej dziewczyny. 2 pokoje 70m2 i 20m2 w piwnicy (nie ma duzych okien ze swiatlem dziennym, dostep do wszystkich mediow). Była tu kiedyś kawiarnia, ktora zamienila się w osiedlowa mordownie i sasiedzi się zdenerwowali, koncesje odebrali i koniec. Boję sie, ze gdybym chciał otworzyc coś podobnego to mogłoby to się tak samo skonczyć, czyli brakiem koncesji, ale bez alko tez mozna cos otworzyc. Myslalem o takim barze z domowym jedzeniem. Dom jest w bogatej dzielnicy, gdzie powstaja coraz to nowe bloki z mieszkaniami wynajmowanymi glownie przez studentów i taki zwykly obiad zupa + II danie mysle, ze mialby branie. Poza tym wielu rodziców nie ma czasu gotowac bo sa zapracowani wiec mogliby u mnie zjesc czy zamowic domowy obiadek. Nie ma w okolicy czegos takiego. Jesli nie to pierogarnie i nalesnikarnie z dostawa. Tylko sa problemy zwiazane głownie z sanepidem. Nie mam duzego okna ze swiatlem dziennym co jest podobno wymagane w gastronomii, do toalety trzeba by bylo isc od strony zaplecza, bo nie jestem w stanie rozkuc sciany, w ktorej sa rury i jeszcze problem z sufitem ponoc jest pare centów za niski ... Pytanie do osób, które miały stycznosc z sanepidem: koperta z zawartoscia wystarczy na przymkniecia oka na te wymogi? czytalem o takich przypadkach na necie i podobno dziala dosyc czesto, ale wiadome zamiast dzialalnosci jest mozliwosc ze zaczne dzialac, ale juz nie na wolnosci ...
5. Zaklad pogrzebowy - w okolicy jest cmentarz obejmujacy 3 bogate dzielnice Krakowa i pare kosciołów, nie ma ŻADNEGO zakladu pogrzebowego. Dzieki kontaktom w akwizytorstwie byłem u wlasciciela najwiekszego w krakowie zakladu pogrzebowego, który uswiadomil mnie, że w Krakowie zanim osoba umrze jest juz "sprzedana" odpowiedniemu zakladowi pogrzebowemu. W praktyce to wyglada tak, ze jest tam sobie jakis doktorek na dyzurze, czuje ze zaraz ktos bedzie wachal kwatki od dolu, dzowni do swojego przedstawiciela z odpowiedniego zakladu i owy przerdstawiciel jest w szpitalu od razu zajmuje sie rodzina i wogole full wypas a doktorek dostaje swoje do kieszeni. Wlasciciel tego zakladu srajacy pieniedzmi (marumurowe schody ze zlotymi poreczami, dywany z pakistanskiego jedwabiu etc.) powiedzial mi, że kiedys otworzyl swój oddzial w Lanckoronie (lata temu smietanka krakowska zaczela budowac tam swoje wille) i musial zamknac, bo pomimo ze ludzie tam umierali to juz w szpitalu byli sprzedani. Wiec pomysl z otwarciem zakladu odpada. Nie myslalem tutaj o NOWYM zkladzie tylko o kolejnej filii jednego z 7 istniejacych w Krakowie (7 wiekszych zakladów).
Jezdząc jako szczur fizyczny na etacie zauwazylem, ze nagrobki na północy Polski sa tansze o połowe niz na południu! Zwykły nagrobek bez zadnych rewelacji na pomorzu 1200zł, na południu 2000-2500zł wiec czuje tu jakiś pomysł na zarobek,a gdybym tylko poduczył się niemieckiego to miałbym podobna marże tylko, ze w euro (300euro na pomorzu - 600euro w Niemczech). Co o tym sadzicie?
6. Salon gier maszyny. Czysty zarobek, bardzo niskie koszty, ale ustawa antyhazardowa spowodowala, ze prezydenci czy burmistrze nie wydaja juz zgody do wstawiania maszyn do nowych firm czy lokali. Stare jeszcze moga miec, ale jak ktos chce otworzyc nowy taki lokal to nie dostanie zgody.
7. PADPUB czyli miejsce gdzie dzieciaki beda graly na xboxie czy ps3 a ja za to biore kase. Wg. polskiego prawa jest to czyn karany, wiec odpada, a do tego dokladaja sie producenci konsol ktorzy nie zezwalaja na komercyjne korzystanie wiec zostaje nintendo wii ze starymi grami, karaoke, jakies zabawy taneczne nawet dla 12 osob, ale to tez jest na granicy prawa, bo nie ma jasno okreslonej ustawy, ktora by normowala zarobek w ten sposob.
8. To juz w ogole nielegalny interes o ktorym wspomne, bo dopoki go nie otworzy za wolnosc slowa i pogladow mnie nie zamkna. Plantacja maryski. Głowny i jedyny problem jaki mam to lokal :D W domu tesciowa sie boi, ze ja w nocy w pizamce policja wytarga z domu i co by sasiedzi powiedzieli ?!?!?! Wynajac od kogos lokal tez za bardzio sie nie da, bo bedzie mial do niego dostep ... Pomysly?
9. W Krakowie powstaja "bogate" przedmiescia. Wiem gdzie sa te przedmiescia i jak wygladaja. Problemem sa przewaznie wolne lokale, bo glownie buduje sie szeregowe domki badź bloki do 4 pięter. Na takim przedmiesciu chciałbym otworzyc pare rzeczy np. warzywniak. Zwykly najzwyklejszy wazywniak. Ale nie jeden , bo z tego to na zus starczy ... Pare w kazdym przedmiesciu :) Stad moje pytanie: DO KOGO TRZEBA SIE ZGŁOSIĆ O DZIERŻAWĘ DZIAŁKI NALEŻĄCEJ DO GMINY? Postawiłbym gotowy domek z drewna za 10tys.zl miedzy blokami, żeby było blisko pod reka. Druga sprawa ładny nowy salon kosmetyczny tzn. kosmetyczka, fryzjer, solarium. W takich przedmiesciach przewazne są stare salony, w ktorych Panie babcie znaja 3 fryzury u kobiet i 1 dla facetów. Z tym tematem też mam pytanie: JAKĄ I JAK NALEZY SPORZADZIC UMOWE ABY MÓC TAKI SALON OTWORZYĆ? Wiadome, ze ja nie mam uprawnien i czeladnika oraz nie bede robil paznokci ani obcinal co najwyzej moge panienki do solarium wpuszczac, bo na to nie trzeba zadnych kursów i uprawnień. Tak samo ciekawi mnie to w przypadku apteki i stomatologii tez dobry pomysl dla bogatych okolic miasta. Wiem , że istnieje taka możliwośc nie bedąc farmaceutą otworzyć apteke tylko jak to się robi? czytałem troche na necie, ale strasznie pogmatwane to wszystko i do konca to nikt nie wie jak to zrobic.
10. Sklep internetowy, serwis komputerowy. Tutaj mam tylko zapytanie jesli sklep to z czym? Do serwsi zatrudnilbym szwagra, dla ktorego nie ma rzeczy niemozliwych z pralki by Wam komodore zrobil.
Co do wszystkich moich pomysłow nie jestem alfą i omega, dlatego zanim na cokolwiek się zdecyduje duzo czytam na necie o tym biznesie i artykuly i wypowiedzi ludzi, ktorzy w tym siedza i tych ktorym sie nie udało. Dodatkowo do wszystkich pomysłów, które wymieniłem mam jakies małe doswiadczenie albo znajomych. Gdyby to miała byc apteka, stomatologia, fryzjer to jestem w stanie załatwić sobie "praktyke" od strony wlasciciela takiego biznesu.
Co o tym myslicie? Cos mi poradzicie, doradzicie?
Za błedy ortograficzne czy interpunkcyjne przepraszam, ale nie pisałem tutaj pracy magisterskiej żeby wszystko musiało być na tip top.





