|
Kebab na telefon |
|
Strona główna forum
‹ Biznes
‹ Pomysł na biznes
Posty: 8 • Strona 1 z 1
Autor
Wiadomość
Witam Z tego co sie orientuje jest wielkie boom na kebaby i tego typu jedzenie, przez najbliższe kilka lat bedzie bardzo popularne. Moim zdaniem było by sporo osób chętnych na dowóz kebaba do domu. Majac punkt w którym sprzedawałbym fast foody, oferujac dowóz na telefon mógłbym zyskac sporo nowych klientów. Oprócz kebaba mozna by oferowac hot-dogi za 2.50 PLN. Zysk chciałbym czerpac z duzego obrotu, czyli cena za przysłowiowego kebaba była by tez całkiem niska. Co o tym myślicie?? Np. w Piastowie, miasto ok 25 tys mieszkańców nie ma kebaba i do tego dochodzi dzielnica Warszawy-ursus do której mozna by spokojnie dowozić jedzonko... Co o tym myślicie?? Miał ktos juz do czynienia z mała gastronomia??
Pomysł całkiem niezły,osobiście uwielbiam takie jedzonko"fast food" pychota.Ale tak na poważnie,jeśli masz dobre miejsce i konkurencja jest mała to ci wypali tym bardziej że takie jedzonko jest teraz modne,bynajmniej tak myśle.
POZDRAWIAM
Nio i jeszcze zapomniałam,że jak będziesz się bardziej poważnie nad tymzastanawiać to sprawdz jeszcze koszty,zalatwienie sanepidu i takdalej.
POZDRAWIAM
Raczej pomyśl o tym, że nikt nie będzie chciał płacić 200% ceny kebaba (koszty dowozu).
Ja polecałbym dostawę dla zamówienia powyżej jakiejś sumy.
Ostatnio byłem z kolesiem na piwku i zechciało nam się pizzy. Zamówienie złożyliśmy w pizzeri 11 km od nas. 2 pizze za 37.85zł gostek przywiózł po ok 20 minutach. Było to w zeszłą sobotą, droga zaśnieżona, ledwo odgarnięta... Widocznie opłacało się mu przyjeżdzać, skoro przyją zamówienie. Takie "cateringi" czy jak to się zwie, to żyła złota:)) pozdrawiam i życzę powodzenia:))
hej,moim zdaniem to trzeba sie natrudzic,zeby najpierw otworzyc kebab bar a potm zrobic reklame o dowozie na miejsce,jednak pamietaj,ze nie mozesz wziac duzej prowizji,bo nikt nie skorzysta.
Powodzenia
Firmy takie jak telepizza mogą sobie pozwolić na (w niektórych przypadkach) zamówienia do których dokładają... Jedna knajpka przynosi straty ale druga zarabia za dwie. Najważniejsze że w tym miejscu stoi telepizza a nie ktoś inny. (branding etc..) Oni mogą sobie na to pozwolić - jeśli nie masz mln zł i zamierzasz otworzyć tylko jeden punkt w mieście - musisz mieć przychody, inaczej sukcesów nie będzie.
Tak się składa, że oni mają jeden lokal. Istnieją jakieś 4-5 lat. W lokalu mają ok 6 stolików i w ciepłe miesiące na dworzu pare.
Jak zaczynali to roznosili ulotki gdzie się dało. Ja wtedy chodziłem do liceum, przynieśli nam bardzo dużo ulotek ze swoją ofertą. Także reklama zadziałała szybko.
Posty: 8 • Strona 1 z 1
|
|