Witam wszystkich,
mieszkam w dużym mieście (500 tys. mieszkańców). Jestem po studiach informatycznych i od pewnego czasu chodzi mi po głowie myśl aby założyć własną DG. Mam kilka pomysłów, które zaraz przedstawię. Będę wdzięczny za wszelkie opinie i porady.
Pierwszym pomysłem, byłby serwis komputerowy. Pracowałem kiedyś (z pewnych powodów krótko, ale nie dlatego że byłem kiepski ;-)) w serwisie na osiedlu - liczba mieszkańców ok. 20 tys, dodatkowo kilka osiedli o podobnej wielkości w sąsiedztwie. Sam nie mam jakiegoś dużego doświadczenia w naprawach (wszystko przychodzi z czasem), ale za to sporo wiem i dużo o komputerach czytam, lubię znać szczegóły techniczne sprzętu, zasadę działania, nowości na rynku, itp. Można powiedzieć że hobbystycznie się interesuję komputerami.
Na początek zająłbym się naprawą przede wszystkim komputerów stacjonarnych i laptopów (diagnozowanie usterek, wymiana wadliwego sprzętu, naprawy systemów operacyjnych, instalacja systemów i softu, odwirusowywanie, odzysk. danych, konserwacja, rozbudowa itp.), później może jeszcze naprawa drukarek (czyszczenie, proste naprawy typu wymiana rolek, pasków).
Chcę obsługiwać klientów indywidualnych - na razie nie posiadam samochodu, a wszystkim którzy od razu powiedzą że "jak, tylko klienci indywidualni? i jeszcze bez auta?" - uprzedzam i mówię że do serwisu w którym robiłem wcześniej przychodzili przede wszystkim właśnie klienci indywidualni, tacy jak pan Janek któremu się nie uruchamia komp albo pan Kazio który chce skonfigurować router. Mieliśmy sporo zleceń tego typu, wszyscy przynosili komputery na miejsce a interes się kręcił. Duża grupa to mieszkańcy osiedla dla których ten serwis był najbliżej. Ceny bym ustalił nieco niższe niż u konkurencji. Oczywiście mam dojście do hurtowni sprzętu aby kupować nowy sprzęt na wymianę, a potem może nawet drobny handel tym towarem. Pieniądze z UP to 19 000 zł. Z moich wyliczeń wynika że na sprzęt serwisowy (płyty główne, procki, zasilacze, śrubokręty, testery, ... wydałbym jakieś 8 tys.). Reszta na remont lokalu, reklamę w prasie i necie, stronkę internetową, wizytówki.
Sporo czytałem na forach o takich propozycjach, dużo jest opinii że to biznes nieopłacalny z powodu dużej konkurencji. A jednak są ludzie którzy się nie znają i przychodzą naprawić kompa tam gdzie najbliżej, a dla serwisanta czasem to tylko 5 minut roboty a do ręki wpada 50/100 zł... Chyba że mam zbyt bujną wyobraźnię...
Drugi pomysł to prowadzenie punktu gastronomicznego. Na przykład spaghetti (sam uwielbiam :-)), do tego frytki, jakieś zapiekanki. Tu nie mam takiego rozeznania na rynku, ale może pieniądze z UP mi starczą na rozkręcenie takiego punktu?
Klientów potencjalnie więcej, ale i marże mniejsze. Szczerze mówiąc nie wiem co by było lepsze, lokal bym znalazł a gastronomię by mi pomogli prowadzić rodzice więc mogłoby być czynne dłużej.
Trzeci pomysł to handel - nie komputery bo tu jak widzę jest ciężko, ale np. artykuły elektryczne, takie jak gniazdka, przełączniki, przedłużacze, żarówki, baterie, dodatki typu płyty CD/DVD itd. Znam takie miejsce gdzie facet sprzedaje tego typu rzeczy w małym lokalu (chyba z 15 m2) i jak na razie już kilka ładnych lat jest (a na dodatek nie wie jaka jest różnica między V a W...).
Czwarty pomysł to sklep monopolowy - znam wynikające z tego zagrożenia i problemy, ale zarobek na tym raczej jest spory?
Na alkohol popyt będzie zawsze a na miejscowych pijaczkach powinno się dobrze zarabiać ;-)
Co o tym wszystkim myślicie? Proszę o konstruktywne opinie, i te pozytywne i te negatywne. I wybaczcie że mam takie wątpliwości, ale dlatego właśnie tu piszę na tym forum, bo chcę żeby biznes szedł dobrze a nie upadł od razu po 5 miesiącach. Oczywiście wiem że nikt za mnie nie podejmie decyzji i nie oczekuje tego, chcę tylko nakierowania na to co się bardziej opłaca.
Dzięki
Tomek




