Kiedyś byłem w Częstochowie i zauważyłem, że na pewnej ulicy Koło PKP jstnieje około 6 kiosków, które sprzedają frytki w torebkach papierowych. Miało to wysokie powodzenie.
Mieszkam w miasteczku 40 tyś. Czy ktoś się oriętuje czy ma to szanse na powodzenie w tak małym miasteczku powiedzmy na deptaku. Czegoś takiego nie ma na całym miecie() frytki w torebkach papierowych). Deptak długi na 1200 m, a istnieje jedna butka z zapiekan., hod-dog i itp. prócz tych frytek w torebk.
Czy ktoś miał do czynienia z Sanepidem i jak oni podchodzą do takiej budki, czy musi byc bierząca woda itd, chodzi mi o podstawowe wiadomości. Ktoś z Was pewnie przechodził przez coś takiego, więc prosze o napisanie na ten temat. Jak to jest z książeczką zdrowia.
Dysponuje 10 tyś zł.
Co o tym sądzicie?Proszę o pomoc szczególnie tych co owe szlaki już przetarli. Dziękuje!!



