Szykuje się kolejowa wojna
Decyzje zakupowe francuskich i niemieckich państwowych kolei zaczynają wywoływać zaniepokojenie przedstawicieli mniejszych rynków kolejowych w Europie. Pisałem już o zacieśniającej się współpracy kolei niemieckich i rosyjskich a także przejęciach na rynku Europy Środkowo-Wschodniej. Na I Europejskim Kongresie niezależnych kolejowych przewoźników zwracałem uwagę na nieuchronny konflikt i w konsekwencji potrzebę wymuszenia stanowiska KE do zachodzących zmian. Na potwierdzenie, ze sprawa ta staje się ważna nie tylko dla uczestników polskiego rynku (w zależności jak liczyć ale nasz rynek jest na 3-4 miejscu Europie ) opinia kolejarzy brytyjskich:
Tony Berkeley - prezydent brytyjskiego zrzeszenia sektora towarowego
transportu szynowego (RFG) domaga się od Komisji UE szybkiej reakcji w
stosunku do państw członkowskich, które dotychczas w niewystarczającym
stopniu zliberalizowały rynek towarowego transportu szynowego. Komisja
Europejska musi jak najszybciej wszcząć postępowanie w sprawie naruszania
przepisów.
Lord Berkeley podkreśla, że nierównomierne w czasie otwieranie rynków krajów
członkowskich UE prowadzi do przeszkód i ograniczeń rozwoju branży
towarowego transportu szynowego. Brak liberalizacji rynków hamuje, a nawet
uniemożliwia rozwój małym przedsiębiorstwom kolejowym.
Pośpiech wskazany jest szczególnie ze względu na fakt wzmożonego wykupywania
małych prywatnych przedsiębiorstw kolejowych przez wielkie, jak Deutsche
Bahn, czy francuskiej SNCF. Prowadzi to do zmniejszenia konkurencji na
rynku. Ponadto, zdaniem Lorda Berkeley'a gwarancją czystej konkurencji i
zaufania rynku jest efektywne oddzielenie infrastruktury kolejowej od
przewozów towarowych i pasażerskich.



