|
Kolporter - system partnerski |
|
Strona główna forum
‹ Biznes
‹ Pomysł na biznes
Posty: 41 • Strona 2 z 3 • 1, 2, 3
Autor
Wiadomość
Myszka, naprawde w to wierzysz???
Nie jestem i nie byłam nigdy pracownikiem etatowym Kolportera.
Prowadziłam Salonik Prasowy 3 lata.Poznałam system,program komputerowy i wymogi w tej pracy. Zagłębiłam się w więcej niż musiałam ale to tylko dlatego,że pracując po 14 godzin nie mogłam sobie pozwolić na obciążenia.Zrezygnowałam ponieważ nigdy w taki system nie dopuściłabym drugiej osoby.Nie miałam zaufania do samej siebie.Na początku też przesuwałam do tyłu papierosy na regale i z przodu dokładałam nowe.Dopiero póżniej doszłam ,że przecież dokładam nową dostawę na której jest już wydrukowana nowa cena...do wszystkiego doszłam kroczkami ale często dyskutowałam też z osobami znającymi program.Jestem wdzięczna wielu osobom za pomoc. Rozliczenia,uzgadnianie rozumiałam i tego sie nie zapomina...teraz nie pracuje już w saloniku rok i teraz w nowej pracy ...psychicznie odpoczywam.myszka537 PS.Służę chętnie pomocą w razie problemów.Myślę,że rozwiążę każdy na korzyść partnera.
Zamówienia generują sie automatycznie w momencie sprzedaży i ty możesz je przeedytować i wysyłasz.
Jeżeli wysłałeś zamówienie /jest data wysłania i data planowanej dostawy/nikt cie nie obciąża za brak papierosów. Ty zamówienie wysłałeś i w razie kontroli masz podkładkę,że nie ty zawaliłeś temat.Ostatnia paczkę zawsze zostawiamy na regale-dla kontroli. Piszesz wtedy e-maila i powołujesz się ,że wysłałeś zamówienie ale w miedzy czasie zawsze możesz też monitować ...dlaczego tak długo nie na towaru.Wiem,wiem...partner ma sprzedawać ale ta praca to nie tylko sprzedaż ale także4 wiele inny spraw których należy pilnować. Towar jest jednocześnie reklamą i nawet jeżeli nie sprzedasz paczki papierosów to i tak dana firma zapłaciła za to żeby ich marka była na regale. Tak samo jest ze stojakiem na gazety.Dostajesz wiadomość,że będą dostarczać stojaki. Jeżeli nie otrzymałeś stojaka piszesz e-maila i masz podkładkę w razie kontroli,że pisałeś,monitowałeś . Nie raz miałam taka sytuację ale miałam e-maile ,zamówienia często wysyłane i to one służyły mi za obronę.Dlatego nie miałam obciążeń.Walki były do skutku.Jeżeli nie dostałam fajek a wysłałam zamówienie to wiadomo,że wina leży albo po stronie kierowcy i on zapłaci albo po stronie Kolporter Service i tam zapłacą.Nie dałam się i walczyłam jak żołnierz ....na wojnie ...ale upadłam na zdrowiu. Wykończyłam wielu ludzi psychicznie i w końcu sama siebie.Czasami wykrzyczałam , w e-mailach...że to WALKA Z WIATRAKAMI. Uzgodnienia,terminowość i stosowanie sie do wszystkich e-maili.Pisać ,pisać i jeszcze raz pisać. Nie ma ludzi nie omylnych a ten program takich ludzi potrzebuje. Ktoś kto stworzył ten program ...dobrze że o tym wiedział.Pozdrawiam serdecznie.myszka537
Dołącze sie do tego forum, ponieważ jestem partnerem Kolportera. Powiem jedno to obóz pracy. Zmarnowałam tutaj 2 lata pracy, gdzie mogłam sobie spokojnie pracowac po 8 godzin. Nie ma sie dni wolnych (no teraz ewentualnie święta), nie można nic planować wyjazdów ze znajomymi, wyłączyć tel.komórkowego (w razie "w"), bo zawsze coś się znajdzie!! O prasie nie wspominam bo nie są uczciwi. Wogóle to szkoda słów
Witam serdecznie. No właśnie. Mam straszny dylemat po przeczytaniu postów i muszę podjąc decyzję. Moja siostra poprosiła mnie o pomoc w sprawie salonika w Biedronce.Niewielka miejscowośc -k. 4 tys. ludzi. Niedawno otworzyli tę Biedronkę i to jedyny taki duży market w tej miejscowości a ludzie tlumnie ruszyli nie tylko z miasta ale i wiosek okolicznych. Generalnie biedna miejscowośc. Moja siostra, która nie pracowała kilka lat ma ciężką sytuację i potrzebuje pracy. Prosi mnie oczywiście o pomoc - doradzenie i na kaucję ( k. 10 tys.). Moja siostra kurcze nie zna się na komputerach , ksiegowaniu a tu widzę trzeba nieżle pilnować wielu spraw. Mały błąd może kosztować. HM. No są te szkolenia ale trzeba mież tę żyłkę. Mama mogła by jej pomóc. Chyba , że w takiej miejscowości wyznaczą bardziej rozsądne godziny pracy. Doradzcie. Dla niej zarobek 1200-1500 może być ok.
Zgadzam sie z tym że Kolportera trzeba omijać z daleka. Ja jeszcze nie zerwałam umowy z nimi ani oni ze mną, ale im dłużej tutaj będe tym bardziej będe sie pogrążać w długi. A salonik po partnerce , który ona zaniedbała i nie był rentowny wyprowadziłam na prostą. Najgorsze jest to,że przywiązałam sie do klientów i tych wszystkich kłopotów i żal mi stąd odchodzić ale muszę inaczej całkiem się zadłuże i przez całe życie nie wyjde z tego.
Ja tez mialam ciezka sytuacje materjalna dlatego sie zdecydowalam, ale teraz zaluje, Twoja siostra bedzie musiala pracowac po 14 h dziennie- na pocztku salonik bedzie przynosil bardzo male dochody puzniej, albo sie rozwinie, albo nie, jesli nie jest biegla w tych spawach ksiegowych to nie polecam bo ja okradna w nic, w tych czasach nie mamy juz takiego bezrobocia te 1000 zl spokojnie zarobi w normalnej pracy pracujac po 8 h bez zmarwien i zastanawiania sie ile w tym miesiacu odejmie ci prasa i nalozy kar salonik.
nie myslcie ze to tylko ze strony włascicieli salonikow zle wyglada...
od srodka jest tak samo... moze sie troche lepiej zarabia ale psychika siada szybciutko... kobita moja pracuje w tej firmie i czasami mi sie dostaje poprostu dlatego ze ludzie zjada ja psychicznie przez czly dzien
Sa saloniku ktore z samej prowizji przynosza dodatkowo do pensji 2000-4000, co razem z pensja daje 4000-6000 tys to nawet zatrudniajac pracownika ponad 2000 tys ci zostanie, moze za kase powyzej 2 tys to sie oplaca jeszcze tam siedziec, bo w Polsce jesli sie nie ma odpowieniego wyksztalcenia dotego znajomosci , to kobiecie trudno jest zarobic ponad 2 tys, wtedy mozna sie zastanowic nad tym mam kase, ale zycia prywatnego zabardzo nie i psychika siada, ale w momecie kiedy nie masz super prosferujacego saloniku i nie masz ani kasy, ani czasu, i sie wykanczasz psyczicznie za 1000 zl to ci sie juz wogule to nie oplaca.
Słuchajcie. Poznałem warunki. 11 tys. zł kaucji , 2000 zł netto opłata marketingowa i 490 zł szkolenie. Salonik ok. 25 metrów kwadratowych ale też ma być od razu ten system do wpłat a póżniej lotto. Dają 2000 zł na ręke + 20% od marży Kolportera. No ale trzeba pamiętać , żemoja siostra rozpoczynająć działalność płaciłaby ok. 200 zł tylko zusu. Mówicie , że mimi wszystko nie opłaca się?????. Salonik jest w Biedronce a ona przy drodze krajowej. A wiecie jak jest z asortymentem ???. Kolporter załatwia prasę i inne rzeczy ????. Jeśli tak to jakie ????., papierosy , słodycze ,napoje ,baterie ,długopisy , coś takiego ???? Aha a powiedźcie jak z osobą współpracującą. Mam na myśli , że siostrę może zastępować jej mama. To co w tej sytuacji ???. Musi być jakaś umowa o dzieło czy jak robicie????. Chyba przez 7 dni nie pracujecie non stop !!!!.
"
" TU SIE PRACUJE OD 6-20 OD PONIEDZIAłKU DO PIąTKU, OD 7-20 W SOBOTY A W NIEDZIELE OD 8-14
Zatowarowanie, wyposażenie lokalu i to wszystko oni ci dadzą. A co do lotto, to nie może być w pobliżu innego punktu z lotkiem (odleglość punktu od punktu musi wynosić 1000m). Ja wchodząc to znałam system ale od strony pracownika partnera a nie kolportera, teraz gdy jestem związana z kolporterem to widzę to całkiem inaczej niż wtedy. Współpracę przedstawiają w samych superlatywch a tak naprawde nie jest.
Witam
Przeczytaj proszę moje wypowiedzi.Przeczytaj i naprawdę zastanów się.Na 100% tych pieniędzy już nie odzyskasz od siostry.Pamietaj,że jeżeli i siostra i mama nie znaja rozliczeń ksiegowych będą płacić za niewiedzę.To sieć,specyficzny system rozliczeń i zarabiania ale na korzyść tylko właściciela i udziałowców.Dziękuje bogu,że odeszłam po 3 latach i zwrócono mi całą kaucje i weksel. Takich partnerów odchodzących jest ...na palcach policzyć. Szkolenie?ach nie licz na dużo wiadomości ze szkolenia.Praktyka i nauka na własnych błędach a wiec obciążenia to jest szkoła. Moje zdanie.Niech sie siostra nie wkopuje ponieważ sieć jest bezlitosna...tutaj się płacze i płaci. Prosty przykład.Jeżeli wysiada internet i przychodzi dalej prasa,towar i musisz przyjąc prasę. Nie masz internetu i wtedy nie masz z czym uzgodnić ani przyjecia ani zwrotów prasy.Im dłużej dni nie ma internetu tym w wieksze niezgodności popadasz. Wtedy oczy ci sie otwieraja ponieważ dostajesz noty obciażeniowe i nikogo nie interesuje,że nie miałaś internetu. To tylko kropla.Walka jest na porządku dziennym od 6 rano.Naprawde trzeba mieć końskie nerwy. Mój znajomy spłaca ponad 6000 zł z tytułu inwentaryzacji prasy .2 lata nie płacił ZUSU ponieważ wypłata jego szła na zaległości obciażenia.Nie znał rozliczeń ani uzgodnień.Sama sprzedaż to małe piwo.Najważniejsze są zasady rozliczeń,terminowośc.Trzeba mieć pieniadze na koncie non stop.Poniewaz codziennie robimy przelew utargu.W któryms momencie skaczą sie te pieniadze i bedziesz na bierząco rano biegał do banku wpłacał utarg,żeby było z czego zrobic przelew.Opłaty pocztowe m-cznie to też około 60 zł oczywiście z własnej kieszeni. Pomóż siostrze otwierając cokolwiek ...najmniejszego ale własnego.Szkoda kobiety ponieważ na 100 % po tym co piszesz wiem,że zakłada sobie petle na szyję. Ja obkuta w rozliczeniach dobrze wiem ile zdrowia straciłam i ilu ludziom sie naraziłam i z iloma nawykłócałam.Uwolniłam sie od sekty i dzieki bogu,że odzyskałam wszystko.Straciłam zdrowie a jak widzę żółty samochód z napisem KOLPORTER zawsze mówię sobie po cichu/badna-niech was szlag....itd.../Pozdrawiam i jeżeli zechcesz chetnie opowiem ze szczegółami na czym dokładnie polega na praca.Przy nie daj boże otowrzeniu tego saloniku przez twoja siostrę chetnie służę bezpłatnie pomoca w rozliczeniach .Rozwiażę każdy problem...doprowadzę do szału nie jednego pracownika ...ale sami mnie tego nauczyli.NIE ZASTANAWIAJ SIE BO NIE MA NAD CZYM.Wszystko ale nie salonik!!!!!!myszka537
Nie rozumie zabardzo jednego , a dokladnie o jakie rozliczenia chodzi, prasa ok juz poznalam sie na nich, ale jak jeszcze mozna inaczej sie wkopac?? i tez nie rozumie jak sie robi zwroty i zawsze odajesz to w terminie co powinnas to czemu przy koncowej inwentaryzacji maja cie obciazyc za prase?? Co do prasy to oszukuje i to bardzo , ale ostatnio dowiedzialam sie bardzo istotnej rzeczy , a mianowicie jak odajesz gazety to mozesz odac 100% wszystko co powinnas, a jesli oni chca, albo kierowca to weznie sobiegazety tzn ukradnie i na nic twoje biadolenie ze ty odawalas gazety nie ma i koniec kropka, i wtedy sa kolosalne obciazenia i tak naprawde tam moze kazdy krasc a ty nie masz nic do powiedzenia, ale tak samo prasa nie ma nic do powiedzenia z gazetami ktore przychodza, czyli powiedzmy na fakturze jets napisanej ze przyszlo 10 gazet ty mowisz ze przyszlo 8 i zawsze racja lezy po twojej stronie.A wiec jak to sie mowi oko za oko ząb za ząb??
Posty: 41 • Strona 2 z 3 • 1, 2, 3
|
|