JUlita Wasielewska napisał(a):myszka537 napisał(a):Witam
Przeczytaj proszę moje wypowiedzi.Przeczytaj i naprawdę zastanów się.Na 100% tych pieniędzy już nie
odzyskasz od siostry.Pamietaj,że jeżeli i siostra i mama nie znaja rozliczeń ksiegowych będą płacić za niewiedzę.To sieć,specyficzny system rozliczeń i zarabiania ale na korzyść tylko właściciela i udziałowców.Dziękuje bogu,że odeszłam po 3 latach i zwrócono mi całą kaucje i weksel.
Takich partnerów odchodzących jest ...na palcach policzyć.
Szkolenie?ach nie licz na dużo wiadomości ze szkolenia.Praktyka i nauka na własnych błędach a wiec obciążenia to jest szkoła.
Moje zdanie.Niech sie siostra nie wkopuje ponieważ sieć jest bezlitosna...tutaj się płacze i płaci.
Prosty przykład.Jeżeli wysiada internet i przychodzi dalej prasa,towar i musisz przyjąc prasę.
Nie masz internetu i wtedy nie masz z czym uzgodnić ani przyjecia ani zwrotów prasy.Im dłużej dni nie ma internetu tym w wieksze niezgodności popadasz.
Wtedy oczy ci sie otwieraja ponieważ dostajesz noty obciażeniowe i nikogo nie interesuje,że nie miałaś internetu.
To tylko kropla.Walka jest na porządku dziennym od 6 rano.Naprawde trzeba mieć końskie nerwy.
Mój znajomy spłaca ponad 6000 zł z tytułu inwentaryzacji prasy .2 lata nie płacił ZUSU ponieważ wypłata jego szła na zaległości obciażenia.Nie znał rozliczeń ani uzgodnień.Sama sprzedaż to małe piwo.Najważniejsze są zasady rozliczeń,terminowośc.Trzeba mieć pieniadze na koncie non stop.Poniewaz codziennie robimy przelew utargu.W któryms momencie skaczą sie te pieniadze i bedziesz na bierząco rano biegał do banku wpłacał utarg,żeby było z czego zrobic przelew.Opłaty pocztowe m-cznie to też około 60 zł oczywiście z własnej kieszeni.
Pomóż siostrze otwierając cokolwiek ...najmniejszego ale własnego.Szkoda kobiety ponieważ na 100 % po tym co piszesz wiem,że zakłada sobie petle na szyję.
Ja obkuta w rozliczeniach dobrze wiem ile zdrowia straciłam i ilu ludziom sie naraziłam i z iloma
nawykłócałam.Uwolniłam sie od sekty i dzieki bogu,że odzyskałam wszystko.Straciłam zdrowie a jak widzę żółty samochód z napisem KOLPORTER zawsze mówię sobie po cichu/badna-niech was szlag....itd.../Pozdrawiam i jeżeli zechcesz chetnie opowiem ze szczegółami na czym dokładnie polega na praca.Przy nie daj boże otowrzeniu tego saloniku przez twoja siostrę chetnie służę bezpłatnie pomoca w rozliczeniach .Rozwiażę każdy problem...doprowadzę do szału nie jednego pracownika ...ale sami mnie tego nauczyli.NIE ZASTANAWIAJ SIE BO NIE MA NAD CZYM.Wszystko ale nie salonik!!!!!!myszka537
Nie rozumie zabardzo jednego , a dokladnie o jakie rozliczenia chodzi, prasa ok juz poznalam sie na nich, ale jak jeszcze mozna inaczej sie wkopac?? i tez nie rozumie jak sie robi zwroty i zawsze odajesz to w terminie co powinnas to czemu przy koncowej inwentaryzacji maja cie obciazyc za prase??
Co do prasy to oszukuje i to bardzo , ale ostatnio dowiedzialam sie bardzo istotnej rzeczy , a mianowicie jak odajesz gazety to mozesz odac 100% wszystko co powinnas, a jesli oni chca, albo kierowca to weznie sobiegazety tzn ukradnie i na nic twoje biadolenie ze ty odawalas gazety nie ma i koniec kropka, i wtedy sa kolosalne obciazenia i tak naprawde tam moze kazdy krasc a ty nie masz nic do powiedzenia, ale tak samo prasa nie ma nic do powiedzenia z gazetami ktore przychodza, czyli powiedzmy na fakturze jets napisanej ze przyszlo 10 gazet ty mowisz ze przyszlo 8 i zawsze racja lezy po twojej stronie.A wiec jak to sie mowi oko za oko ząb za ząb??




